W kościele św. Anny ruszają Katechezy Warszawskie

Pozytywny przekaz wiary i prezentacja nauki Kościoła mają być celem Katechez Warszawskich, które ruszają tej jesieni w kościele św. Anny. Katechezy będą miały charakter sezonowy: jesień-wiosna. Sześć tegorocznych jesiennych katechez będzie poświęconych tematowi sumienia.

Katechezy Warszawskie to cykl konferencji formacyjnych skierowanych ku pogłębieniu znajomości nauki Kościoła. Będą wygłaszane w akademickim kościele św. Anny, o godz. 19.30. Pierwszy sezon rozpocznie się w czwartek, 23 października, potrwa do 27 listopada

Przygotowania bezpośrednio koordynuje arcybiskup warszawski, kard. Kazimierz Nycz: “Jesteśmy przyzwyczajeni do dyskusji, do debat, a brakuje po prostu propozycji pokazujących jednoznacznie, jaka jest nauka Kościoła” – tłumaczy Metropolita Warszawski.

Katechezy Warszawskie mają układ sezonowy: w każdym “sezonie” po sześć spotkań, tydzień po tygodniu. Wszystkie sześć będzie poświęcone jednemu tematowi. Jesiennym tematem będzie sumienie.

Katechezy będą rozpoczynały się o 19.30. Najpierw odbędzie się konferencja, po niej pogłębienie tematu w ramach rozmowy kilku zaproszonych osób. Całość będzie transmitowało Radio Plus. Podczas drugiej części będzie możliwość zadawania pytań bezpośrednio oraz – dla słuchaczy w radio bądź w internecie – poprzez portale społecznościowe.

W kościele św. Anny ruszają Katechezy Warszawskie

Katechezy skierowane są przede wszystkim do dorosłych. “Dzieci i młodzież mają dostęp do katechezy, studenci uczestniczą w duszpasterstwach akademickich. W praktyce zatem katechezy pozbawieni są ci, którzy bardzo jej potrzebują – to znaczy dorośli. Codzienne życie dostarcza im wielu pytań, wątpliwości i pragnienia pogłębienia własnej wiedzy religijnej i wiary” – dodaje kard. Kazimierz Nycz.

Głoszący katechezy zadbają o przystępny język, tak aby sprawy wiary były przekazane w sposób zrozumiały dla szerokiego grona słuchaczy. W zamierzeniu organizatorów, katechezy mają być pozytywnym przekazem wiary. Mogą być odpowiedzią na ważne pytania, z którymi zmaga się dziś człowiek.

Dlatego tej jesieni tematem głównym jest sumienie. Od 23 października temat sumienia będzie prezentowany w sześciu różnych perspektywach. Każdą katechezę przeprowadzi inny duchowny, zgodnie ze swoją specjalnością.

Według zamierzeń warszawskich księży, Katechezy wpiszą się na stałe w ofertę duszpasterską archidiecezji.

To młodzi budują Światowe Dni Młodzieży

Odliczamy dni do Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w lipcu 2016 roku w Polsce. O przygotowaniach, organizacji i programie opowiada nam ks. Grzegorz Suchodolski – dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM.

Patrycja
Michońska-Dynek
zobacz artykuly tego autora >

Rozmawia Patrycja Michońska – Dynek.

Jeszcze dwa lata do Światowych Dni Młodzieży w Polsce, a przygotowania idą pełną parą.

Już mniej, niż dwa lata… Czas upływa bardzo szybko, a tu nie chodzi o festiwal, na który przyjedzie papież, ale o formacyjną, organiczną pracę z młodzieżą. Światowe Dni Młodzieży są sprawdzianem, na jakim etapie pracy duszpasterskiej z młodymi ludźmi jesteśmy. I nie mam na myśli centralnego duszpasterstwa akademickiego w jakimś dużym mieście, ale rzeczywistość każdej polskiej parafii.

Od pierwszej niedzieli adwentu będziemy przeżywać nowy rok duszpasterski pod hasłem Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. Myślę, że to jest pytanie do rachunku sumienia dla nas duszpasterzy – czy mam w parafii grupę formacyjną dla młodzieży, czy moja parafia jest otwarta na młodych, czy mam dla nich propozycję, czy są ruchy, wspólnoty w które mogą się włączyć? Czy księża pracują z młodymi, czy nie zamykają domu parafialnego, jak bunkra albo twierdzy?

Przecież ci, którzy przyjadą do nas z całego świata, nie chcą podziwiać naszych przepięknych i ładnie utrzymanych kościołów, autostrad czy szkół, ale szukają żywej wspólnoty Kościoła.

Zanim młodzi z całego świata pojawią się w Krakowie na Światowych Dniach Młodzieży, odwiedzą diecezje w całej Polsce.

Tak. W Brazylii ten czas nazywał się Tygodniem Misyjnym, a my wróciliśmy do prostej nazwy: Dni w Diecezjach. Taki sześciodniowy pobyt grup zagranicznych na terenie całego kraju został zainicjowany w 1997 roku we Francji. Wtedy biskupi francuscy powiedzieli: Co nam z tego, że przyjedziecie tylko do Paryża, skoro cała katolicka Francja umiera? Przyjedźcie do naszych wspólnot i pokażcie, że wiara jest jeszcze możliwa! Od tamtej pory Dni w Diecezjach są stałym elementem wszystkich kolejnych spotkań, a ożywienie, które wprowadzają do kościołów lokalnych, jest niesamowite.

We Francji pomogło?

Bardzo. Po 1997 roku grupa francuska stała się jedną z najliczniejszych narodowości na wszystkich kolejnych spotkaniach. Niedawno gościliśmy w Polsce przedstawicieli Konferencji Episkopatu Francji, którzy zadeklarowali, że przyjadą z 60-70 tysiącami uczestników. Na razie biją ich tylko Włosi, którzy zapowiedzieli 120 tysięcy młodych.

Wystosowaliśmy zaproszenie do całego świata – na etapie Dni w Diecezjach, od 20 do 25 lipca 2016 roku spodziewamy się 200-250 tysięcy młodzieży. Każda diecezja przyjmuje nazwę biblijną związaną z historią Zbawienia. Archidiecezja Warszawska to Moria, diecezja siedlecka to Jerycho, a na przykład łomżyńska – Kanaan. Chodzi nam o to, żeby pokazać na terenie całej Polski swoiste Campus Misericordiae – sięgnąć do historii Zbawienia i przypomnieć, jak Bóg działał ze swoją miłością i miłosierdziem na przestrzeni całej historii Zbawienia. Grupy zagraniczne już teraz odpowiadają na to zaproszenie i chętnie kontaktują się z koordynatorami diecezjalnymi.

To młodzi budują Światowe Dni Młodzieży

Tak wcześnie?

Mieliśmy już dużo wizyt – oprócz Włochów i Francuzów byli u nas także m.in. Amerykanie, Hindusi, Kanadyjczycy. Bardzo nas cieszy to, że dzielą się z nami tym, jak chcieliby przeżyć Dni w Diecezjach. Na przykład grupy z Australii zainteresowane są zaangażowaniem społecznym: Skoro tematem jest miłosierdzie, chcemy podjąć konkretne dzieła miłosierdzia, które będziemy mogli sfinalizować w czasie pobytu w diecezji.

Mają już konkretne pomysły, co chcieliby robić?

Pytają o nasze propozycje, ale też mówią, że chcieliby poznawać polskich świętych i tradycje związane z naszą wiarą. To podpowiada nam pewne kierunki myślenia i działania. Przekazujemy ich pytania do diecezji, a tam powstają konkretne projekty. Przedstawiciele jednej z grup z Francji chcą na przykład pochodzić po szlakach Jana Pawła II. Odesłaliśmy tę grupę do diecezji ełckiej i wiemy, że 150 osób popłynie Czarną Hańczą – tą samą, którą pływał z młodymi Karol Wojtyła. Z kolei duszpasterstwo akademickie z Paryża, z katedry Notre Dame zażyczyło sobie ulokowania 800 osób daleko od cywilizacji, najlepiej obok klasztoru o bogatej duchowej tradycji – chcą przeżyć 3 dni na sposób rekolekcyjny. Skierowaliśmy ich do Siedlec, bo tam są piękne okolice.

Trzeba będzie tam zorganizować gigantyczne pole namiotowe…

To pokazuje, jakie mamy wyzwania. To pokazuje także, że grupy, które myślą o przyjeździe do Polski, nie chcą być bierne, ale chcą współtworzyć to wydarzenie. To jest piękne w Światowych Dniach Młodzieży –  młodzi są tu naprawdę twórcami.

źródło: krakow2016.com

Zawsze ksiądz podkreśla, że trzeba pamiętać, że Światowe Dni Młodzieży to nie „impreza”, nie fajerwerk. Te dni mają coś przemienić na dłużej.

Już papież Benedykt wyraźnie mówił, że Światowe Dni Młodzieży nie mogą zostać zredukowane do tygodnia, który staje się widoczny w mediach, w przestrzeni publicznej. Do Światowych Dni Młodzieży musi prowadzić długa droga przygotowań zewnętrznych i wewnętrznych. Dlatego my, jako Krajowe Duszpasterstwo Młodzieży, kładziemy nacisk na formację cykliczną. I stąd programy przygotowane na kolejne lata: pierwszy rok trwa do końca listopada pod hasłem [email protected] ze Słowem – zaprosiliśmy młodych, żeby w interakcji ze Słowem Bożym, kształtowali swoją wiarę, relację do Jezusa, bo ŚDM są spotkaniem młodego człowieka z Chrystusem. W pierwszą niedzielę adwentu rozpoczynamy drugi rok, którego hasłem są słowa: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię, a nacisk będzie położony na sakrament Pokuty. Przez 12 miesięcy, w pierwsze piątki miesiąca, późnymi wieczorami, młodzi będą się spotykać w parafiach lub dekanatach i uczestniczyć w dwóch sakramentach: Pokuty i Eucharystii. Dlatego kontynuacja [email protected] ze słowem będzie nosiła tytuł Serce 2.0. Dwa –  jak dwa sakramenty – Pojednania i Eucharystii. Będzie comiesięczne nabożeństwo pokutne z dobrym rachunkiem sumienia, indywidualna adoracja Najświętszego Sakramentu, osobista spowiedź i zwieńczenie tego czasu wspólnym uwielbieniem i – przed północą – Mszą Świętą.

A teraz wróćmy do samych obchodów ŚDM – mamy potwierdzenie, że papież przyjedzie do Polski?

Oczywiście. Papież Franciszek powiedział do młodzieży zebranej na mszy św. kończącej ŚDM w Rio de Janeiro: Drodzy młodzi, jesteśmy umówieni na najbliższy Światowy Dzień Młodzieży w 2016 r. w Krakowie, w Polsce. Dlatego Kraków jest pewny na 100%. Polscy biskupi zaprosili Ojca Świętego by odwiedził także inne miasta – Gniezno, Poznań, Warszawę czy Częstochowę – ale czekamy wciąż na odpowiedź.

To młodzi budują Światowe Dni Młodzieży

Wiemy też już dokładnie, kiedy przyjedzie do nas Franciszek?

Do Krakowa, do młodzieży przyjedzie w czwartek 28 lipca. Będzie z nami cztery dni i odleci w niedzielę 31 lipca wieczorem. Natomiast pielgrzymi przyjadą do Krakowa już w poniedziałek, 26 lipca. We wtorek odbędzie się ceremonia otwarcia, a w czwartek dołączy do nas papież; na piątek zaplanowana jest wspólna droga krzyżowa, w której także uczestniczy Ojciec Święty. W sobotę będziemy uczestniczyć w wieczornym czuwaniu zakończonym adoracją Najświętszego Sakramentu, a w niedzielę – w Eucharystii, którą nazywamy także Mszą Świętą Posłania. To są cztery centralne wydarzenia z udziałem Franciszka. Do tego dochodzą spotkania z innymi grupami – niepełnosprawnymi, wolontariuszami, osobami konsekrowanymi, duchowieństwem – tych spotkań papież będzie miał na pewno wiele.

A gdzie papież zamieszka?

Do tej pory papieże zatrzymywali się przy Franciszkańskiej 3…

Pojawi się w słynnym oknie?

Mam nadzieję, że jeśli podpowiemy papieżowi Franciszkowi, to pojawi się w oknie, bo młodzi na pewno będą czekać.

Mówił Ksiądz o młodzieży z Australii czy Francji. A co z młodymi ze Wschodu i projektem  „Bilet dla Brata”?

Młodzież ze Wschodu budzi się. Odwiedzają nas młodzi i ich biskupi, między innymi z Ukrainy – zarówno z Kościoła łacińskiego jak i greckokatolickiego. Setki tysięcy młodych chciałyby nas odwiedzić i to dla nas, organizatorów, może być prawdziwe wyzwanie. Zupełnie jak w 1991 roku, kiedy do Częstochowy zmierzały długie składy pociągów specjalnych, a młodzież ze Wschodu licznie uczestniczyła w VI Światowym Dniu  Młodzieży.

To młodzi budują Światowe Dni Młodzieży

O jakich krajach mówimy?

Głównie o najbliższych, przede wszystkim o Ukrainie, ale także o Białorusi i Rosji. Z krzyżem ŚDM docieramy bardzo daleko, nawet na Zakaukazie, Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan – to są kraje, które także zapraszamy do udziału. Wiemy, że tam jest niewielu młodych katolików, ale im też chcemy umożliwić przyjazd. Dlatego właśnie stworzyliśmy projekt Bilet dla Brata, który polega na zbiórce funduszy na sfinansowanie pakietów pielgrzyma.

Przyjechać muszą już na własną rękę?

Tak, ale w przypadku Ukrainy czy Białorusi ten koszt nie jest wysoki. Natomiast dużym wydatkiem jest pełne uczestnictwo. Na poprzednich ŚDM było to nawet 200 euro. Jeśli policzymy wszystkie świadczenia – zakwaterowanie, wyżywienie, transport, ubezpieczenie, różnego rodzaju materiały – w sumie wyjdzie około 1000 zł na osobę. Chcąc pomóc kilkudziesięciu tysiącom młodych osób ze Wschodu, musimy zebrać kilkadziesiąt milionów złotych. Bilet dla brata prowadzony jest w wielu polskich diecezjach i przynosi pierwsze wymierne efekty materialne. Chcemy go jeszcze bardziej rozwinąć, nawet na zasadzie adopcji: parafia – parafii, czy dekanat w Polsce – parafii ze Wschodu. Zaprośmy tych młodych do siebie, przyjmijmy ich!

Mówimy dużo o przygotowaniach strukturalnych, organizacyjnych. A jak młodzi ludzie w Polsce mogą włączyć się w przygotowania?

Przecież to właśnie młodzież szykuje Światowe Dni Młodzieży! Biskup nic nie zrobi, jeśli nie jest otoczony rzeszą młodych, działających w różnych obszarach. Powstają diecezjalne i dekanalne centra wolontariatu. Młodzi oddają całe swoje siły, potencjał, umiejętności, żeby dobrze przygotować ŚDM, a z drugiej strony, żeby przygotować swoich rówieśników do udziału w tym wydarzeniu. Jeśli ktoś szuka miejsca dla siebie, może oczywiście zajrzeć na stronę krakow2016.com, kdm.org, czy na biletdlabrata.pl. Ale najlepiej poszukać swojego dekanalnego czy diecezjalnego centrum organizacyjnego – w miejscu zamieszkania, czy nauki. Myślę, że nikt nie zostanie odtrącony i odesłany. Czekamy na każdego. To młodzi budują Światowe Dni Młodzieży.

Patrycja Michońska-Dynek

Zobacz inne artykuły tego autora >
Patrycja
Michońska-Dynek
zobacz artykuly tego autora >