Fot. Wikipedia, Policraticus/Cathopic

Ojciec Pio i Matka Boża. „Zawsze dotrzymywała mi towarzystwa podczas Mszy Świętej”

Ojciec Pio zaczął mieć objawienia Najświętszej Maryi Panny już w wieku pięciu lat! Sam o. Pio dawał do zrozumienia, że w swoim sposobie bycia i działania wszystko odnosił do Najświętszej Maryi Panny.

Reklama

Ojciec Pio nie napisał żadnego traktatu na temat kultu Najświętszej Maryi Panny, lecz pozostawił jego ślad w poufnych listach pisanych do swoich kierowników duchowych. Dawał także jego przykład i świadectwo wobec wiernych, a szczególnie wobec najbliższych mu współbraci.

Matka Boża przy celi ojca Pio

Wierni przybywający do San Giovanni Rotondo dobrze wiedzieli, że o. Pio łączyła silna więź z Matką Bożą, która była nieustannie obecna w jego życiu i często mu się objawiała. Sam o. Pio dawał do zrozumienia, że w swoim sposobie bycia i działania wszystko odnosił do Najświętszej Maryi Panny. Kiedy o. Tarcisio go zapytał: „Ojcze, czy Matka Boża przychodzi kiedykolwiek do waszej celi?”, święty odparł: „Powinieneś raczej zapytać, czy kiedykolwiek się od niej oddala!”.

Ojciec Pellegrino, który wyraził swój niepokój odnośnie do nadwyrężania się o. Pio w nieustającej i wyczerpującej pracy, usłyszał od niego: „Matka Boża to wie, Ją zapytaj. To właśnie Ona przekazuje nam wszystkim promień bezmiaru Boga i Boże przymioty”. Ten sam brat, który często rozmawiał z o. Pio, pewnego dnia zapytał go: „Dlaczego ojciec rozwiązuje wszystko przy pomocy Matki Bożej?”. Odpowiedź brzmiała: „Kwestia gustu. Ale wybór nie należał do mnie”. To same niebiosa uczyniły Matkę Pana wyjątkową pośredniczką łask dla o. Pio, który stał się uległym narzędziem w Jej matczynych rękach.

Reklama
Reklama

„Matka Boża dotarła pierwsza”

Lucietta Pennelli należała do rodziny duchowo i uczuciowo związanej z o. Pio. Gdy miała sześć lat, zachorowała na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. „Panie Alfonso, niestety dla pana córeczki nie da się już nic więcej zrobić” – powiedział lekarz do jej ojca. Nocą, gdy nad dziewczynką czuwała matka, do pokoju wszedł o. Pio. Zbliżył się do łóżka, chwycił rączkę umierającej dziewczynki, podniósł ją, po czym opuścił z powrotem na łóżko i się oddalił. Rankiem, około godziny czwartej, Lucietta otworzyła oczy i powiedziała do mamy: „Chce mi się pić”.

Alfonso zrozumiał, że Pan oddał mu córeczkę przez wstawiennictwo o. Pio, poszedł więc do klasztoru. Spotkał zakonnika w korytarzu i podziękował mu. Ojciec Pio nic nie odparł, tylko zaprowadził go do prezbiterium i wskazując wizerunek Matki Bożej Łaskawej w ołtarzu głównym, powiedział: „Podziękujmy Matce Bożej”. Kilka dni później rodzice zabrali Luciettę do o. Pio, który przywitał ją słowami: „Oto zmarła i wskrzeszona!”. I dodał: „Wiesz, dlaczego nie umarłaś? Bo stolarz nie zdążył przyjść na czas. Matka Boża dotarła pierwsza”.

Objawienia w wieku… 5 lat

W ciągu swojego całego ziemskiego życia o. Pio zawsze doświadczał pomocy Matki Bożej. Jego kierownik duchowy, o. Agostino di San Marco in Lamis, wyjawił, że o. Pio zaczął mieć objawienia Najświętszej Maryi Panny w wieku pięciu lat. Kiedy został zakonnikiem i pytano go, dlaczego przez długi czas ukrywał te objawienia, z prostotą odpowiedział, że nigdy o nich nie mówił, gdyż uważał je za coś zwyczajnego, co zdarzało się wszystkim. Okazując zdziwienie, zapytał kiedyś swojego ojca duchowego: „To ksiądz nie widzi Matki Bożej?!”. A usłyszawszy jego przeczącą odpowiedź, dodał: „Ksiądz tak mówi tylko przez swoją świętą pokorę”.

Reklama
Reklama

Kiedy syn duchowy o. Pio, Enzo Bertani, zapytał: „Ojcze, czy wy widzicie Matkę Bożą?”, święty odparł: „Matka Boża każdego ranka towarzyszy mi w kościele wraz z Serafickim Ojcem św. Franciszkiem, a podczas Mszy Świętej jest przy ołtarzu razem z Jezusem”.

„Czy mama nie interesuje się swoim dzieckiem?”

Przepytywany przez jedną z duchowych córek na temat tych cudownych i wyjątkowych faktów, o. Pio dostarczył cennych odpowiedzi:
– Czy Najświętsza Maryja Panna towarzyszy ojcu podczas Mszy Świętej?
– A co ty myślisz, że mama nie interesuje się swoim dzieckiem?
– I gdzie staje?
– U stóp ołtarza.
– A w chwili, gdy Jezus mówi: „Niewiasto, oto syn Twój”, co ojciec mówi?
– Mówię Jej: „Oto Twoje dzieci”.
– Czy duch ojca widzi wszystkie dusze uczestniczące we mszy?
– Widzę je wszystkie jak w lustrze.

„Matka Boża zawsze dotrzymywała mi towarzystwa podczas Mszy Świętej”

Ojciec Eusebio Notte wspomina wydarzenie, które miało miejsce w okresie, gdy o. Pio mieszkał w Pietrelcinie. Ponieważ jego msze trwały bardzo długo, proboszcz Salvatore wydał zarządzenie, żeby zakonni odprawiał je przy drzwiach zamkniętych. Ojciec Eusebio dopytywał się: „Ojcze duchowy, to znaczy, że przez lata odprawiałeś mszę zupełnie sam?”. Lecz święty odparł: „Nigdy nie byłem sam. Matka Boża zawsze dotrzymywała mi towarzystwa podczas Mszy Świętej”. Ojciec Pio zapewniał ponadto, że podczas gdy on odprawiał mszę wokół ołtarza był cały raj.

Reklama

Bez emerytury

Matka Boża stała zawsze przy boku o. Pio w jego posłudze. Ojciec Pellegrino napisał: „Podczas jednej z ostatnich nocy swojego życia o. Pio powiedział do mnie: «Jaki jestem zmęczony!». «To niech się ojciec przestanie modlić, dzisiaj tyle ojciec spowiadał». Lecz on gniewnie odparł: «Nie, muszę robić i jedno, i drugie; Matka Boża daje nam siłę i do jednego, i do drugiego!»”. Ojciec Pio nie chciał odchodzić na emeryturę. Zmarł, spowiadając, czyniąc dobro i odprawiając msze.

I jak historia przekazuje nam już od ponad pięćdziesięciu lat, mogę tylko dodać, że wydał swoje ostatnie tchnienie, mając w myślach, w sercu i na ustach słowa, które najbardziej umiłował: Jezu, Maryjo! Jezu, Maryjo! Jezu, Maryjo!

Fragment pochodzi z książki „Niepokalana. Maryja w życiu ks. Dolindo, o. Pio i ks. Giuseppe Tomasellego”


Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę