P2P – młodzież odpowiada na papieskie orędzie na ŚDM 2014

Do wspólnej modlitwy w intencji współczesnych ubogich zachęcają młodzi przygotowujący się do Światowego Dnia Młodzieży w Krakowie w 2016 r. Proponują codzienne odmawiane Koronki do Bożego Miłosierdzia a w niedziele Wielkiego Postu spotkania w swoich środowiskach, wspólnotach i rodzinach. Wielkopostną akcję modlitewną nazwali P2P czyli People to People, Prayer to Prayer (ludzie dla ludzi, modlitwa za modlitwę).

„Modlitwa chrześcijańska jest czasem, w którym uczymy się być ubodzy w duchu. Dopiero podczas niej widzimy, jak niewiele tak naprawdę zależy od nas i naszej kreatywności – przekonują organizatorzy wielkopostnej akcji modlitewnej P2P. Wybierając tak ubogi sposób komunikowania się z Bogiem, jak Koronka do Miłosierdzia Bożego, chcemy najpierw sobie pokazać, że najważniejszym działającym jest Bóg” – dodają.

P2P, czyli People to People, Prayer to Prayer (ludzie dla ludzi, modlitwa za modlitwę) to kontynuacja adwentowej inicjatywy krakowskiej młodzieży przygotowującej się do Światowych Dni Młodych w 2016 r. W Wielkim Poście modlitwę różańcową zamienili na Koronkę do Bożego Miłosierdzia.

„Zachęcamy do codziennej modlitwy Koronką do Bożego Miłosierdzia. Możemy wymieniać się osobistymi intencjami, ale szczególnie zależy nam na modlitwie w intencjach odczytanych przez nas z orędzia Ojca Świętego Franciszka na Światowy Dzień Młodzieży 2014” – apelują młodzi.

Papieskie rozważania dotyczą hasła tegorocznego święta młodych, czyli: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie”. W sześć kolejnych niedziel Wielkiego Postu młodzież zachęca do modlitwy za bezrobotnych, za emigrantów i ich rodziny, za uzależnionych, za samotnych i tych, którzy nie czują się kochani, za zrozpaczonych i tych, którzy nie mają nadziei na przyszłość, za młodych, o ducha ubóstwa, by mieli odwagę prawdziwego szczęścia.

„Odpowiadając na wezwanie do solidarności z ubogimi, pragniemy w każdą niedzielę Wielkiego Postu spotykać się w Godzinie Miłosierdzia w swoich wspólnotach i rodzinach, by modlić się za współczesnych ubogich” – mówią organizatorzy P2P. Mają nadzieję, że do inicjatywy przyłączą się młodzi z kraju i zagranicy, którzy podejmą wezwanie i będą się modlić w swoich środowiskach.

Szczegóły dotyczące akcji można znaleźć na stronie internetowej www.krakow2016.com i facebookowym profilu ŚDM 2016


pra / Kraków (KAI)


Wesprzyj nas

Dwóch papieży na konsystorzu

Kreowanie nowych kardynałów to jeden z najważniejszych momentów w życiu Kościoła. Papież Franciszek zaprosił swego poprzednika do udziału w tej wyjątkowej chwili.

Beata
Zajączkowska
zobacz artykuly tego autora >

Dwóch papieży na konsystorzu

Muszę przyznać, że dla mnie jest to piękny gest świadczący o ogromnym sercu i jeszcze większym sensus Ecclesiae Papieża Franciszka. Gdyby rok temu ktoś przewidział taki scenariusz – dwóch papieży i całe kolegium kardynalskie przy grobie św. Piotra – zostałby pewnie wyśmiany. Rezygnacja Benedykta XVI była już znana. W Watykanie kończyły się rekolekcje wielkopostne dla papieża i Kurii Rzymskiej. Castel Gandolfo przygotowywało się na przyjęcie papieża seniora, a Kościół i świat na konklawe. Wiele było znaków zapytania. Pan Bóg jednak pokazał, że Jest i działa, wystarczy Go tylko ufnie słuchać.

Po raz pierwszy od chwili ustąpienia zobaczyliśmy Benedykta XVI w bazylice watykańskiej. Gdy Franciszek wyszedł mu na powitanie, papież-senior ściągnął swą piuskę. Widok dwóch białych sutann na tle kardynalskich purpur pewno niejednego przyprawił o szybsze bicie serca. I ten pełen pokory i serdeczności uścisk. Do tego trzeba naprawdę ogromnej klasy, tej ludzkiej i duchowej. „Pozdrawiam, z tą samą miłością i czcią papieża emeryta, jego świątobliwość Benedykta XVI, ciesząc się z jego obecności wśród nas” – te słowa neokardynała Pietro Parolina, watykańskiego sekretarza stanu, uczestnicy konsystorzy przywitali gromkimi oklaskami. Benedykt XVI siedział w pierwszym rzędzie wśród kardynałów. Do wzięcia udziału w uroczystości zaprosił go osobiście Franciszek.

Kamery nie eksponowały obecności dwóch papieży. Było jednak kilka niezwykle wymownych ujęć. Benedykt XVI patrzący na Franciszka stojącego pod konfesją wznoszącą się nad grobem Rybaka z Galilei. I obudziły się nadzieje, że kanonizacja 27 kwietnia stanie się świętem czterech papieży: Franciszka i Benedykta oraz Jana Pawła II i Jana XXIII. W homilii Ojciec Święty powrócił do kluczowych słów, które były mottem jego kazania podczas pierwszej Mszy św. dzień po wyborze w Kaplicy Sykstyńskiej: „z Jezusem wędrować, budować i wyznawać”. Franciszek wskazał czego Kościół oczekuje od nowych kardynałów: „Jeśli panuje mentalność świata, wkracza rywalizacja, zazdrość, frakcje. To słowo Boże oczyszcza nas wewnętrznie, rzuca światło na nasze sumienia i pomaga nam dostroić się w pełni do Jezusa i uczynić to razem, kiedy Kolegium Kardynalskie się poszerza wraz z wejściem do niego nowych członków. Kościół oczekuje waszej współpracy, a jeszcze wcześniej waszej komunii ze mną i między wami. Kościół potrzebuje waszej odwagi, aby głosić Ewangelię w porę i nie w porę i aby dać świadectwo prawdzie. Kościół potrzebuje waszej modlitwy na dobrą drogę owczarni Chrystusa”.

Dwóch papieży na konsystorzu

I jeszcze dwie rzeczy, które z perspektywy konsystorza wydają mi się ważne. Po ogłoszeniu kardynalskich nominacji Franciszek napisał osobisty list do przyszłych purpuratów. I wyłożył w nim całą swą wymagającą „teologię kardynalatu”. „Kardynalat nie oznacza wyniesienia ani zaszczytu, ani odznaczenia. To po prostu posługa, która wymaga szerszego spojrzenia i wielkiego serca. I choć wydaje się to paradoksem, spoglądanie bardziej w dal oraz miłowanie bardziej powszechne i czynne można osiągnąć jedynie naśladując drogę Pana: drogę uniżenia i pokory, przyjmując postać sługi”. Papież prosił też w liście, by radość, która towarzyszy nominacji, „była daleka od jakiegokolwiek przejawu światowości czy świętowania, obcego ewangelicznemu duchowi surowości, skromności i ubóstwa”.

Coś jest na rzeczy. Prawa ręka papieża i, jak się powszechnie mówi, numer dwa w Watykanie czyli watykański sekretarz stanu jako kościół tytularny otrzymał nie jakąś ważną rzymską bazylikę czy znaczący choćby z artystycznego punktu widzenia kościół, a takich w Rzymie niebrakuje, ale maleńki kościółek świętych Szymona i Judy Tadueusza leżący na peryferiach Wiecznego Miasta. Na tym konsystorzu papież dał wyraźne pierwszeństwo Kościołowi z Południa i docenił kraje doświadczane ubóstwem. Jego pierwsi kardynałowie to przede wszystkim oddani ludziom duszpasterze.


Wesprzyj nas

Beata Zajączkowska

Zobacz inne artykuły tego autora >
Beata
Zajączkowska
zobacz artykuly tego autora >