Biskup z przedszkolakami we wspólnym wideo świątecznym

Biskup składający życzenia do kamery, pod choinką? To nuda! - pomyśleli współpracownicy biskupa bielsko-żywieckiego i postanowili wciągnąć go w niezwykłe wideo. Boże Narodzenie opowiadają tam przedszkolaki i ich rodzice.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Inspiracją do pomysłu było brytyjskie wideo podpatrzone w sieci, gdzie w żartobliwy sposób dzieci opowiadały o Bożym Narodzeniu. Tutaj również jest humor, choć w bielsko-żywieckiej opowieści dzieci chodzi o coś znacznie więcej: o stanie się jak dziecko przed Panem Bogiem. – To od dzieci możemy nauczyć się przeżywania Bożego Narodzenia i radości z tego, że Pan Jezus przyszedł. Życzę wam wszystkim, abyśmy umieli cieszyć się z Bożego Narodzenia tak jak dzieci, abyśmy w języku dziecka umieli wyrazić co to znaczy, że Jezus przyszedł, że przynosi pokój i radość. Żebyśmy umieli to dziecięcym językiem powiedzieć żeby ktoś uwierzył w to, że Jezus przyszedł jako dziecko – mówi w niezwykłych życzeniach biskup Roman Pindel. 

 

 

W tworzenie nagrania włączyli się rodzice dzieci z przedszkola parafialnego w Andrychowie oraz same dzieci. To dzieci – przedszkolaki są jedynymi narratorami opowieści o Bożym Narodzeniu a rodzice – aktorami, ale bez głosu. Głosu postaciom także użyczają dzieci, co nadaje niepowtarzalnego uroku całej historii, ponieważ jest ona opowiedziana zgodnie z dziecięcym wyobrażeniem tego, co wiemy z Ewangelii. I tak Anioł zwiastujący Maryi, że zostanie matką Syna Bożego zastaje ją przy robieniu prania, potem Maryja z Józefem szukają noclegu w pokoju hotelowym w Betlejem, zaś trzej królowie obdarowują małego Jezusa nie złotem, kadzidłem i mirrą, ale misiem, pampersem i mlekiem.

 

 

To nie pierwszy tego typu pomysł w diecezji bielsko-żywieckiej. – Zaczęło się 2 lata temu, gdy zobaczyliśmy zabawne i popularne w sieci wideo pracowników ambasady amerykańskiej w Polsce. Zrobiliśmy podobne. Potem powtórzyliśmy pomysł w Wielkanoc, ale z innym scenariuszem – opowiada ks. Piotr Góra, sekretarz biskupa bielsko-żywieckiego i główny pomysłodawca oryginalnych nagrań. – Wyszliśmy z założenia, że pokazanie biskupa przemawiającego przez 3 minuty na tle choinki nie jest atrakcyjną formą przekazania życzeń ludziom – mówi ks. Góra. 

Dodaje, że chodziło także o pokazanie konkretnych ciekawych miejsc w diecezji. Poprzednio były to siostry redemptorystki z Bielska, obecnie – przedszkole w Andrychowie. 

Twórcy filmu mają nadzieję, że przypadnie do gustu widzom.

 

 

ad/Stacja7

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
PŁUKANIE SIECI

Ministranci przerobili piosenkę Ronnie Ferrari i podbijają internet

Grupa ministrantów z Katowic przedstawiająca się jako "Ministrancka Wytwórnia Muzyczna" nagrała parodię bardzo popularnego hitu Ronnie Ferrari "Ona by tak chciała" podkładając do niej własne słowa o... posługiwaniu do Mszy św. Ich przeróbka już stała się hitem YouTube'a.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

“Ona by tak chciała służyć ze mną” jest już tak popularne na YouTube, że po wpisaniu pierwszych słów zamiast dalszego ciągu oryginału pokazują się słowa z utworu ministrantów. “To będzie hit każdej zakrystii”, “Oryginał powstał tylko po to, aby kiedyś został stworzony TEN cover!”, “Panowie, po tej premierze Paruzja została przełożona na późniejszy termin, bo niebiosa czekają na więcej takich cudów :D” – to tylko niektóre z licznych entuzjastycznych komentarzy pod filmem. Meldują się tam też inne grupy ministrantów z całej Polski, pozdrawiając twórców. 

“Ministrancką Wytwórnię Muzyczną” tworzy 12 chłopaków z dwóch parafii: św. Szczepana w Katowicach – Bogucicach i parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Dąbrówce Małej.

 

Nasza parodia została stworzona w celach humorystycznych przez prawdziwych ministrantów, a nie jakichś podrabiańców i nie ma na celu nikogo obrazić

 – piszą twórcy. W partiach wokalno-raperskich słyszymy piątkę z nich: Mateusza Wyszogrodzkiego, Kacpra Gieronia, Sebastiana Wróbla, Romka Bodziocha i Adriana Fiszera. Humorystyczny tekst mówi o dziewczynach, które zazdroszczą im służby przy ołtarzu.

 

U nas w ministrantach prawie nie mamy problemów
Fajna to jest sprawa, ale tylko dla facetów
To nie jest tak dziewczyny, że my Was tu odrzucamy
Bo dla Was też służymy i się dla Was poświęcamy

– rapują ministranci. I dalej mają swoją propozycję dla pań:

 

W bazylice mamy grupy które dziewczyny przyjmują
Patrz Oaza, Dzieci Maryi, wszyscy się tu dobrze czują
Każdy miejsce ma w Kościele, więc nie róbmy tutaj spiny
Wszyscy razem się modlimy
Należymy do rodziny

 

 

ad/Stacja7

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap