„Modlitwa, wiara, opcja tłusta”. Nowy energetyczny singiel od ks. Bartczaka

„Jest dobrze, tak znoszę tę bombę. Się pytasz: co robisz? Się modlę! Mam siłę i wiarę, jest kozak i konkret – proste!” – rapuje ks. Jakub Bartczak w najnowszym singlu promującym płytę „#Sięmodlę”

Polub nas na Facebooku!

Tłusty beat i prosty przekaz trafiający do młodych. Tak w skrócie można powiedzieć o najnowszym teledysku ks. Jakuba Bartczaka. W swoich wersach rapujący duchowny opowiada o tym, dlaczego lubi być księdzem, ale też dzieli się swoimi spostrzeżeniami, jak wygląda dzisiejszy świat. 

Dobrą Nowinę niosę zawsze z chęcią. Słyszę paszkwile gdzieś tam pod ziemią. Życie to walka o wiarę, serio

– nawija ksiądz. 

 

Utwór jest pierwszym singlem z płyty “#Siemodle” która sie ukaże we wrześniu 2020r.

 

ms, zś/stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Całun Turyński był analizowany wiele razy. Teraz zbadał go chirurg plastyczny

Na całunie „widać odciśnięty wizerunek żywego człowieka” – zapewnia Bernardo Hontanilla z Kliniki Uniwersyteckiej Nawarry.

Polub nas na Facebooku!

Całun Turyński jest jednym z najczęściej badanych przedmiotów na świecie. Analizowano go m.in. pod kątem hematologicznym, chemicznym i biologicznym. Nigdy wcześniej jednak nie robił tego chirurg plastyczny.

Pierwszym jest prof. Bernardo Hontanilla z Kliniki Uniwersyteckiej Nawarry. Wyniki swoich badań opublikował w czasopiśmie „Scientia et Fides”, które ukazuje się również w Polsce, nakładem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

„Wszystkie dotychczasowe badania stwierdzają, że pozycja człowieka z całunu jest typowa dla ciała po śmierci. Tymczasem chodzi o zwykły ruch osoby, która próbuje wstać” – uważa lekarz. Na całunie „widać odciśnięty wizerunek żywego człowieka” – zapewnia Bernardo Hontanilla. „Jest czymś racjonalnym myślenie, że jeśli całun okrywał ciało Jezusa, to chciałby On pokazać na tym samym przedmiocie nie tylko oznaki śmierci, ale także zmartwychwstania” – dodaje.

 

 

„Pozycja ciała na całunie nie jest spowodowana tym, że chce ono wrócić do pozycji, jaką miało na krzyżu, (w tym wypadku ramiona powinny przemieścić się na zewnątrz przypominając postawę ukrzyżowanego). Pozycja ciała pokazuje ten pierwszy i początkowy gest podnoszenia się” – pisze chirurg. Świadomy, że wyniki jego badań mogą wywołać polemikę Bernardo Hontanilla stwierdza: „mam dowody naukowe na potwierdzenie swoich tez”.

„Jeśli te wszystkie ślady, które znajdują się na całunie, połączymy z tym, co opisują Ewangelie, to zauważymy, że wszystko się zgadza w zupełności, nie tylko w śmierci, ale także w zmartwychwstaniu. Zarównie statyczne oznaki śmierci jak też dynamiczne oznaki życia znajdują się na tym samym przedmiocie. Jeśli wizerunek na całunie jest wizerunkiem Jezusa, to wówczas chrześcijanie mają dowód Jego śmierci i zmartwychwstania” – mówi Bernardo Hontanilla.

 

KAI, ms/stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap