Nowotwór. Jak o nim rozmawiać?

To bardzo krzywdzące, że wraz z przyjściem diagnozy o nowotworze, konkretny człowiek postrzegany zostaje tylko przez pryzmat choroby, jakby to kim i jaki był do tej pory, przestało istnieć.

Katarzyna Linard
Katarzyna
Linard
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Nowotwór. Jak o nim rozmawiać?
To bardzo krzywdzące, że wraz z przyjściem diagnozy o nowotworze, konkretny człowiek postrzegany zostaje tylko przez pryzmat choroby, jakby to kim i jaki był do tej pory, przestało istnieć.

Wszystko zmienia się diametralnie od słów „badania potwierdziły nasze przypuszczenia, to nowotwór”. Grunt ucieka spod stóp, w głowie odbywa się gonitwa myśli, ma się wrażenie, że tylko ciało uczestniczy w tym spotkaniu, bo duchem jest się zupełnie gdzie indziej. Moment usłyszenia diagnozy wprowadza wiele niewiadomych, chciałoby się za wszelką cenę zatrzymać czas, by nadal móc być osobą zdrową. Po pierwszej fali bardzo skrajnych emocji, człowiek powoli zaczyna godzić się z tą informacją, układać swój świat na nowo, by czas, który pozostał przeżyć możliwie jak najlepiej. Przychodzi też chwila, w której dobrze by było porozmawiać o tym, co się wydarzyło. Okazuje się, że wcale to nie jest łatwe.

 

Nie przyklejaj “łatek”

Niestety bardzo często wraz z diagnozą chory staje się w oczach najbliższych tylko chorym. Nagle przestaje być osobą, która lubi się śmiać; którą uspokaja gwar panujący w kawiarni; z którą można kraść przysłowiowe konie. Otoczenie nie dostrzega już, że można było z nią debatować dosłownie o wszystkim; że z fascynacją opowiadała o swoich zainteresowaniach. To wszystko nagle staje się przeszłością i okazuje się, że jedynym tematem do rozmów pozostaje nowotwór. Jest to bardzo przerażające, a zarazem krzywdzące, że wraz z przyjściem diagnozy ten konkretny człowiek postrzegany zostaje tylko przez pryzmat choroby, jakby to kim i jaki był do tej pory przestało istnieć. Nie naklejajmy pacjentom onkologicznych „łatek”, którymi od tego momentu będą określani. Brak sił do wykonywania czynności, które wcześniej nie sprawiały problemu nie jest równoznaczne z tym, że już nigdy nie będzie tego robił. Czas leczenia jest etapem, po którego zakończeniu, jeżeli tylko sam pacjent będzie chciał – powróci. To są te same osoby, w których towarzystwie zawsze czuliśmy się dobrze, które służyły dobrą radą. Bardzo krzywdzące jest zapominanie o tym, dostrzeganie tylko skutków leczenia, a nie człowieka.

 

Nie układaj podziału na role

Odwiedzając przyjaciela, który mierzy się z chorobą onkologiczną zaczyna pojawiać się poczucie strachu. Wynika ono z obawy przed tym jak należy się zachować. Często przekładamy dzień odwiedzin, bo boimy się, że nasza reakcji w jakiś sposób może być niestosowna. Przygotowujemy się do wizyty próbując w głowie ułożyć dialogi z podziałem na role, aby mieć poczucie, że uda się zapanować nad emocjami. Tylko jest jeden problem. Bardzo istotny. To sprawia, że atmosfera spotkania staje się sztuczna i napięta. Znacie się z tą osobą nie od dziś. Chory od razu zorientuje się co jest grane. Na własne życzenie komplikujemy przebieg rozmowy, wprowadzając niepotrzebne emocje.

 

Nie musisz stawać się lekarzem

Złotą radą bycia obok pacjenta onkologicznego jest pozostanie sobą. Nie musisz nagle stawać się lekarzem, który zna wszystkie możliwe metody leczenia na całym świecie; nie musisz być terapeutą, który skończył długie studia, podczas których miał styczność z osobami w trakcie leczenia – wystarczy, że będziesz sobą. To aż tyle i tylko tyle. Zaparz herbatę, usiądź obok i bądź otwarty na tematy, które chce poruszyć chory. Mogą one nie być dla Ciebie łatwe, ale pomyśl jak olbrzymim zaufaniem jesteś w tym momencie obdarzany, skoro to właśnie z tobą ta rozmowa będzie przeprowadzana. Postaraj się zrozumieć punkt widzenia pacjenta, nie oceniania go i jego decyzji. Prawda jest taka, że sam nie wiesz jakbyś się zachował, gdyby personalnie dotyczyło to ciebie, tak wiele zmienia perspektywa, w której się w danym momencie znajdujesz.

 

Po prostu… trwaj

Każdy chory jest inny, inaczej przeżywa swoją chorobę, co innego jest mu w stanie pomóc. Nie ma naprawdę nic złego w zapytaniu go, co można zrobić, by przynieść ulgę – realnie tylko w ten sposób poznamy jego potrzeby. Błędnym jest myślenie, że kiedy on się smuci, ty jako przyjaciel od razu musisz go rozweselić, bądź kiedy płacze, trzeba zrobić wszystko by przestał. Pozwól mu na te wszystkie emocje, otocz wsparciem, podaj chusteczki i trwaj przy nim.

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Katarzyna Linard

Katarzyna Linard

Katarzyna Linard, żona Sebastiana, razem z chorobą onkologiczną otrzymała drugie życie, po brzegi wypełnione wdzięcznością i radością. Organizatorka warsztatów dla osób w trakcie oraz po leczeniu, Autorka e-booka "Jak stałam się RAKietą. Onkomisja" www.rakietakasia.pl/sklep/onkomisja

Zobacz inne artykuły tego autora >
Katarzyna Linard
Katarzyna
Linard
zobacz artykuly tego autora >
STYL ŻYCIA

Bp Barron radzi: Zanim napiszesz cokolwiek w social mediach zadaj sobie proste pytanie

Zanim napiszesz cokolwiek w social mediach zadaj sobie proste pytanie: czy słowa które planuję napisać są aktem miłości? Taką poradę wystosował do wszystkich katolików bp Robert Barron z Los Angeles.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Bp Barron radzi: Zanim napiszesz cokolwiek w social mediach zadaj sobie proste pytanie
Zanim napiszesz cokolwiek w social mediach zadaj sobie proste pytanie: czy słowa które planuję napisać są aktem miłości? Taką poradę wystosował do wszystkich katolików bp Robert Barron z Los Angeles.

Znany z prowadzenia m.in. własnego kanału na YouTube biskup Barron został poproszony przez katolicki portal NC Register z USA o podsumowanie dotychczasowej aktywności różnych podmiotów katolickich w mediach społecznościowych. Zdaniem biskupa pomocniczego archidiecezji Los Angeles dzięki mediom społecznościowym “Kościół znajduje się w złotym wieku ewangelizacji i apologetyki”. 

– Jestem wystarczająco dorosły, aby pamiętać “starożytny” okres przed mediami społecznościowymi i mogę się tylko uśmiechać na myśl o niezwykle trudnym dostępie do wiedzy o Kościele, o katolicyzmie w tamtym okresie. Social media to ogromny dar dla Kościoła i niezwykle przyczynił się do naszej misji ewangelizacyjnej – uważa biskup Barron. Zwraca też jednak uwagę na niebezpieczeństwa, jakie grożą katolikom używającym mediów społecznościowych. 

– Prawdą jest, że platformy społecznościowe umożliwiły katolikom współpracę w ewangelizacji na odległość oraz dzielenie się zdjęciami i wideo na żywo w celu edukowania i angażowania ludzi w Ewangelię Jezusa Chrystusa. Ale istnieje też ciemna strona internetowych platform. Oprócz “Bożych” sposobów wykorzystania komunikatorów internetowych, jest to także siedlisko nienawiści – przestrzega bp Barron.

„Mówiąc wprost, niepokojąca jest liczba takich ludzi w mediach społecznościowych, którzy handlują nienawistną, dzielącą mową, często głęboko sprzeczną z teologią Kościoła i, niestety, wywierają one potężny wpływ na lud Boży – powiedział.

W tym miejscu bp Barron miał jedną poradę dla wszystkich katolików korzystających z social mediów:

Zanim napiszesz cokolwiek w social mediach zadaj sobie proste pytanie: czy słowa, które planuję napisać, są aktem miłości?

Zdaniem biskupa pomocniczego Los Angeles biskupi powinni rozważyć też wprowadzenie większego nadzoru nad treściami dotyczącymi wiary i udostępnianymi przez katolików w social mediach. Na wzór nadzoru, który biskupi sprawują np. nad katolickimi szkołami czy uniwersytetami. – Nadszedł czas, aby biskupi „wprowadzili coś w rodzaju mandatum dla tych, którzy twierdzą, że nauczają wiary katolickiej w Internecie. Biskupi powinni potwierdzać, że dana ​​osoba naucza w pełnej komunii z Kościołem – uważa bp Barron.

Jednocześnie zachęcił młode pokolenie, „które ma media społecznościowe we krwi i palcach”, aby zagłębiły się głęboko w intelektualną i duchową tradycję Kościoła łącząc ją korzystanie z nowymi technologiami.

Na swoim kanale na YouTube bp Barron opublikował również filmik z innymi poradami dla katolików korzystających z social mediów. 

 

 

ms, NC Register/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap