Jasna Góra: główne uroczystości ku czci Królowej Polski

Prawdziwym celem naszej niepodległości jest wierność Ewangelii - mówił 3 maja na Jasnej Górze abp Stanisław Gądecki. W Sanktuarium z udziałem Episkopatu i kilkunastu tysięcy pielgrzymów odbywają się główne uroczystości ku czci Królowej Polski. Szczególną intencją tegorocznej modlitwy jest dziękczynienie za wolną Ojczyznę w 100-lecie odzyskania niepodległości.

Polub nas na Facebooku!

Przewodniczący Episkopatu przypomniał w kazaniu o roli Kościoła w trudnym czasie zmagań o wolność. Podkreślił, że obok podtrzymywania języka czy kultury, jego największą zasługą była troska o wolność ducha. – Kościół był jedyną strukturą działającą nieprzerwanie w czasie, gdy brakowało struktur państwa polskiego, ale ważniejszą od przekazywania wiedzy o historii Polski, od walki o zachowanie języka ojczystego, od propagowania działalności gospodarczej i stowarzyszeniowej, była praca Kościoła nad świętością ludu polskiego – powiedział abp Gądecki.

Mówiąc o wolności kaznodzieja podkreślał, że „wolność nie zależy od naszych subiektywnych przekonań czy emocjonalnych odczuć, wolność to odpowiedzialność za siebie i za innych”. Za Janem Pawłem II przypominał, że „sama zmiana struktur społecznych, ekonomicznych i politycznych, choć ważna, może się jednak okazać niewykorzystaną szansą, jeśli nie stoją za nią ludzie sumienia”. – To ludzie sumienia przyczyniają się do tego, że całokształt życia społecznego formowany jest ostatecznie według reguł tego prawa, którego człowiek sam sobie nie nakłada, ale je odkrywa w głębi sumienia jako głos, któremu winien być posłuszny – podkreślał przewodniczący Episkopatu.

– Powołując każdego z nas do istnienia, Pan Bóg uczynił nas zdolnymi do wybierania między dobrem a złem, dzięki temu pierwszą i podstawową wolnością każdego człowieka jest jego wolność wewnętrzna, czyli wolność woli, albo wolna wola, która dotyczy natury samego człowieczeństwa. Jest ona dana człowiekowi razem z jego człowieczeństwem; jest fundamentem naszego człowieczeństwa – zaznaczył kaznodzieja.

Metropolita poznański zauważył, że „chociaż człowiek jest poddany prawom natury, pozostaje on rzeczywiście sprawcą swoich czynów, nie zaś wyłącznie narzędziem różnych sił, jakie się w świecie ścierają”. Podkreślił, że „namiętne umiłowanie wolności i poszukiwanie jej przez poszczególne osoby jest bardzo pozytywnym znakiem naszych czasów”.  – Uznanie wolności każdej kobiety i każdego mężczyzny oznacza bowiem uznanie ich za osoby, za rządców ich własnych czynów, odpowiedzialnych za nie i posiadających możność kierowania swoim własnym życiem – mówił arcybiskup.

Podkreślił, że „zazwyczaj człowiek jest świadom tego, iż posiada zdolność dokonywania wyborów, lecz sama taka świadomość nie wystarcza, aby rzeczywiście stać się człowiekiem wolnym”. – Podobnie też samo subiektywne przekonanie o życiu w wolności nie jest jeszcze gwarancją, że jest się naprawdę wolnym, bo wolność nie zależy od naszych subiektywnych przekonań czy emocjonalnych odczuć. Poza tym, człowiekowi trudno jest uświadomić sobie wszystkie motywy, jakie nim kierują oraz wszelkie formy ignorancji czy zewnętrznych nacisków, które pomniejszają jego niezależność – zauważył abp Gądecki.

Kaznodzieja przypomniał, że kodem naszej chrześcijańskiej i polskiej kultury była i jest Biblia oraz Matka Boża Jasnogórska obecna w częstochowskim wizerunku. – Podczas całego okresu rozbiorów, Kościół, „Matka nasza”, w każdą niedzielę powtarzał po polsku słowa Pisma Świętego i Biblia pozostawała przez cały ten czas kodem naszej chrześcijańskiej i polskiej kultury, czyli zbiorem najważniejszych pojęć, dzięki którym Polacy mogli się nieustannie porozumiewać i tworzyć jedna wspólnotę. Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej znajdował się w każdym dworze, w każdej wiejskiej chacie, towarzyszył też emigrantom udającym się na obczyznę w poszukiwaniu pracy – mówił abp Gądecki.

– Staramy się spojrzeć z wdzięcznością na naszą przeszłość, dziękując Bogu za wszystkich, którzy wywalczyli niepodległość Polski a jednocześnie z nadzieją wychylić się ku naszej przyszłości, myśląc o potrzebie rozwoju otrzymanego dziedzictwa, któremu na imię Polska – powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Uroczystościom stulecia niepodległości towarzyszą na Jasnej Górze słowa: „Tu zawsze byliśmy wolni”.

KAI/awo

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Kard. Nycz: troska o Konstytucję to służba dla Ojczyzny

Troska o Konstytucję, która uwzględnia wartości nienegocjowalne jak życie, godność człowieka czy małżeństwo, to jeden z najważniejszych wymiarów społecznej służby dla Ojczyzny - podkreślił kard. Kazimierz Nycz podczas 3 maja podczas uroczystej Mszy św. z okazji Święta Narodowego 3 Maja i w uroczystość Matki Bożej Królowej Polski.

Polub nas na Facebooku!

W Mszy w archikatedrze warszawskiej pw. św. Jana Chrzciciela Eucharystii uczestniczyli prezydent Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą, członkowie Kancelarii Prezydenta RP, premier Mateusz Morawiecki z członkami rządu, przedstawiciele parlamentu z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim i wicemarszałkiem Sejmu Ryszardem Terleckim. Obecna była prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska.

W Eucharystii wzięły też udział delegacje służb mundurowych, w tym Wojska Polskiego, Policji, Straży Pożarnej.

Mszy św. przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, a koncelebrował ją m.in. biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek.

“W roku stulecia niepodległości Polski dzisiejsze święto Konstutucji 3 Maja nabiera szczególnego wymiaru. Nasza modlitwa w archikatedrze to nie tylko dziękczynienie za Konstytucje 3 Maja, ale także za całą troskę kolejnych pokoleń Polaków o zasadniczą ustawę, na której budowane jest państwo i całe prawodawstwo” – powiedział we wstępie do liturgii kard. Nycz.

– Byliśmy w tym stuleciu świadkami wielu konstytucji małych i kolejnych konstytucji, które poszczególne pokolenia Polaków z troską dawały swojemu narodowi. Chcemy Panu Bogu za to dziękować razem, wspólnie – dodał, zapraszając do modlitwy.

W homilii przypomniał okoliczności prac twórców Konstytucji 3 Maja nad tą pierwszą w Europie, a drugą na świecie ustawą zasadniczą. Zaznaczył, że przez całe wieki ważne uroczystości państwowe i narodowe rozpoczynały się w katedrach od modlitwy dziękczynnej.

– I ten związek uroczystości państwowych i religijnych wcale nie był przez wieki zawłaszczaniem historii przez Kościół, ale był wyrazem głębokiej wiary w Pana Boga, Pana historii i dziejów, który w swojej opatrzności prowadzi ludy i narody zgodnie ze swoim stwórczym i zbawczym planem – powiedział hierarcha.

Konstytucji 3 Maja trzeba było od razu bronić przed wrogami zewnętrznymi, którym zależało na osłabieniu, a nie wzmocnieniu Polski, a także przed wrogami wewnętrznymi, dla których wygodna była sytuacja upadającej I Rzeczypospolitej, widzianej przez pryzmat swoim partykularnych, często egoistycznych interesów – tłumaczył kard. Nycz.

“I tak bywało często w historii. Dobre dzieła powstawały i zawsze powstają w trudzie. Trzeba ich bronić w imię troski o prawdę, troski o człowieka, troski o dobro wspólne” – podkreślił metropolita warszawski. Dodał, że Konstytucja 3 Maja była ważnym punktem odniesienia dla narodu polskiego w trudnych czasach rozbiorów i walki o niepodległość.

“Dzisiaj, uczestnicząc we Mszy św. w tej archikatedrze, wracamy do tamtych wydarzeń. Jesteśmy tu tak, jak oni byli, by dziękować za wolną Polskę i błagać o bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne, o miłość i zgodę wszystkich ze wszystkimi, o sprawiedliwość, zwłaszcza dla najbardziej dotkniętych przez los; błagać o godność każdego człowieka, każdej rodziny, wszystkich samotnych, biednych i oczekujących pomocy – od państwa, ale także od każdego z nas” – zwracał uwagę hierarcha.

Zwrócił uwagę, że to właśnie już w wolnej Polsce biskupi w 1925 r. wybrali dzień 3 maja na uroczystość Matki Bożej Królowej Polski. Uczynili to nawiązując do ślubów króla Jana Kazimierza z 1 kwietnia 1656 roku. – To ten król podczas szwedzkiego potopu nazwał Maryję Królową Korony Polskiej – dodał kard. Nycz.

Wyjaśnił, że królowanie Maryi jest “królowaniem spod krzyża, podobnie jak królowanie Jezusa jest królowaniem z krzyża”. – Bo królować to znaczy służyć. Taki jest biblijny wydźwięk słowa “królowanie”, także wtedy gdy o królestwie mówi Jezus Chrystus. Służyć człowiekowi, który puka do drzwi naszego domu, naszej ojczyzny. Służyć swojej rodzinie, dobru wspólnemu, służyć ojczyźnie na wszystkich szczeblach życia społecznego – mówił dalej kard. Nycz.

Hierarcha przypomniał, że jednym ze sposobów służby społecznej jest troska o ustawę zasadniczą. – Przypominam nam dziś o tym 227. rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Dlatego dziś, gdy prowadzimy społeczną debatę nad polską konstytucją, warto pamiętać, że jest to jeden z najważniejszych wymiarów służby dla naszej ojczyzny – powiedział.

Zdaniem kard. Nycz, jest to m.in. troska o to, by fundament aksjologiczny zapisany w ustawie zasadniczej był kompletny; aby “uwzględniał odniesienie do niezmiennego prawa moralnego”, aby Konstytucja uwzględniała wartości podstawowe, nienegocjowalne – podkreślił kardynał, odnosząc się do stwierdzenia użytego przez papieża Benedykta XVI.

“Do tych wartości należy godność człowieka, małżeństwo, życie ludzkie w całym jego przebiegu, prawo rodziców do wychowania swoich dzieci – wcale nie takie oczywiste w dzisiejszym świecie” – przypominał kard. Nycz.

“Papież wręcz przestrzega: większość obywateli nie może być źródłem prawa, bo wtedy celem nie jest dążenie do dobra, ale do władzy lub równowagi władz. Gdyby zaś tak było – mówi papież – ci, którzy w danej chwili mają większość, byliby ostatecznym źródłem prawa. Historia zaś bardzo jasno dowodzi, że większości mogą się mylić”

Na zakończenie kard. Nycz zaznaczył, że Kościół nie chce proponować gotowych rozwiązań społecznych i politycznych, bo nie jest to jego rolą. – Zostawia szukanie takich rozwiązań obywatelom państwa, w którym Kościół żyje i działa. – Zostawia swoim wiernym świeckim to zadanie prowadzenia spraw doczesnych, zgodnie z zamiarem Boga Stwórcy i wszystkich rzeczy – dodał.

“Kościół chce być światłem, do którego mogą przyjść wszyscy: wierzący, a nawet niewierzący, zwykli obywatele i politycy, by swoje konkretne rozwiązania zobaczyć w świetle Ewangelii i społecznej nauki Kościoła i ocenić, czy naprawdę są dla dobra człowieka, dobra rodziny, społeczeństwa i czy realizują zasadę społecznej sprawiedliwości i miłości” – powiedział kard. Nycz.

KAI/awo

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap