Ks. prof. Andrzej Szostek potrafił przekładać wiedzę filozoficzną i etyczną na konkretne życie oraz pracę duszpasterską – podkreśla kard. Kazimierz Nycz. W rozmowie ze Stacją7.pl wspomina zmarłego marianina jako wybitnego uczonego, kapłana i przewodnika wielu pokoleń.

Kard. Kazimierz Nycz przyznaje, że wiadomość o śmierci ks. prof. Andrzeja Szostka głęboko go zasmuciła. Wiedział o jego problemach zdrowotnych, dlatego nie był całkowicie zaskoczony. Jak jednak zaznacza, szczególnie dotkliwe jest odejście człowieka, którego głosu bardzo potrzeba w obecnych czasach.
– W tym trudnym czasie, w którym żyjemy, nie tylko w Polsce, odchodzi człowiek, który był etyczną latarnią – mówi kardynał. Ks. Szostek potrafił – jak podkreśla – teoretyczne zagadnienia wynikające z filozofii, etyki i moralności chrześcijańskiej przekładać na fundament, na którym inni mogli budować własne życie.
– Żeby budować na tym fundamencie, to najpierw trzeba go zbudować w sobie. I myślę, że to potrafił robić w znaczeniu dydaktycznym, ale także duszpasterskim, zwłaszcza w ostatnich dziesięciu latach swojego życia, kiedy się bardzo blisko w pewne rzeczy angażował – mówi kard. Nycz.
Profesor i duszpasterz
Kard. Nycz wspomniał naukową drogę zmarłego: pracę w Katedrze Etyki KUL, kolejne szczeble kariery akademickiej oraz dwie kadencje na stanowisku rektora uczelni. Ks. Szostek służył Kościołowi jako uczestnik konferencji i wykładowca, ale jego działalność nie ograniczała się do świata nauki.
Szczególnym świadectwem tej postawy była wieloletnia opieka nad grupą przedsiębiorców, których ks. Szostek poznał jeszcze jako duszpasterz akademicki. Spotykali się przez dziesięciolecia, rozmawiając o wierze, etyce i odpowiedzialności związanej z życiem zawodowym.
Przeczytaj również
– To były spotkania, rozmowy, dyskusje, czasem na granicy pewnego nawet podekscytowania emocjonalnego, ale zawsze rzeczowe i mądre – wspomina kard. Nycz. Uczestnicy grupy różnili się między sobą, ale pozostawali razem i cenili swojego duszpasterza. – Będą nosić w sobie owoc jego pracy, jego kapłaństwa i profesorstwa, które potrafił połączyć w duszpasterskim wydaniu – dodaje.
Ks. Szostek również po przejściu na emeryturę dzielił się wiedzą, m.in. ze studentami Wydziału „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego. Zdaniem kard. Nycza należał do ludzi, którzy nie poprzestają na ogólnym przekonywaniu, że świat potrzebuje etyki, ale potrafią tę potrzebę wypełnić konkretną treścią.
Kard. Nycz: „Modliłem się o jego następców”
Kardynał podzielił się informacją, że po otrzymaniu informacji o śmierci ks. Szostka odprawił w intencji zmarłego Mszę świętą. Modlił się nie tylko o miłosierdzie Boże dla ks. Szostka, lecz także o jego następców.
– Prosiłem, żeby Pan Bóg wzbudził wśród jego uczniów i tych, którym służył, godnych następców, którzy potrafiliby wypełnić niewątpliwą lukę powstałą przez tę śmierć – mówi kard. Kazimierz Nycz.
mt/stacja7.pl









