кредиты онлайн в Казахстане кредит на карту онлайн кредит наличными

“Dbajmy, by patriotyzm był wolny od nieporozumień”

– Konieczny jest wspólny wysiłek, by obronić sens polskiego patriotyzmu od nieporozumień i wypaczeń - zaapelował abp Wojciech Polak. Prymas Polski uczestniczył w sesji "Ocalić patriotyzm", która odbyła się w Warszawie z okazji 60-lecia kwartalnika "Więź".

Polub nas na Facebooku!

Wystąpieniem pt. „Chrześcijański kształt patriotyzmu tu i teraz” Prymas otworzył debatę, która odbyła się w Domu Arcybiskupów Warszawskich.

Kilkakrotnie przywoływany przez prymasa Polski dokument episkopatu: “Chrześcijański kształt patriotyzmu” nazwał “magna charta” kościelnego myślenia o patriotyzmie. Metropolita gnieźnieński zwrócił uwagę, że przypomina on, że patriotyzm zawsze musi być postawą otwartą i wskazał na trzy stojące za nią postulaty. Po pierwsze, szacunek i poczucie wspólnoty wszystkich obywateli bez względu na ich wyznanie i pochodzenie dla których polskość i patriotyzm są wyborem moralnym i kulturowym.

– Biskupi polscy opowiadają się za wyborem moralnym i kulturowym rozumienia patriotyzmu – zaznaczył abp Polak. Dodał, że nie można nikogo wykluczać ze wspólnoty, w duchu słów papieża Franciszka wypowiedzianych na Jasnej Górze w 2016 r., gdy wskazywał, że nasz naród pokonał na swej historycznej drodze wiele trudnych chwil ale w jedności.

Po drugie patriotyzm musi być postawą uczciwą wobec innych i wrażliwą na drugich. – Widzimy jak dzisiaj ważne jest takie rozumienie patriotyzmu, które zdolne jest okazać empatię wobec drugich. Jak napisali biskupi, chodzi o wyrażanie własnych opinii i przekonań z szacunkiem dla także inaczej myślących współobywateli w duchu autentycznej życzliwości i odpowiedzialności, bez uprzedzeń i krzywdzących porównań – powiedział abp Polak.

Po trzecie, zwrócił uwagę prymas Polski, patriotyzm jako postawa otwarta to również pamięć tak ważna zwłaszcza u progu obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Jak zaznaczył “rocznicy, która powinna nas pobudzać do wdzięczności za przelaną na polach bitew krew”.

– Będzie to też okazja do wyrażenia wdzięczności za wszystkich, którzy odważnie wznosili nasz wspólny ojczysty dom opierając go na fundamentach solidarności, jedności i troski o tych, którzy potrzebują pomocy. Dom otwarty i gościnny, pełen miłości i szacunku, wrażliwy na tych, którzy uciekają od wojen, głodu, dyskryminacji i prześladowań oraz ubóstwa – mówił prymas Polski.

Abp Polak wskazał też na konieczność otwartej postawy wobec uchodźców podkreślając, ze jest to imperatyw moralny związany z sytuacją konkretnej osoby, która cierpi i ucieka przed wojną i niesprawiedliwością.

Prymas Polski wskazał na potrzebę twórczego spojrzenia na patriotyzm, uchwycenia go w całej ważności i złożoności, z poszukiwaniem wspólnych dróg niełatwej rzeczywistości, w której się poruszamy. Wyraził nadzieję, że zgodnie z intencją polskich biskupów Polska pozostanie we współczesnej Europie i świecie symbolem solidarności, otwartości i gościnności.

– W ten sposób także w odniesieniu do patriotyzmu możemy powtórzyć, że jest on nam nie tylko dany ale i wciąż zadany, by w nim żyć i wspólnie wzrastać a także ocalić przed możliwymi wypaczeniami – zaznaczył metropolita gnieźnieński.


tom / Warszawa

KAI


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Aborcja nie jest “OK”

Proaborcyjna retoryka środowisk feministycznych właśnie osiągnęła dno. Inicjatorki billboardowej akcji „Nie jesteś sama” dowodzą mianowicie, że – tu cytat – „aborcja jest OK”.

Polub nas na Facebooku!

To nie koniec: za akcją stoi grupa o nazwie Aborcyjny Dream Team. O czym marzą bojowniczki pro-choice? O tym, by „zmienić negatywne przekonania o aborcji” i by kobiety, które jej dokonały, nie bały się o tym mówić, bowiem aborcja jest czymś powszechnym. Przekonują: „1 z 3 twoich znajomych miała aborcję. Nie jesteś sama”. Dodając kobietom otuchy, wmawiają im, że aborcja jest autonomiczną decyzją kobiety oraz że stanowi jedną z banalnych czynności życiowych. Feministki nie zawracają sobie głowy etycznym wymiarem takiego „wyboru”. I trudno się dziwić: skoro aborcja należy do życiowej rutyny, to trudno poddawać ją etycznej ocenie. Ostatecznie nikt nie ocenia moralnie farbowania włosów czy seansu w solarium. Logiczne.

„Aborcyjna drużyna marzeń” tłumaczy, że ich kampania to odpowiedź na „kontrowersyjne billboardy przeciwników aborcji”. Owszem, można mieć różne opinie na temat eksponowanych na ulicach ogromnych zdjęć rozczłonkowanych ciał abortowanych dzieci, ale tłumaczenia „marzycielek” są absolutnie nie do obrony. Zdaje się, że dostrzegli to już nawet niektórzy liberalni komentatorzy. I to jest chyba jedyne światełko w tej ponurej sprawie.

Pomimo ogromnej temperatury sporów wokół aborcji, jakie co jakiś czas elektryzują opinię publiczną, nie przypuszczałem, że feministki (pewnie nie wszystkie, ale marna to pociecha) uciekną się do chwytów tak żenujących i cynicznych. W dodatku zapewne nie są świadome, że biorą na siebie odpowiedzialność nie tylko za obniżenie poziomu dyskusji o ludzkim życiu, ale też za ewentualne proaborcyjne decyzje tych kobiet, które zdołają omamić kłamliwym i żałosnym hasłem „aborcja jest OK”.


Tomasz Królak / Warszawa

KAI


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments