Ks. Kozłowski: Krzyż na Giewoncie mnie ocalił

Porażony trzykrotnie piorunem na Giewoncie ks. Jerzy Kozłowski opowiada dla organizatorów akcji "Polska pod krzyżem" o tym doświadczeniu z 22 sierpnia. - Gdyby nie krzyż na Giewoncie to bym zginął. Ofiaruję to swoje cierpienie Panu Bogu za Kościół w Polsce - wyznaje.

Reklama

Swoją opowieść ks. Jerzy Kozłowski nagrał specjalnie dla Fundacji Solo Dios Basta, która organizuje 14 września akcję ewangelizacyjną „Polska pod Krzyżem”. Wyznaje, że to doświadczenie z Giewontu przeżywa właśnie w tej perspektywie: jako swój krzyż i możliwość złączenia się z Krzyżem Chrystusa. – Pojawiły się głosy, że krzyż na Giewoncie zabija. Tymczasem ja, który byłem dokładnie przy tym krzyżu żyję, a ci co byli dalej – zginęli – mówi. 

? PRZECZYTAJ: Papież zaprasza na wydarzenie “Polska pod krzyżem”

Jego pełnej wypowiedzi można posłuchać tutaj ⤵️

Reklama
Reklama

ad/Stacja7

Reklama
Reklama

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę