Nasze projekty
fot. Karolina Grabowska / Pexels

Dlaczego pościmy właśnie od mięsa?

Dlaczego post dotyczy akurat mięsa? Przecież dziś, kiedy bardzo łatwo "oszukać post" bez użycia grama mięsa przygotować najwyborniejszą ucztę.

Reklama

Pytanie, które mówi o pytającym

Dlaczego post dotyczy akurat mięsa? Historycy wskazują, że post – obecny przecież w wielu religiach – w pierwszej kolejności zawsze dotyczył mięsa i alkoholu. Wynika to z faktu, że w dziejach ludzkości mięso – podobnie jak wina – było zawsze pojmowane jako towar bardziej luksusowy, rzadszy, wymagający dłuższego czasu przyrządzenia potrawy, związany z czasem święta niż z dniem powszednim. Inaczej niż dziś, kiedy bardzo łatwo oszukać post i bez użycia grama mięsa przygotować najwyborniejszą ucztę.

Dziś mięso tak bardzo nam spowszedniało, że wiele osób ma całkiem słuszne w swej istocie pytania, czy jest jeszcze sens wystrzegać się właśnie mięsa w piątki, skoro o wiele bardziej wysmakowane potrawy można przyrządzić z ryb czy w ogóle składników, wśród których w ogóle nie będzie mięsa.

Dzień bez mięsa jako ochrona środowiska?

Jakiś czas temu grupa intelektualistów francuskich wystosowała do władz apel, by… ustanowić w jeden dzień w tygodniu zakaz spożywania mięsa. Propozycja poniedziałku jako dnia bez mięsa, a nie piątku, pokazuje, że powody oczywiście nie są religijne. Chodzi o ochronę środowiska, a dokładnie – o lasy wycinane pod hodowlę zwierząt rzeźnych. Nawet jeden dzień w tygodniu z zakazem jedzenia mięsa w konsekwencji chroni nasze lasy.

Reklama
Reklama

W tej dość dziwnej historii znacząca jest reakcja francuskiego społeczeństwa, która ów apel przyjęła z drwiną. Posądzili oni autorów apelu o brak kontaktu z codziennym życiem zwykłych ludzi, coś w rodzaju: “W jakim wy świecie żyjecie, Panowie Intelektualiści”? A wszystko dlatego, że roczne spożycie mięsa spada we Francji z roku na rok z powodu… zubożenia.

Innymi słowy, biednych na mięso naprawdę nie stać. Ta naturalna prawda jest widoczna zawsze w dziejach ludzkości poza tymi enklawami luksusu, w których tej “dziwnej” zależności nie widać i tkwiący w nich pytają: “dlaczego post akurat od mięsa…” A to oznacza, że samo pytanie o post od mięsa to swoisty miernik pokazujący życiową sytuację pytającego.

Efekt motyla

Ta uwaga otwiera przed nami inny, zupełnie niespodziewany, wymiar postu, który znacznie wychodzi poza egoizm i miłość własną ukryte w “postach-dietach”. Przecież nawet ów apel intelektualistów francuskich pokazuje, że każdy nasz konkretny gest, niczym efekt trzepotu motyla, ma konkretne znaczenie w życiu innych, chociażby przyrody, lasów, stworzeń, całego środowiska.

Reklama
Reklama

Religijny wymiar jest jeszcze ważniejszy: nawet jeśli mamy to szczęście, że mięso jest dla nas towarem powszednim, kierujemy się w życiu optyką o wiele szerszą: są tacy, którzy tego mięsa na co dzień naprawdę nie mają. Aspekt solidarności, łączności w wierze z tymi, którzy tego wszystkiego, co my, nie mają, apel o dzielenie się, o sprawiedliwość, staje się również znaczącym wymiarem postu.

Prawo kanoniczne bardzo wyraźnie mówi o jeszcze jednym wymiarze postu oraz wszystkich innych form pokuty. Po pierwsze, są formy nakazane i nie nakazane. O tych drugich krótko: “Wszyscy wierni, każdy na swój sposób, obowiązani są na podstawie prawa Bożego czynić pokutę”. Otwiera się pytanie, czy zdarzyło nam się kiedykolwiek pościć w dniu przez Kościół nie nakazanym…

O nakazanych dniach pokutnych kodeks pisze tak: “Żeby jednak wszyscy przez jakieś wspólne zachowanie pokuty złączyli się między sobą, zostają nakazane dni pokuty, w które wierni powinni modlić się w sposób szczególny, wykonywać uczynki pobożności i miłości, podejmować akty umartwienia siebie przez wierniejsze wypełnianie własnych obowiązków, zwłaszcza zaś zachowywać post i wstrzemięźliwość…”.

Reklama

Niech łączy nas post

Przypatrzmy się temu fragmentowi. Piątkowy post, nakazany nam przez Kościół, służy przede wszystkim temu, byśmy podjęli praktykę pokutną WSPÓLNIE, razem, jako cały Kościół. Ktoś z naszych pasterzy tak postanowił i my się temu podporządkowujemy, i razem pościmy. Tak jak razem, jednego dnia, solidaryzujemy się, by wesprzeć określoną akcję charytatywną albo wspomóc ofiary katastrofy. Jeden wspólny dzień, by pokazać, że jesteśmy Kościołem i wszyscy w nim jesteśmy wspólnotą. Wspólne zachowanie pokuty ma nas ŁĄCZYĆ MIĘDZY SOBĄ. Ma łączyć bogatych z biednymi, znanych z nieznanymi, mieszkańców miast z tymi, którzy żyją na peryferiach. Tych, dla których mięso to luksus z tymi, którzy pytają o sens mięsnego postu…

Piątkowy post – wbrew różnym medialnym mitom – nie został zniesiony. Prawo kanoniczne jasno mówi: “W Kościele powszechnym dniami i okresami pokutnymi są poszczególne piątki całego roku i czas wielkiego postu”, i dalej “Wstrzemięźliwość od spożywania mięsa lub innych pokarmów, zgodnie z zarządzeniem Konferencji Episkopatu, należy zachowywać we wszystkie piątki całego roku, chyba że w danym dniu przypada jakaś uroczystość”.

Sens postu

W wielu krajach post piątkowy rzeczywiście nie obowiązuje. Konferencje Episkopatu skorzystały z kanonu 1253 Kodeksu Prawa Kanonicznego: “Konferencja Episkopatu może dokładniej określić sposób zachowania postu i wstrzemięźliwości, jak również w całości lub części zastąpić post i wstrzemięźliwość innymi formami pokuty, zwłaszcza uczynkami miłości i pobożności”. Innymi słowy, piątek nigdy nie przestaje być dniem pokutnym, w którym jako katolicy jesteśmy zobowiązani podjąć pewną konkretną formę pokuty. Zwykłą taką formą, zakodowaną w naszej zbiorowej pamięci i wciąż obowiązującą w Kościele w Polsce jest wstrzemięźliwość od mięsa.

Pościć oznacza nie tylko: jeść mniej, nie jeść mięsa, ale i: mniej czasu przeznaczyć na przygotowanie potraw. Post to nie tylko mój indywidualny wybór, ale nasza wspólna praktyka, całego Kościoła, która łączy nas między sobą.

Czy grzechem jest nie pościć?

Czas odpowiedzieć na najpopularniejsze postne pytanie: czy z niezachowania postu trzeba się spowiadać? Z pewnością, jest to zaniedbanie, które wiąże się z zaciągnięciem grzechu powszedniego (przynależność grzechu do tych ciężkich określa Dekalog, tymczasem żadne przykazania Dekalogu nie mówi wprost o poście). Co innego trwanie w postawie ignorowania postu. A to, czemu często towarzyszy przeświadczenie: “nikt nie będzie za mnie decydował, co mam w życiu robić”, jest już wykroczeniem poza przykazanie: “Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”…

Tak czy inaczej, spowiadajmy się z tych dni, kiedy o poście zapomnieliśmy. Konsekwencje tego są konkretne. Dużo więcej mówią o “enklawie”, w jakiej żyję, i ślepocie duszy, w jakiej tkwię. I naprawdę nie chodzi tylko o hektary lasów wyciętych pod hodowlę zwierząt…

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę