Wskazówki Papieża Franciszka na tegoroczny Adwent

Nie masz czasu na rekolekcje? Twoja wiara przygasła, a Ty nie wiesz jak ją ożywić? Z pomocą przychodzi nam papież Franciszek, który podpowiada trzy małe rzeczy, które pomogą lepiej przeżyć tegoroczny Adwent. Do dzieła!

Polub nas na Facebooku!

1. Bliskość

Adwent to czas, aby przypomnieć sobie o bliskości Boga, który do nas zstąpił. W jaki sposób powinna się wyrażać bliskość z Bogiem? Pierwszym krokiem wiary jest powiedzenie Panu, że Go potrzebujemy – że potrzebujemy Jego bliskości, Jego przyjścia.

Ale zastanawiamy się, czemu służą te przyjścia, jeśli nie przychodzi dzisiaj w naszym życiu? Zaprośmy Go. Niech w naszych ustach zabrzmią słowa typowego wezwania adwentowego: „Przyjdź, Panie Jezu” (Ap 22, 20). Możemy je wypowiedzieć na początku każdego dnia i powtarzać często, przed spotkaniami, nauką, pracą i decyzjami, które trzeba podjąć, w chwilach ważnych i w momentach próby: Przyjdź, Panie Jezu. W ten sposób, prosząc o Jego bliskość, będziemy się ćwiczyć w naszej czujności.

Powiedz dziś Bogu, że Go potrzebujesz. Że potrzebujesz, by z Tobą był.

 

2. Modlitwa

Prosząc o Jego bliskość, będziemy się ćwiczyć w naszej czujności. Trudno jest jednak trwać na czuwaniu: w nocy sen jest czymś naturalnym. Istnieje niebezpieczny sen: sen mierności. Przychodzi, gdy zapominamy o naszej pierwszej miłości i bezwładnie idziemy naprzód, dbając tylko o spokojne życie. Ale bez porywów umiłowania Boga, bez oczekiwania na Jego nowość, stajemy się miernymi, letnimi, światowymi. I to niszczy wiarę.

Jak zatem możemy przebudzić się ze snu miernoty? Przez czuwanie modlitwy. Modlić się to zapalić światło w nocy. 

Modlitwa daje życiu tlen: tak jak nie można żyć bez oddychania, tak też nie można być chrześcijaninem bez modlitwy. I bardzo potrzeba chrześcijan, którzy czuwaliby nad tymi, którzy śpią, ludzi adorujących, orędowników, którzy dzień i noc zanosiliby mroki historii przed Jezusa będącego światłem świata.

U progu Adwentu nie zapominajmy więc o modlitwie.

 

3. Miłość

Jest ponadto drugi sen wewnętrzny: sen obojętności. Jak przebudzić się z tego snu obojętności? Z czujnością ofiarnej miłości. Niektórym ludziom wydaje się, że okazywanie współczucia, pomoc, służba to coś dla frajerów! W gruncie rzeczy to jedyne, co zwycięża, ponieważ jest już skierowane ku przyszłości, na dzień Pana, kiedy wszystko przeminie a tylko miłość pozostanie. To właśnie poprzez uczynki miłosierdzia zbliżamy się do Pana.

W Adwencie pamiętajmy więc także o uczynkach miłosierdzia wobec bliźniego.

 

Modlić się i miłować – to właśnie jest czuwanie. Kiedy Kościół uwielbia Boga i służy bliźniemu, nie żyje w nocy. Nawet jeśli jest znużony i ciężko doświadczony, podąża ku Panu. Przyzywajmy Go: Przyjdź Panie Jezu, potrzebujemy Ciebie! Przyjdź blisko nas! Ty jesteś światłem: przebudź nas ze snu miernoty, zbudź nas z mroku obojętności. Przyjdź, Panie Jezu, spraw, aby nasze roztargnione serca stały się czujne: spraw, abyśmy poczuli pragnienie modlitwy i potrzebę miłowania.

 

Na podstawie homilii papieża Franciszka wygłoszonej w bazylice św. Piotra podczas Mszy św. w I niedzielę Adwentu

 

zś/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Papież Franciszek prosi o modlitwę o dobre wykorzystanie sztucznej inteligencji. Dlaczego?

Franciszek prosi o modlitwę za roboty. Sztuczna inteligencja jest realnie obecna w naszym życiu i wciąż nie wiemy jak nią ewangelizować.

Michał Kłosowski
Michał
Kłosowski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Papież Franciszek zaprosił katolików na całym świecie do modlitwy, aby robotyka i sztuczna inteligencja pozostały zawsze w służbie ludzkości. To tak zwana intencja modlitewna na listopad, która dla wielu chrześcijan może wydać się co najmniej dziwna. Wielu wiernych na całym świecie pomyśli zapewne, że Ojciec Święty naoglądał się filmów science fiction. Ale nie, sztuczna inteligencja już tu jest i Franciszek jest tego świadomy. Tak jak jest świadomy zagrożeń płynących z jej użytkowania, jak i tego, że jako katolicy korzystamy z usług AI każdego dnia, nie zdając sobie z tego nawet sprawy.

Modlimy się, aby postęp robotyki i sztucznej inteligencji zawsze służył ludzkości – czytamy w intencji modlitewnej, ogłaszanej co miesiąc przez Papieską Światową Sieć Modlitewną. Tym razem to właśnie modlitwa za służbę robotów na rzecz ludzkości znalazła się w centrum papieskiego przesłania modlitewnego. Jak podaje Watykan, intencja ta jest wyrazem zaniepokojenia Stolicy Apostolskiej kierunkiem rozwoju najnowocześniejszej technologii ze sztuczną inteligencją na czele.

 

CZYTAJ: Dlaczego papież Franciszek interesuje się sztuczną inteligencją?

 

I choć może to wielu dziwić, po przemyśleniu staje się jasne, że to konsekwencja drogi, jaką zapoczątkowała w lutym Papieska Akademia Życia. Choć może umknęło to uwadze obserwatorów, Stolica Apostolska w lutym tego roku podpisała apel o etyczne wykorzystanie sztucznej inteligencji („Rome call for AI Ethic”), gałęzi informatyki zajmującej się budowaniem maszyn, które mogą wykonywać zadania wymagające zazwyczaj ludzkiej inteligencji. Choć brzmi to futurystycznie, kiedy spojrzymy na sposób wykorzystywania robotów humanoidalnych, a także sztucznej inteligencji w zakresie wielu – kiedyś zarezerwowanych dla ludzi – działań, okazać się może, że inicjatywa Watykanu zakrawa na dalekosiężną wizję. Bowiem w dokumencie, który został również podpisany przez prezesów IBM i Microsoft, wezwano do promowania „etyki” w wykorzystaniu ale także tworzeniu sztucznej inteligencji. I właśnie ten aspekt powinien spotkać się z największym zaciekawieniem wiernych. Wielu bowiem z nas pracuje chociażby w informatyce czy mediach, programując i wykorzystując sztuczną inteligencję; większość z nas nawet korzysta z jej usług, kompletnie nie będąc tego świadomym. Czym bowiem innym jest chociażby popularna wyszukiwarka internetowa, z której każdego dnia korzystają miliony z nas? Tak, to oparta na algorytmach sztuczna inteligencja. I właśnie do jej etycznego wykorzystywania i konstruowania namawia Papież. Bo jakby nie było, programują i tworzą sztuczną inteligencję wciąż ludzie.

Lutowa konferencja w Rzymie zdefiniowała nawet termin „Algor-ethics”, czyli etyczne wykorzystanie sztucznej inteligencji zgodnie z zasadami przejrzystości, integracji, odpowiedzialności, bezstronności, niezawodności, bezpieczeństwa i prywatności. Przyznać trzeba, że udało się Papieskiej Akademii Życia nazwać wszystkie bolączki, z którymi borykamy się na co dzień w Internecie. Podpisanie deklaracji „Rome call for AI Ethics” odbyło się w ramach zgromadzenia Papieskiej Akademii Życia w 2020 r., które było poświęcone tematyce AI. Warto jednak wspomnieć, że już w 2016 r. Papieska Akademia Nauk była gospodarzem dwudniowej konferencji „Siła i ograniczenia sztucznej inteligencji”. Wśród prelegentów znajdował się wówczas Stephen Hawking, angielski fizyk teoretyczny, który mimo że był ateistą, przed śmiercią w 2018 roku alarmował o sztucznej inteligencji, mówiąc BBC w 2014 roku, że „rozwój pełnej sztucznej inteligencji może oznaczać koniec rasy ludzkiej”.

 

ZOBACZ: Czy da się ochrzcić algorytmy?

 

Na zakończenie warto chyba też przypomnieć niedawne słowa prof. Michała Hellera o tym, że potrzebujemy ludzi mostów, którzy na nowo odbudują połączenia miedzy światem wiary i nauki. Bo, jak pisał w 2005 roku abp. Józef Życiński „troska o przyszłość humanizmu nie jest zadaniem dla współczesnych pustelników, izolowanych w społeczności akademickiej (…)”. Zdaje się, że papież Franciszek listopadową intencją nawołuje do tego samego.

 

Michał Kłosowski

Michał Kłosowski

Dziennikarz, sekretarz redakcji „Wszystko Co Najważniejsze”, twórca programu „Studio Raban” w Telewizji Polskiej, współpracownik „Stacji 7”. Współtworzył strategię komunikacji m.in. Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016 i Panama 2019.

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Michał Kłosowski
Michał
Kłosowski
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap