fot. Jarosław Kruk/ Wikimedia

Historia miłości Zbigniewa i Krystyny Wodeckich wyrażona w piosence pt. „Lubię wracać tam, gdzie byłem”

Kiedy się poznali on miał 20 lat i dopiero rozpoczynał swoją muzyczną karierę, ona - studiowała geologię i lubiła przesiadywać w krakowskiej Piwnicy pod Baranami. W 1971 r. wzięli ślub, a za salę weselną posłużyło ich przyszły dom, który w następstwie stał się inspiracją dla Wojciecha Młynarskiego, który napisał utwór pt. "Lubię wracać". Widział on ogromną miłość, wypełnioną po każdy kąt krakowskiego mieszkanka przy ul. Kapucyńskiej.

Reklama

Kiedy się poznali on miał 20 lat i dopiero rozpoczynał swoją muzyczną karierę, ona – studiowała geologię i lubiła przesiadywać w krakowskiej Piwnicy pod Baranami i słuchać koncertów. Kiedy Zbigniew Wodecki pierwszy raz ujrzał na widowni swoją przyszłą żonę, tak zaangażował się w grę na skrzypcach, że popękały mu wszystkie struny. Wiedział, że to jest znak.

Wszystko potoczyło się bardzo szybko i już w czerwcu 1971 r. para w jednym z krakowskich kościołów wzięła ślub. Wesele miało miejsce w małym mieszkaniu przy ul. Kapucyńskiej. Warunki były skromne, ale gościom to nie przeszkadzało – bawili się doskonale. „Sala weselna” następnie stała się przyszłym domem młodej pary, a w nawiązaniu do niej Wojciech Młynarski napisał wyjątkowy utwór…

O napisanie tekstu piosenki pt. „Lubię wracać tam, gdzie byłem” Zbigniew Wodecki poprosił Wojciecha Młynarskiego. Sam natomiast skomponował muzykę. Autor słów utworu często odwiedzał młode małżeństwo w skromnym mieszkaniu, które stało się dla niego inspiracją. Widział ogromną miłość, wypełnioną po każdy kąt krakowskiego mieszkanka przy ul. Kapucyńskiej.

Reklama
Reklama

Tekst piosenki:

Co dzień nas gna
W nowe strony zadyszany czas
Sto dat, sto spraw
Wciąga nas, gna nas

I moje dni
Wszechobecny pośpiech, czasu znak
Naznaczy mi
Może przez to tak lubię

Lubię wracać tam, gdzie byłem już
Pod ten balkon pełen pnących róż
Na uliczki te znajome tak
Do znajomych drzwi
Pukać myśląc, czy
Czy nie stanie w nich czasami ta dziewczyna z warkoczami

Reklama
Reklama

Lubię wracać w strony, które znam
Po wspomnienia zostawione tam
By się przejrzeć w nich, odnaleźć w nich
Choćby nikły cień, pierwszych serca drżeń
Kilka nut i kilka wierszy z czasów, gdy kochałaś pierwszy raz

Nie raz
W samym środku zdyszanego dnia
Oglądasz się tak jak ja, jak ja
Oglądasz się
Tam, gdzie miłość zostawiłaś, swą
Ty jedna mnie umiesz pojąć, bo lubisz

Lubisz wracać tam gdzie byłaś już
Pod ten balkon pełen pnących róż
Na uliczki te znajome tak
Do znajomych drzwi
Pukać myśląc, czy
Czy nie stanie w nich czasami tamten chłopak ze skrzypcami

Reklama

Lubisz wracać w strony, które znasz
Do mej twarzy zbliżyć Twoją twarz
By się przejrzeć w niej
Odnaleźć w niej
Choćby nikły cień, pierwszych serca drżeń
Kilka nut i kilka wierszy z czasów, gdy kochałaś pierwszy raz

Co dzień nas gna
W nowe strony, zadyszany czas
Sto dat, sto spraw
Wciąga nas, gna nas

viva.pl, kw/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę