Nasze projekty
Fot. Youtube/Langusta na plamie

Dlaczego określamy Maryję „Królową”? Wyjaśnia o. Adam Szustak

Czy skoro mówimy o Maryi jako o Królowej proroków, to znaczy, że jest najlepszym ze wszystkim proroków? Albo jeśli weźmiemy wszystkich wyznawców, to Maryja jest najlepszym wyznawcą?

Reklama


Fragment pochodzi z najnowszej książki ojca Adama Szustaka „Miriam”


Osiem wezwań z Litanii dotyczy królowania Maryi w różnego rodzaju funkcjach czy stanach – Królowa Aniołów, Królowa Patriarchów, Królowa Proroków, Królowa Apostołów, Królowa Męczenników, Królowa Wyznawców, Królowa Dziewic, Królowa Wszystkich Świętych. Nie będę omawiał każdego z tych wezwań po kolei, ponieważ stanowią one pewną całość, którą łączy to, kim jest Maryja wobec nich.

Najpierw małe wyjaśnienie, skąd w ogóle wzięły się te słowa grupujące tych wszystkich wyznawców, proroków czy dziewice. Otóż tymi kategoriami dawniej Kościół nazywał świętych i błogosławionych, porządkując ich w pewne zbiory wynikające z ich sposobu dojścia do świętości. Jeżeli ktoś został zamordowany za wiarę w Chrystusa albo za okazywanie komuś miłości, dostawał tytuł męczennika. Jeżeli ktoś umarł w sposób naturalny, ale w życiu odznaczał się cierpliwością w znoszeniu różnych przeciwności, pomagał chorym, a w wierze był niezachwiany, to nazywano go wyznawcą. Dziewice – wiadomo, kobiety, które zachowały czystość swojego ciała i swojej duszy do końca życia. Prorocy, patriarchowie, apostołowie to raczej znane pojęcia.

Reklama
Reklama

Co więc oznacza, że Maryja jest królową przedstawicieli tych wszystkich stanów? Czy skoro mówimy o niej jako o Królowej proroków, to znaczy, że jest najlepszym ze wszystkim proroków? Albo jeśli weźmiemy wszystkich wyznawców, to Maryja jest najlepszym wyznawcą? Nie, nie do końca chodzi o to, że Maryja, będąc królową tych wszystkich stanów, jest od nich wszystkich lepsza. Wartościowanie „lepszy” – „gorszy” trzeba wyrzucić z głowy, bo to nie jest żaden konkurs. Maryja jest królową, bo w tych wszystkich stanach i specjalizacjach osiągnęła szczyty. To nie znaczy, że inni ich nie zdobyli, ale że ona dostała się tam najszybciej. Jej królowanie w niczym nie umniejsza temu, kim są na przykład inni apostołowie, ona jako Królowa apostołów zagarnęła pełnię, ale jednocześnie nikomu nie zasłoniła dostępu do niej. Albo inny przykład: Biblia o Mojżeszu mówi, że był najpokorniejszy ze wszystkich ludzi, i wszystko się zgadzało, dopóki na świecie nie pojawiła się Maryja, która szczyt pokory zdobyła sto razy szybciej niż on. Miriam była wybitna w doskonałości, dlatego nazywamy ją królową.

Jej królowanie w niczym nie umniejsza temu, kim są na przykład inni apostołowie, ona jako Królowa apostołów zagarnęła pełnię, ale jednocześnie nikomu nie zasłoniła dostępu do niej.

Gdy jednak mówimy o królowaniu, musimy pamiętać, co ono naprawdę znaczy w świetle tego, co przyniósł Jezus. Dla Chrystusa królowanie nie ma bowiem nic wspólnego z władzą, wyższością, tytułami, On jasno mówi: Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu (Mt 20, 25-28). Nasz Bóg zakrólował z krzyża, a skoro Maryja jest do Niego we wszystkim podobna, to także jej królowanie polega na tym, że wszystkim służy. Bóg swój tron znalazł na krzyżu, a Maryja swój tron znalazła pod krzyżem, a została królową, gdy Jezus oddał jej opiece Jana i tym gestem powiedział: „Będziesz mu służyła, opiekowała się nim i w ten sposób będziesz królową, bo Ja jestem królem, kiedy służę, i ty też będziesz tak królować”. Maryja zatem jest Królową wszystkich apostołów, bo pomagała im być apostołami; jest Królową dziewic, bo pomagała im wytrwać w dziewictwie; jest Królową męczenników, bo wspierała ich w przetrwaniu męczarni; jest Królową wyznawców, bo była przy nich nieustannie, kiedy mierzyli się z różnymi życiowymi wyzwaniami; w końcu jest Królową proroków, bo nieustannie ich pobudza do tego, żeby słuchali Słowa, tak jak ona słuchała.

Reklama
Reklama

Jak doświadczyć królowania Maryi w swoim życiu? Po pierwsze uznać, że ona naprawdę jest szybsza od nas we wszystkim, a szczególnie w jednym: w służbie. Warto na nią patrzeć i uczyć się tego. Jeśli chcemy być pierwsi, mamy zacząć służyć.

Jak doświadczyć królowania Maryi w swoim życiu? Po pierwsze uznać, że ona naprawdę jest szybsza od nas we wszystkim, a szczególnie w jednym: w służbie. Warto na nią patrzeć i uczyć się tego. Jeśli chcemy być pierwsi, mamy zacząć służyć.

Maryja jako królowa nieba i ziemi nie chce, by palono jej świece i składano pokłony, ona pragnie, byśmy pozwolili jej doprowadzić się do nieba. Maryja biega po całym świecie i tylko szuka komu pomóc, bo wie, że jest królową tej ziemi, więc to ona jest pierwsza, która powinna (i chce!) klękać przed człowiekiem, by mu usłużyć na wzór swojego Syna.

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę