video-jav.net

Cyryl i Metody. Misjonarze Słowian, patroni Europy

Świętych Cyryla i Metodego, apostołów Słowian i patronów Europy Kościół uroczyście wspomina 14 lutego. Urodzeni w Tesalonikach (po słowiańsku Sołuń) święci bracia stali się pierwszymi misjonarzami narodów słowiańskich, przetłumaczyli na język słowiański księgi liturgiczne. Do tego celu opracowali pismo nazwane później cyrylicą. Tym samym położyli fundamenty pod literaturę i kulturę słowiańską.

Polub nas na Facebooku!

Cyryl i Metody. Misjonarze Słowian, patroni Europy
Świętych Cyryla i Metodego, apostołów Słowian i patronów Europy Kościół uroczyście wspomina 14 lutego. Urodzeni w Tesalonikach (po słowiańsku Sołuń) święci bracia stali się pierwszymi misjonarzami narodów słowiańskich, przetłumaczyli na język słowiański księgi liturgiczne. Do tego celu opracowali pismo nazwane później cyrylicą. Tym samym położyli fundamenty pod literaturę i kulturę słowiańską.
Pierwsi misjonarze Słowian

Św. Cyryl i Metodego, Jan Matejko

Św. Cyryl (chrzcielne imię Konstanty) urodził się w 826 r. w rodzinie wyższego urzędnika cesarskiego. Po studiach w Konstantynopolu został bibliotekarzem przy świątyni Hagia Sophia. Wkrótce jednak porzucił życie dworskie i usunął się do klasztoru. Pod wpływem nalegań zgodził się prowadzić wykłady z filozofii w szkole cesarskiej i tam, dzięki wybitnej mądrości, otrzymał przydomek “Filozofa”. Wkrótce i tę posadę porzucił, udał się na górę Olimp, gdzie dołączył do swojego starszego brata, Metodego. Na zlecenie cesarza obaj prowadzili misje w Bułgarii i na Morawach. Cyryl przetłumaczył Pismo Święte i księgi liturgiczne na język starosłowiański. Stworzył alfabet pisma staro-cerkiewno-słowiańskiego (głagolica). Odważnie stosowana przez Braci Sołuńskich zasada inkulturacji budziła często wrogość duchowieństwa zachodniego. Święci byli nawet prześladowani i oskarżani o herezję. Na wezwanie papieża Cyryl udał się wraz z Metodym do Rzymu, gdzie przeczuwając bliską śmierć wstąpił do greckiego klasztoru i tam dopiero przybierał imię Cyryl. Zmarł 14 lutego 869 r.

Św. Metody – na chrzcie prawdopodobnie otrzymał imię Michał. Urodził się ok. 815 r. W młodości był archontem, czyli zarządcą jednej z prowincji cesarstwa. W 840 r. porzucił urząd i wstąpił do klasztoru na górze Olimp, gdzie wkrótce został przełożonym. Następnie razem ze swoim bratem uczestniczył z misjach słowiańskich. Po śmierci Cyryla papież Hadrian II udzielił Metodemu święceń biskupich i ustanowił go arcybiskupem Panonii (Węgry) i Moraw. Jako biskup kontynuował ewangelizację Słowian. Z powodu wprowadzania obrządku słowiańskiego był jednak atakowany, a nawet więziony przez abp. Salzburga. Po interwencji papieża i kolejnej wizycie w Rzymie udał się do Konstantynopola, gdzie zdał sprawę ze swojej działalności patriarsze Focjuszowi. Zmarł w Welehradzie 6 kwietnia 885 r.

Pierwsi misjonarze Słowian

Św. Cyryl i Metody, witraż autorstwa Alfonsa Muchy, Katedra św. Wita w Pradze

Wśród dokumentów znalezionych po śmierci Metodego odkryto jego list do księcia Wiślan z napomnieniem, by nie utrudniał pracy misjonarzom. Kiedy w 1977 r. w Wiślicy odkryto chrzcielnicę z IX w. niektórzy historycy wysunęli tezę, że misjonarze Metodego dotarli aż do ziem polskich.

W 1880 r. papież Leon XIII rozszerzył kult obu świętych na cały Kościół powszechny. W sto lat później, 31 grudnia 1980 r., Jan Paweł II Listem Apostolskim “Egregiae virtutis” ogłosił ich współpatronami Europy. Wcześniej Paweł VI ogłosił patronem Europy św. Benedykta. W ten sposób podkreślona została jedność Europy: Wschodu i Zachodu.

Święci bracia są otoczeni największym kultem przede wszystkim w Kościele prawosławnym, ale też od początku czczeni byli w Krakowie i na Śląsku. Najstarsze kalendarze wymieniają jako dni ich wspomnienia 9 i 10 marca. Potem byli wspominani 7 lipca. W niektórych rejonach nadal święto Cyryla i Metodego obchodzone jest 5 i 7 lipca, a w Kościele wschodnim 11 maja.

Bracia Cyryl i Metody w ikonografii przedstawiani są prawie zawsze w szatach biskupich albo jako biskup i mnich, czasem Metody ma w ręku obraz Sądu Ostatecznego, a Cyryl ukazany jest w długim płaszczu filozofa. Ich atrybuty tą księgi i zwój pisma z alfabetem słowiańskim. Bracia św. Cyryl i św. Metody od 1980 r. są patronami Europy, wszystkich narodów słowiańskich i Śląska Opolskiego. Wstawiennictwu świętych wierni powierzają się w czasie burzy. Imię Cyryl pochodzi od greckiego słowa “kyrios” (pan, bóg, władca). U Słowian wschodnich imię to przyjęło postać Kirył. Imię Metody pochodzi od greckiego słowa “methodus” (sposób postępowania).

W czerwcu 1985 r. Jan Paweł II ogłosił encyklikę “Slavorum Apostoli” ukazując w niej ogromne znaczenie świętych Apostołów Słowian dla kultury i ekumenizmu oraz podkreślając ich “katolicki zmysł Kościoła”. Byli oni bowiem wysłani na misje przez patriarchę Konstantynopola, ale działali w ścisłym porozumieniu z Rzymem. “Realizując własny charyzmat Cyryl i Metody wnieśli decydujący wkład w budowę Europy nie tylko jako wspólnoty wiary chrześcijańskiej – pisze Jan Paweł II – ale także jako organizmu państwowego i kulturowego. Dzisiaj również nie ma innej drogi do przezwyciężenia napięć i naprawienia rozłamów czy usunięcia zarówno w Europie, jak i w świecie antagonizmów, które zagrażają wywołaniem straszliwego zniszczenia życia i wartości. Być chrześcijaninem w naszych czasach oznacza być twórcą komunii w Kościele i w społeczeństwie”.


KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Izaak i Rebeka. Love story

On i ona to dwa różne światy i kompletnie różne historie. Czy na pierwszy rzut oka ktoś mógłby powiedzieć, że do siebie pasują? Czy ktoś mógłby postawić na to, że ich losy kiedyś złączą się w jedno?

ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Izaak i Rebeka. Love story
On i ona to dwa różne światy i kompletnie różne historie. Czy na pierwszy rzut oka ktoś mógłby powiedzieć, że do siebie pasują? Czy ktoś mógłby postawić na to, że ich losy kiedyś złączą się w jedno?

On i ona – kompletnie różne drogi

“She came from the land of the cotton, land that was nearly forgotten by everyone…”, śpiewa Norah Jones w jednej z piosenek Grama Parsonsa. Ona pochodziła z zapomnianego zakątka południa, on, kiedy pojawił się tam, i spojrzał na nią, obiecywał zmianę. Mówiło o tym całe miasto.

Historia biblijna, którą chcemy opowiedzieć zaczyna się nieco inaczej. To on, pochodził z zapomnianego, położonego na uboczu Kanaanu. Nie miał stałego domu, za dach nad głową służył mu namiot, częściej jeszcze rozgwieżdżone niebo. Był pasterzem i nomadem. Ona był dziewczyną z miasta położonego daleko, pośrodku Mezopotamii. Wychowała się w Aram-Naharaim. On był synem Abrahama, tego dziwnego Abrahama, który opuścił swojego ojca, opuścił bezpieczny Charan, żeby, jak twierdził, wędrować za Bożym głosem. Ona pochodziła z tej pragmatycznej części rodziny, która została, żeby cieszyć się spokojem i dobrobytem w Charanie.

On i ona to dwa różne światy i kompletnie różne historie. Czy na pierwszy rzut oka ktoś mógłby powiedzieć, że do siebie pasują? Czy ktoś mógłby postawić na to, że ich losy kiedyś złączą się w jedno?

Spotkanie, do którego prowadzi Pan

A jednak. Pewnego dnia do Charanu przybywa wysłannik, zaufany człowiek Abrahama, aby znaleźć żonę dla jego syna Izaaka. Sędziwy patriarcha przed śmiercią chciałby jeszcze widzieć swojego ukochanego syna jako szczęśliwego męża i ojca. Kobiety Kanaanu z ich różnymi zwyczajami, a przede wszystkim wiarą w pogańskich bogów, nie są dobrymi kandydatkami na żony (Rdz 24,3-4). Tej Abraham szuka dla Izaaka wśród swoich, wśród rodziny, która pozostała w Charanie. Jest tylko jeden warunek – ona musi zgodzić się na wspólne życie w Kanaanie (Rdz 24,5-8). Izaakowi nie wolno będzie opuścić ziemi obiecanej.

Izaak i Rebeka. Love story

Sługa miał przed sobą trudne zadanie. Po przybyciu na miejsce, wieczorem zatrzymał się przy źródle, gdzie kobiety przychodziły czerpać wodę, i modlił się, aby ta, która przyszedłszy napoi go i jego zwierzęta, okazała się wybranką dla Izaaka (Rdz 24,11-14). Przy źródle pojawiła się Rebeka. Nie tylko dała mu pić ze swojego dzbana, ale i napoiła jego wielbłądy. Co ważniejsze jednak, Rebeka okazała się być córką Betuela, syna Nachora, brata Abrahama (Rdz 24,15-25). Sługa padł na kolana dziękując Bogu Abrahama za ten widoczny znak jego opieki (Rdz 24,26). Kiedy tylko rodzina, słysząc wypowiadane imię ich krewnego, zrozumiała, że ma przed sobą jego wysłannika, zaproszono go do domu. Tam opowiedział o swojej misji, o błogosławieństwie, którym cieszy się jego pan, i wreszcie poprosił o rękę Rebeki (Rdz 24,32-49). Jej brat i ojciec, widząc w całej historii znak od Boga, nie śmieli się sprzeciwiać (Rdz 24,50). Wbrew panującym wówczas zwyczajom zapytali jednak Rebekę, czy zgodzi się być żoną Izaaka (Rdz 24,58). Ona sama musi zdecydować, czy chce zostawić swój rodzinny dom i udać się do Kanaanu. Rebeka podejmuje odważną decyzję. „Chcę iść”. Z krótkiego opowiadania sługi nie mogła poznać dobrze rodziny Abrahama. Co powiedziałaby, znając historię Izaaka o mało nie złożonego w ofierze? Rebeka wybierając swego ukochanego wyrusza w podróż w nieznane.

Kiedy spotykają się po raz pierwszy, ona pierwsza z daleka spostrzega Izaaka, jak wraca z pola, od studni Lachaj Roj (Rdz 24,62). Nazwa ta znaczy „Żyjący widzi”, subtelnie nawiązując do nazwy góry Moria, „Bóg widzi”. Na tamtej górze Opatrzność dojrzała i ocaliła Izaaka powstrzymując rękę Abrahama. Dziś ta sama Opatrzność widzi i ocala jego życie, wkładając w jego dłoń, dłoń Rebeki.

Rebeka to dar dla Izaaka, dar, który przybywa w samą porę. Izaak wraca smutny z pola. Być może smutek powodowany jest stratą matki, Sary. Może są jeszcze inne powody, o których historia milczy. Rebeka będzie lekarstwem na smutek i pustkę życia Izaaka. Ona, dziewczyna z dalekiego miasta, będzie radością i powiewem świeżości w życiu chłopaka z prowincji.

Izaak i Rebeka. Love story

Siła małżeńskiej modlitwy

Fakt, że Bóg złączył ze sobą Izaaka i Rebekę nie znaczy jeszcze, że ich życie ułoży się w sielankę. Już na początku pojawia się pierwszy kryzys i poważna próba dla ich miłości: Rebeka jest niepłodna. Dla starożytnych to nie tylko nieszczęście, ale wstyd i brak Bożego błogosławieństwa. Także dziś są małżeństwa, które rozpadają się z tego powodu. Izaak jednak nie poddaje się, modli się za swoją żonę. Modlitwa jest tak skuteczna, że Bóg otwiera łono Rebeki dając jej bliźnięta (Rdz 25,19-26). W czym tkwi siła wstawiennictwa Izaaka? Czy jego modlitwa dociera do Pana niesiona siłą jego miłości? Na pewno tak, choć Izaak ma jeszcze jedną tajemnicę, rzecz, o której wie tylko Bóg i on. Kiedy tam na górze Moria posłusznie poddał się woli ojca, stał się prawdziwą ofiarą dla Pana. Bóg zawsze już będzie spoglądał na Izaaka jak na ofiarowanego mu syna, swoją szczególną własność. Kiedy Izaak modli się za swoją żonę, na określenie tej modlitwy autor biblijny używa czasownika atar, którym określa się błaganie, któremu towarzyszy ofiara. W przypadku Izaaka nie mamy wzmianki o żadnej ofierze ze zwierząt. To on jest żywą ofiarą dla Pana. Jego życie ofiarowane Bogu sprawia, że Pan nie może mu odmówić niczego. Nie tylko Rebeka jest darem dla Izaaka, także on ratuje jej życie przed pustką i przywraca jej radość. Nie mógłby tego uczynić, gdyby nie jego trudna przeszłość i bliska relacja z Panem.

Izaak i Rebeka. Love story

“Ofiara Abrahama”, Rembrandt

Odtąd już we dwoje

Odtąd idą już przez życie we dwoje, a właściwie we czworo, bo rodzą im się bliźnięta, Ezaw i Jakub. W ich wspólnym życiu wciąż pojawiają się problemy. Kiedy nastaje głód muszą wędrować do kraju Filistynów, gdzie będą ukrywać fakt, że są mężem i żoną (Rdz 26,1-7). Zdradzi ich czuły uśmiech Izaaka przesłany Rebece. Zdradzi i ocali zarazem, bo król filistyński, prowadzony ręką Opatrzności, zatroszczy się, aby nie stała im się krzywda (Rdz 26,8-11). Miłość i czułość okazywana sobie w trudnym czasie ocala ich małżeństwo.

Bóg będzie Izaakowi błogosławił w obcym kraju. Jego ziarno będzie wydawało stokrotne plony, a on sam będzie odkrywał kolejne źródła wody, znak dobrobytu i Bożej opieki (Rdz 26,12-14). Ściągnie to na Izaaka zazdrość Filistynów, którzy zasypią jego studnie i przepędzą go ze swojej ziemi (Rdz 26,15-16). Izaak nie jest wojownikiem jak jego ojciec Abraham, pokornie odejdzie, aby szukać szczęścia gdzie indziej. Ciekawe, jak zareagowała na tę pokorę Rebeka? Czy nie wyrzucała mężowi, że jest tchórzem i nie walczy o swoje? Rebeka wydaje się spokojnie wspierać męża, szanując jego charakter. Nie wyszła za fightera. Nie prowokuje męża do walki. Bóg pobłogosławi pokorę Izaaka i cierpliwość Rebeki odkrywając przed nimi kolejne źródła, dając im jeszcze więcej (Rdz 26,17-24). Ostatecznie wrogowie Izaaka sami do niego powrócą, prosząc, aby zawarł z nimi przymierze (Rdz 26,26-33). Izaak mając u swego boku wspierającą go Rebekę przeżywa najpiękniejsze chwile swojego życia.

Starość, nie radość?

Aż wreszcie przychodzi starość. Oboje się zmienili. Izaak stał się niedołężny i jest ślepo zapatrzony w swojego starszego syna, Ezawa. Lubi potrawy, które przygotowuje mu ten dzielny myśliwy (Rdz 27,1-4). Czyżby widział w nim także spełnienie własnych pragnień o byciu silnym, odważnym mężczyzną? Rebeka swoje uczucia lokuje w Jakubie. Ezaw jest nieobliczalny. Wiąże się z kobietami z Kanaanu, co dla matki jest nie do zaakceptowania (Rdz 27,46). Dlaczego Izaak wydaje się być ślepym na niebezpieczeństwa, które na rodzinę ściąga jego pierworodny syn?

Rebeka ma mocny charakter i postanawia działać. Podstępem pomoże Jakubowi zdobyć błogosławieństwo kosztem starszego brata. Oszuka swojego męża i swojego starszego syna (Rdz 27,5-40).

Jak na to oszustwo zareagował Izaak? Czy kiedykolwiek się o nim dowiedział? Trudno byłoby przypuszczać, że Jakub wszystko zaaranżował sam. Czy Izaak nie przeraził się odkrywając, jaką różną jest Rebeka, którą poślubił, Rebeka, która zawsze była jego wsparciem, od tej, którą widzi teraz? Czy nie przeraził go jej mocny charakter, determinacja i upór, brak szacunku dla jego woli? Izaak to w końcu głowa rodziny, głowa której honor został poważnie nadwyrężony.

Izaakowi raz jeszcze pomóc może jego pokojowy, nie nastawiony na konfrontację charakter oraz pokora, z jaką podchodzi do samego siebie. Pokorny Izaak przebaczy swojemu młodszemu synowi, Jakubowi. Nie cofnie błogosławieństwa, bo przecież nie należy do niego. Wielki patriarcha nie jest przecież większy od Boga, który użył go tylko jako narzędzia dla przekazania swego błogosławieństwa. Izaak przebaczy też swojej żonie. W ostatnich wersach Rdz 27, opisujących podstępnie skradzione błogosławieństwo, widzimy ich dwoje rozmawiających ze sobą i razem posyłających Jakuba do Kanaanu. Zmienili się, rozczarowali sobą, ale wciąż są we dwoje, wciąż się kochają. Ostatecznie podstęp Rebeki odegrał także kluczową rolę w realizacji Bożego planu. Dzięki niemu „narodził się” spadkobierca błogosławieństwa Abrahama, nowy patriarcha, Jakub. Izaak mógł odczytać to po ludzku bolesne i niezrozumiałe wydarzenie w świetle woli Bożej. Raz jeszcze mógł się też przekonać, że Rebeka, mocna, kochająca, podstępna Rebeka jest darem Opatrzności, od ich pierwszego spotkania, kiedy byli młodzi i zakochani, aż do tej chwili.

Izaak i Rebeka. Love story

Ta droga końca już mieć nie będzie…

Obraz małżeństwa utrwalony w historii Izaaka i Rebeki nie stracił nic ze swojej aktualności. On i ona pochodzili z dwóch różnych światów, które połączyła ręka Boga. Dwie drogi, które mogły biec zupełnie obok siebie, połączone w jedno to prawdziwy cud małżeństwa.

Jak wyprawa Rebeki do Kanaanu, zawsze jest ono wędrówką w nieznane, szkołą zaufania, wejściem w tajemnicę drugiej osoby, która będzie mnie zaskakiwać i przerastać. Dobrze jest uświadomić sobie wówczas, że do tego spotkania doprowadził Pan, jego ręce cierpliwie tkały to, co zrywały nasze, i to On jest gwarantem trwałości naszej wspólnej drogi. Od relacji z Nim zależy świeżość miłości małżeńskiej. Życie, które ofiarował Bogu Izaak sprawia, że może on dla żony wyprosić syna. Modlitwa w małżeństwie połączona z miłością do Pana i do najbliższej osoby, ratuje nas, kiedy po ludzku nic już nie da się zrobić.

Nie znaczy to jednak, że o tę miłość ma troszczyć się tylko Bóg. Miłość Izaaka i Rebeki jak każda miłość małżeńska sprawdza się w codzienności wypełnionej radością i problemami. Czułość i bliskość okazywana sobie wówczas, wsparcie i akceptacja tego, jakimi jesteśmy, zamiast niemiłosiernej krytyki, nie tylko pomagają przetrwać, ale także wzmacniają tę więź. Mając przy sobie ukochaną, rozumiejącą mnie osobę, nawet wśród przeciwności mogę przeżywać najpiękniejsze chwile mojego życia. Prawdziwa miłość nie ucieknie także wówczas, kiedy się zestarzejemy i zmienimy, kiedy trzeba będzie stanąć oko w oko z naszymi słabościami, kiedy dziwić się będziemy, że ktoś ze mną jeszcze wytrzymuje.

Nobody’s perfect. Tylko Pan. To On pomyślał, że dobrze nam będzie razem, że będziemy dla siebie darem od momentu, kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, aż na wieki. Bo ta droga końca już mieć nie będzie…     


MODLĘ SIĘ ZA CIEBIE…

to akcja do w mediach społecznościowych

do której zaprasza Stacja7

Do akcji włączyły się znane pary i małżeństwa, aktywne w Social Media. 

Są z nami: Weronika i Jan Kostrzewa, Monika i Marcin Gomułkowie – Początek Wieczności, Karolina i Maciej Piechowie – Szczęśliwa Rodzina


Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

ks. Marcin Kowalski

ks. Marcin Kowalski

prezbiter diecezji kieleckiej, doktor nauk biblijnych, doktorat obronił na Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie, wykładowca Pisma Świętego w Wyższym Seminarium Duchownym w Kielcach oraz w Lublinie, adiunkt przy katedrze Teologii Biblijnej i Proforystyki w Instytucie Nauk Biblijnych KUL, redaktor naczelny kwartalnika biblijnego The Biblical Annals, sekretarz Stowarzyszenia Biblistów Polskich III kadencji. Jego pasją naukową i duszpasterską jest Biblia, w szczególności listy św. Pawła. Moderator Dzieła Biblijnego, autor scenariuszy i prowadzący programy telewizyjne i radiowe, współpracownik Stacji 7 i współtwórca cyklu Jutro Niedziela.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >
Share via