video-jav.net

Jest z nami w każdy czas

Wyrośliśmy wszyscy w tym przekonaniu, zapewnieniu i spokoju, że Ona po prostu jest

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Utwierdza nas w tym w ponad 100 Sanktuariach, dziesiątkach cudami słynących obrazów i setkach tysięcy prześlicznych kapliczek, które mijamy każdego dnia, i które wprowadzają za każdym razem spokój w nasze serce.

Nie można wyobrazić sobie inaczej polskich wsi i miast, jak tylko z tymi punkcikami, miejscami, w których zawsze możemy się zatrzymać, by zwyczajnie pogadać z Maryją. Czeka na nas za każdym rogiem, na każdym skrzyżowaniu, przy każdej dróżce, by wyznaczyć nam dalszy kierunek, by powiedzieć: zobacz jak zawsze jestem blisko.

 

 

Niesamowicie ujmujący jest widok wieżowców, nowoczesnych parków technologicznych z wbudowanymi pomiędzy nimi kapliczkami, które po prostu tam są. Wrosły w to miejsce, w to życie, trwają pomiędzy szklanymi wieżowcami dostojne i piękne, bo z miłością budowane. Cała reszta, wszystkie inne budynki są do nich dopasowywane. To właśnie te kapliczki tworzą nasz prawdziwy krajobraz, to one są wbudowane w Polskę i wszystko co powstaje, tworzy się wokół nich. Dzięki tym małym stałym punktom, gdziekolwiek jesteśmy, zawsze czujemy się u siebie. Przystrojone, zadbane, często opatrzone bukietami świeżych kwiatów, uczą nas wierności. Wierności tak pielęgnowanej przez cudowne, wspaniałe (najczęściej) kobiety, nasze babcie, mamy, ciocie, które zbudowały naszą wiarę i budują ją ciągle poprzez choćby wierność w postanowieniu i dbałości o te przepiękne dowody miłości poprzednich pokoleń wobec Matki Najświętszej i wobec Pana Boga.

 

Kapliczki najczęściej były budowane jako dowód wdzięczności za łaski płynące z nieba, jako bramy obronne przed wszelkimi kataklizmami, czymś złym co mogło spotkać pobliskie domostwa, wreszcie jako miejsca spotkań i wspólnej modlitwy. Od setek lat Polacy gromadzą się przy kapliczkach, by w maju – miesiącu Maryjnym – oddać pokłon Tej, która zawsze bierze nas w swoją obronę. Oddać pokłon Matce, która wiernie trwa przy nas na dobre i złe. Matce, która pokazywała nam przez wieki, swoje możliwości we wszystkich cudach, których w naszej ciężkiej historii często doświadczaliśmy. Matce, która pokazuje każdego dnia w naszych mniejszych i większych zmaganiach swoje wsparcie i zapewnienie, że jest z nami. Pokazuje nam to także swoją obecnością w tych wszystkich polskich kapliczkach i daje to zapewnienie: ja jestem z Wami, wspieram Was i prowadzę do Ojca.

 

 

Najlepiej wyrażał swoją wdzięczność Maryi Prymas Tysiąclecia, Kardynał Stefan Wyszyński, który oddał nas, jako Naród całkowicie pod Jej opiekę a Ona udowodniła, że razem możemy dojść do prawdziwej wolności.

W maju 2018 r., w roku setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, warto każdego dnia dziękować za to Matce Bożej. Każdy z nas przecież jadąc do pracy, do szkoły, na uczelnię mija po drodze kilka kapliczek, wystarczy podejść, wystarczy się pokłonić, wystarczy podziękować, może powiedzieć: jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam…

Zapraszam serdecznie na majowe nabożeństwa przy kapliczkach. Zapraszam do modlitwy wspólnej z Prymasem Tysiąclecia w specjalnym cyklu “Maryja Niepodległa” – codziennie nowe rozważanie. Zapraszam serdecznie do codziennego wyśpiewania Maryi wszystkich 53 komplementów z Litanii Loretańskiej. My naprawdę mamy Jej za co dziękować.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich miejscach jak Comarch, czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach: kobiet, dzieci, rodziny, edukacji. Bliska jej sercu jest nauka społeczna Jana Pawła II. Na Stacji 7 od kilku lat prowadzi cykl "Rozmowy z Janem Pawłem II" oraz podejmuje tematy społeczne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Adopcja. Niewyobrażalne pragnienie miłości

Znikąd, z żadnego miejsca na ziemi, nie bije tak ogromna potrzeba miłości jak z domu dziecka

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Kiedyś pojechałam do przedszkola, gdzie chodzili moi synowie, na Dzień Matki wcześniej – tak, że byłam pierwsza. Wszystkie dzieci zaczęły mówić głośno: “mama przyjechała, mama przyjechała” – Jacek – mój syn – zauważył, że to ja i zaczął krzyczeć na inne dzieci, że jestem jego mamą, nie ich. Miał wtedy tylko 4 lata. Urodzony i wychowywany w pełnej rodzinie z czasem miał tę pewność, zamienioną w oczywistość, że jestem jego mamą i że zawsze będę, że nie musi walczyć o moją miłość.

 

Potem zobaczyłam dokładnie tę samą sytuację w Domu Dziecka, gdy przyjeżdżałam do Magdy, tyle że ona miała już 11 lat, niektóre dzieci 14 a nawet 17. W każdym takim młodym człowieku, pozostało już na zawsze to ogromne pragnienie miłości matczynej. Ono bije, uderza w człowieka, kiedy tylko się tam wchodzi. To pragnienie pozostawia ślad na całe życie.

W pełnych rodzinach ta dziecięca potrzeba zawsze z czasem zamienia się w przyzwyczajenie, oczywistość, ale nie tam, nie w życiu, w którym doświadczyło się od dzieciństwa braku takiej miłości. Człowiek rodzi się z sercem przepełnionym miłością i natychmiast tę miłość chce przelewać na drugiego i chce ją także dostawać. Dzieci pozbawione rodzin, zostają pozbawione wszystkiego, co w momencie narodzin jest dla nich najcenniejsze. Brutalnie jest im zabrana najwyższa w tym momencie wartość – miłość. Taka rana goi się potem całe życie, o ile w ogóle się zabliźni.

 

Z drugiej strony pragnienie miłości do dziecka jest podobnie bolesne, podobnie nie gojące się, podobnie na zawsze. Ból rodziców pragnących potomstwa także jest bólem na całe życie, bólem, którego niczym nie da się ukoić. Pan Jezus jedne z ostatnich słów, które wypowiedział na ziemi – można pomyśleć – skierował właśnie do tego pragnienia miłości: “Niewiasto oto syn Twój…, oto Matka Twoja”. Pokazał, że rana wydarta tęsknotą i pragnieniem miłości może goić się tylko wtedy, gdy te dwie tęsknoty, te dwie miłości się spotkają. Papież Jan Paweł II mówił do rodziców adopcyjnych ze zrozumieniem: pragnienie dziecka zarówno tego urodzonego, biologicznego może być identyczne jak pragnienie dziecka adoptowanego. Mówił także, że adoptować dzieci, kochać je i traktować jak własne potomstwo, znaczy uznać, że miarą więzi między rodzicami a dziećmi nie są jedynie parametry genetyczne.

Potwierdzeniem słów papieża może być fakt, że kiedy koleżanka z pracy spotkała mnie z całą rodziną, nie wiedząc, że mamy trzech synów biologicznych i adoptowaną córkę, stwierdziła, że synowie nie są do mnie podobni, za to córka “to cała ja”.

Pragnienie miłości sprawia, że wszelkie prawa biologii i genetyki, przestają mieć znaczenie. To miłość Magdy sprawia, że staje się do mnie podobna. To ona uczy mnie każdego dnia prawdziwej miłości, to ona – nie skupiona na swoich emocjach, kalkulacjach, kocha nas czystą miłością, a my wszyscy mamy nadzieję, że kiedyś, chociaż trochę dojrzejemy do wielkości jej ogromnego, przepełnionego miłością serca.

 W naszej rodzinie to raczej nasza córka adoptowała nas, a nie my ją.

 

 Niezmiernie cieszy fakt, że organizatorzy Marszu Świętości Życia w tym roku kierują uwagę wszystkich na ADOPCJĘ. Od 2006 roku, przypominają, za papieżem Janem Pawłem II, że każde życie jest święte. Dzięki temu udało się niewątpliwie uchronić wiele istnień ludzkich i udało się ochronić wiele matek, przed przyjęciem na siebie niewyobrażalnego ciężaru “pozbycia” się własnego dziecka. Przynieście swoje dzieci do mnie – mawiała Matka Teresa do matek myślących o przerwaniu ciąży. Oddanie dziecka do adopcji może być wyjściem z tragicznej sytuacji. Adopcja może być wielkim spełnieniem miłości rodzicielskiej. Tegoroczny marsz z hasłem “adOPCJA” może być wskazaniem światła i drogi dla wielu małżeństw, rodzin, które mają w sobie podobne pragnienie miłości jak dzieci oczekujące ich w Domach Dziecka.

 

Zapraszam Państwa do numeru o adopcji. Zapraszam również serdecznie do udziału w tym wydarzeniu. Jest okazja by zamanifestować bardzo ważną prawdę: KAŻDE ŻYCIE JEST ŚWIĘTE. I KAŻDY CZŁOWIEK ZASŁUGUJE NA MIŁOŚĆ.

 

• Adopcje w liczbach

• Adopcja w 9 krokach

• Opcja z serduszka

• Papież Franciszek o adopcji

• Pobłogosławieni

• Dzieci z serca i z brzucha

• Adopcja nie jest zamiast

 

 

 

 

 

 

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich miejscach jak Comarch, czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach: kobiet, dzieci, rodziny, edukacji. Bliska jej sercu jest nauka społeczna Jana Pawła II. Na Stacji 7 od kilku lat prowadzi cykl "Rozmowy z Janem Pawłem II" oraz podejmuje tematy społeczne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >