Modlitwa do św. Gabriela Archanioła

Święty Gabrielu Archaniele, który byłeś zawsze zwiastunem dobrej nowiny, dopomagaj nam do spokojnego przyjmowania wszelkich wieści.

Polub nas na Facebooku!

Modlitwa do św. Gabriela Archanioła

Święty Gabrielu Archaniele, słusznie nazwany „Bożą mocą”,
ponieważ zostałeś wybrany do zwiastowania Maryi tajemnicy Wcielenia,
w której Bóg Wszechmogący okazał moc swego ramienia.
Spraw, abyśmy poznali skarby zamknięte w Osobie Syna Bożego.
Bądź nam pośrednikiem w Niego i Jego Matki w niebie,
a tu na ziemi naszym przewodnikiem i opiekunem.
Amen

 

Modlitwa do św. Gabriela Archanioła o zaufanie Bogu

Święty Gabrielu Archaniele, który byłeś zawsze zwiastunem dobrej nowiny,
dopomagaj nam do spokojnego przyjmowania wszelkich wieści.
Byśmy nigdy nie ulegali panice, a zawsze umieli zaufać Bogu, którego łaską jesteśmy umocnieni.
Przyczyniaj się także do tego, aby oznajmiana nam prawda stawała się dla nas jasna i zrozumiała,
byśmy umieli przyjąć to, co Bóg w swej dobroci nam objawia.
Amen

 


Czytaj także:

Kim był Archanioł Gabriel?


 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Nowenna do Archaniołów. Dzień IX

Aniele Boga, ty, który dniem i nocą powtarzasz Ojcu moje imię, powiedz Mu, że jest mi strasznie głupio, że wrzuciłem do niszczarki tyle Jego wspaniałych planów.

Polub nas na Facebooku!

DZIEŃ IX – MODLITWA


Kryjówka osła

Ukryłem się na strychu wspomnień, ale i tu mnie dopadli. Wywęszyli moją kryjówkę. Trzymam w niej ostatnie słoiki z pachnącymi powidłami marzeń i z truskawkowym smakiem dzieciństwa, a na czarną godzinę buteleczki z lekko musującym sokiem zakochania. Popijam sobie z nich czasem dla kurażu, ale ostatnio najczęściej, żeby choć trochę się pocieszyć, żaląc się starym zdjęciom prosto w oczy. Ten strych to tak naprawdę wierzchołek wysokiej góry. Wiem z czego jest usypana. To gruzy moich starań i planów, moich pomysłów na życie, modeli domów i relacji, no i oczywiście całe mnóstwo kawałków tynku, które w latach świetności były częścią eleganckich religijnych fasad. Wśród kamieni rozpoznaję też fragmenty po świątyni, w której kiedyś chodziłem wśród radosnych okrzyków, płacząc ze szczęścia. Świątyni, w której czułem się bezpieczny, rozumiany, kochany. Pamiętam jak ją zacząłem niszczyć, zapraszając kolejnych handlarzy. Najpierw przyszli łgarze w złotych szatach, którzy twierdzili, że do Boga to nie można startować z pustymi rękami. Trzeba Go przekupić, zarobić na Jego łaskę. “A jak myślisz, dlaczego ciągle masz pod górkę? – pytali. – Przecież to jasne jak słońce, że musisz przynieść Mu coś, co zwróci Jego uwagę, a nie te infantylne paciorki łez, czy zakrwawione szmaty twoich klęsk”. Uwierzyłem im. Zacząłem coraz skrzętniej ukrywać obdrapane kolana po upadkach, siniaki pomyłek po zderzeniu z kolejnym murem i nikt już nie usłyszał, że mam jakieś wątpliwości. Handlarze przyprowadzili programistów zachowań, speców od wizerunku, którzy nauczyli mnie jak można sobie spokojnie prowadzić podwójne życie, pełniąc funkcję arcykapłana pokory i świętości, a przy tym myśleć o wszystkich jak o stadzie baranów, które bezmyślnie tratują łąki mojego dobrego samopoczucia. Nie zdążyłem się obejrzeć, a pod murami świątyni zjawiła się ta horda, która teraz podpala myśl za myślą. Kompromitacja w pracy, bezrobocie, choroby, obmowy, rozłam w rodzinie, coraz trudniej przeżyć do pierwszego, coraz mniej spokojnie przespanych nocy – pocisk za pociskiem niszczył kolejne wieże, z których tak lubiłem patrzeć na wszystkich z góry, popijając drinki z palemką samozadowolenia. Rozglądam się. Oblężenie zaciska pierścień. Patrzę z niepokojem w niebo, krzyczę, ale mam wrażenie, że ktoś je zabetonował. Nie mam już szans na ucieczkę. Moje ukryte grzechy, niewole, bóstwa, którym tyle razy całowałem stopy i drapieżne lęki… wojownicy uzbrojeni po zęby… nadjeżdżają, by zdusić ostatnią nadzieję. Nie ma już szans na ratunek. Pierwsze strzały rozpaczy świszczą już przy uszach mojej duszy. Boże! Czy już wyczerpałem limit na karcie Twojej litości?

Aniele Boga, ty, który dniem i nocą powtarzasz Ojcu moje imię, powiedz Mu, że jest mi strasznie głupio, że wrzuciłem do niszczarki tyle Jego wspaniałych planów. Machałem ręką na każdy nieprawdopodobnie piękny plan Boga, tak jak koliber macha skrzydłami nad kwiatem. Dziś to widzę i pewnie jest już za późno, ale coś mi mówi, że warto jeszcze raz spróbować. Jego myśli nie są moimi myślami i Jego drogi także. To mi daje tę ostatnią nadzieję, że wbrew wszystkim moim kalkulacjom nie jest jeszcze za późno. Dlatego leć, proszę cię, Przyjacielu, który pragniesz mojego dobra, powiedz Bogu, że na skrzyżowaniu miliarda ważnych spraw, jęczy mała istotka, takie nic plus grzech i powołuje się na zapis w pewnej umowie. Powiedz w moim imieniu tak: “Twój Syn, mój Brat, Jezus Chrystus, wisząc na krzyżu, skreślił cały mój dług i powiedział, że od tego dnia jestem już Twoim dzieckiem na amen, dziedzicem całego nieba. Dlatego… Tato, Tatusiu… wiem, że jadę po bandzie, ale… przyjdź i powiedz mojej duszy: Jam Twoim zbawieniem. Przyjdź, bo zwariuję… a no tak… zapomniałem, że Ty kochasz wariatów. Przyjdź w takim razie kiedy chcesz, ale wcześniej poślij Swoich aniołów – niech osłonią mnie w tym piecu strachu, zwątpień i bezsilności. Niech wszyscy ujrzą wyraźnie, że jesteś dobry i kochasz tę owieczkę z połamanymi kopytkami. Wprawdzie tylko leżę i beczę, ale wypatruję już tylko Twojej miłości. Tej darmowej, bo przecież innej miłości nie ma. Prawda? Przyjdź! Nie omijaj ani jednej mojej sekundy. Nawet tej najgłupiej wykorzystanej, pogubionej, zamglonej i wystraszonej. Nie omijaj mnie, proszę. Amen.

Ps. Gdyby trzeba było porozmawiać o szczegółach umowy dotyczącej mojego zbawienia, upoważniam Jezusa do wszelkich negocjacji w moim imieniu. Ufam Mu. Ja niżej podpisany – życiowy osioł, świadek narodzenia Boga w stajni mojej wewnętrznej biedy.

(Wj 14, 19-20, Dn 3, 16-50, Za 4, 1-7, Łk 22, 39-44)

 

LITANIA DO ARCHANIOŁÓW


Panie, zmiłuj się nad nami.
Chryste, zmiłuj się nad nami.
Panie zmiłuj się nad nami.
Chryste, usłysz nas.
Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba Boże, Stworzycielu Aniołów, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco Jedyny Boże, władco Aniołów,
Duchu Święty Boże, życie Aniołów,
Święta Trójco Jedyny Boże, szczęście Aniołów,

Święta Maryjo, módl się za nami.
Królowo Aniołów,
Święty Józefie,
Wszystkie święte chóry błogosławionych Duchów, módlcie się za nami.
Święci Serafini, Aniołowie miłości,
Święci Cherubini, Aniołowie słowa,
Święci Aniołowie z chóru Tronów,
Święci Aniołowie życia,
Święci Aniołowie wielbiący Boga,
Święci Aniołowie chóru Panowania,
Święci Aniołowie chóru Potęg,
Święci Aniołowie chóru Książąt,
Święci Aniołowie chóru Mocy,
Święty Michale Archaniele, módl się za nami.
Zwycięzco Lucypera,
Aniele wiary i pokory,
Stróżu sakramentu chorych,
Patronie umierających,
Wodzu niebieskich zastępów,
Ratunku dusz zagubionych,
Święty Gabrielu Archaniele,
Aniele Zwiastowania,
Wierny wysłanniku Boży,
Aniele nadziei i pokoju,
Opiekunie sług i służebnic Bożych,
Stróżu Chrztu Świętego,
Patronie kapłanów,
Święty Rafale Archaniele,
Aniele miłości Bożej,
Zwycięzco złego ducha,
Wspomożycielu w każdej potrzebie,
Aniele cierpienia i uzdrowienia,
Patronie lekarzy, podróżnych i pielgrzymów,
Wielcy Święci Archaniołowie, módlcie się za nami.
Aniołowie pełniący służbę przed tronem Bożym,
Aniołowie pełniący służbę dla nas ludzi,
Święci Aniołowie Stróżowie,
Pomocnicy w naszych potrzebach,
Światła w naszych ciemnościach,
Oparcie nasze w każdym niebezpieczeństwie,
Upominający nas przez głos sumienia,
Orędownicy nasi przed Bożym tronem,
Tarczo broniąca nas przed złym duchem,
Nasi stali towarzysze,
Nasi pewni przewodnicy,
Nasi wierni przyjaciele,
Nasi roztropni doradcy,
Dający nam przykład natychmiastowego posłuszeństwa,
Pocieszyciele w opuszczeniu,
Odbicie pokory i radości,
Aniołowie naszych rodzin,
Aniołowie naszych kapłanów i duszpasterzy,
Aniołowie naszych dzieci,
Aniołowie naszej ojczyzny,
Aniołowie Kościoła Świętego,
Wszyscy Święci Aniołowie,
Bądźcie z nami w życiu,
Bądźcie z nami przy śmierci,
W niebie wam za to podziękujemy !

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
zmiłuj się nad nami.

P. Bóg rozkazał swoim Aniołom.
W. Aby cię strzegli na wszystkich Twych drogach.

Módlmy się:
Wszechmogący wieczny Boże, udziel nam pomocy Twych Niebiańskich zastępów, aby nas strzegły przed napaściami złego ducha i abyśmy przez Najdroższą Krew Pana naszego Jezusa Chrystusa i przyczynę Najświętszej i Niepokalanej Dziewicy Maryi uwolnieni od wszelkiego nieszczęścia mogli Ci służyć w pokoju.
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 


Autorem słów modlitwy jest Grzegorz Kiciński z Fundacji Aniołów Miłosierdzia


 

Zwróć się do Archaniołów. Prześlij intencję

Na zakończenie nowenny, 29 września, zachęcamy do udziału we Mszy świętej odpustowej na krakowskiej Skałce, która odbędzie się o godz. 19.00. Eucharystii będzie przewodniczył ks. dr hab. Michał Drożdż, prof. Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. We Mszy świętej będzie także można uczestniczyć za pośrednictwem transmisji na żywo realizowanej na kanale YouTube Stacji7.

Serdecznie zachęcamy Czytelników Stacji7 do przesyłania intencji modlitewnych, które będą omadlane podczas 9 dni nowenny u ojców Paulinów na Skałce, a podczas Mszy św. zostaną symbolicznie złożone na ołtarzu. Intencje można wpisywać do 28 września poprzez poniższy formularz.

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap