Tymczasem 40 lat temu: 5 czerwca 1979 r.

Czwarty dzień pamiętnej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w całości upłynął na Jasnej Górze, gdzie przybył nie tylko papież, biskupi z kraju i zagranicy ale przede wszystkim tysiące Ślązaków, którzy do Częstochowy mieli najbliżej. Papież odprawia dwie Msze św. i kilka razy spotyka się z wiernymi.

Paweł Skibiński
Paweł
Skibiński
zobacz artykuly tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Tymczasem 40 lat temu: 5 czerwca 1979 r.
Czwarty dzień pamiętnej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w całości upłynął na Jasnej Górze, gdzie przybył nie tylko papież, biskupi z kraju i zagranicy ale przede wszystkim tysiące Ślązaków, którzy do Częstochowy mieli najbliżej. Papież odprawia dwie Msze św. i kilka razy spotyka się z wiernymi.

Wtorek, 5 czerwca 1979, Częstochowa – czwarty dzień pielgrzymki

Czwarty dzień pielgrzymki to kolejny dzień panujących w Polsce upałów. Meteorolodzy notują, że temperatura w całym kraju przekraczała 30 stopni, nawet nad morzem. Pogodą rządził wtedy potężny wyż, który znalazł się nad środkowym pograniczem Szwecji i Norwegii. Było tak właściwie od początku do końca pobytu Jana Pawła II w kraju. Wraz z jego odlotem do Rzymu nadeszło ochłodzenie i deszcze.
Tymczasem we wtorek, 5 czerwca dzień dla papieża zaczyna się bardzo wcześnie, bo już o 7.30 jasnogórskie fanfary obwieszczają rozpoczęcie celebrowanej przez niego Mszy św. w kaplicy Cudownego Obrazu. Uczestniczą w niej siostry zakonne z całej Polski. Ale to dopiero początek bogatego programu spotkań, które Jan Paweł II odbędzie tego dnia.

Najpierw o 10 rano otwiera zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polski. Komentatorzy podkreślają, że po raz pierwszy w historii polskich biskupów w takim zebraniu uczestniczy następca św. Piotra. Przemówienie papieża jest długie, historyczne i bardzo osobiste. Liczne podziękowania zaczyna od osoby kard. Wyszyńskiego.

Pragnę o nim powiedzieć dzisiaj choćby tylko to, co już wielokrotnie wyrażałem: mianowicie, że jest on człowiekiem opatrznościowym dla Kościoła, a także dla Ojczyzny. Nie tylko Polacy, ale także przedstawiciele innych społeczeństw w Europie i w świecie dają temu wyraz – i wspólnie z nami dziękują Bogu za to, że taką moc raczył dać człowiekowi (por. J 1,12) tu, w tym miejscu i w tych czasach.

Spotkanie jest przerwane tuż przed godz. 12, żeby papież mógł poprowadzić modlitwę Anioł Pański.

Jest w Rzymie taki piękny zwyczaj, że papież w każdą niedzielę i święto odmawia “Anioł Pański” z wiernymi, którzy gromadzą się w tym celu na placu św. Piotra. Ten zwyczaj zastałem jako dziedzictwo po moich czcigodnych poprzednikach, a przede wszystkim po Pawle VI i podtrzymuję go z wielką radością. (…) Znamy doskonale wady, które przemieniają się niekiedy w prawdziwe plagi zagrażające życiu duchowemu czy nawet biologicznemu narodu.
Myślcie o tym, drodzy bracia i siostry. Gorąco was o to proszę. Niech na ziemi polskiej trwa nadal “Anioł Pański” w łączności z papieżem. I niech wydaje owoce w całym polskim życiu. Nie tylko od święta, ale i na co dzień.

 

FOT. Instytut Pamięci Narodowej

 

Bezpośrednio po modlitwie papież wraca na obrady biskupów, tym razem w mniejszym gronie bo Rady Głównej. Nie opuszcza go dobry nastrój. Po powitaniu ks. prof. Mariana Rechowicza papież mówi:

– Jak się tak rozglądnę dobrze po tym towarzystwie, to widzę, że może któraś z obecnych tutaj osób mogła mi kiedyś postawić pałę…

Obrady trwają do 14, po czym papież idzie na obiad w gronie m.in. kardynała László Lékaia z Węgier oraz kard. Johna Króla z Filadelfii.

Potem papież znów dołącza do biskupów na dalszą część obrad. O 17 zaś rozpoczyna się niezwykle uroczysta Msza św. z udziałem Ślązaków. 

 

🔷 PRZECZYTAJ: Tymczasem 40 lat temu: 4 czerwca 1979 r.

 

Jak wyjaśnia IPN Jasna Góra była miejscem zastępczym dla spotkań Jana Pawła II z wiernymi z regionów kraju, gdzie nie mógł się udać. Władze komunistyczne nie wyraziły zgody na odwiedzenie przez papieża Trzebnicy oraz Piekar Śląskich, stąd na Jasnej Górze 5 czerwca odbyło się spotkanie z pielgrzymami z archidiecezji wrocławskiej (z Dolnego Śląska, Ziemi Lubuskiej i Śląska Opolskiego).
W trakcie tej homilii padają jego znamienne słowa poświęcone polskim rodzinom:

I ja – drodzy rodacy – pragnę modlić się dziś razem z wami – o jedność wszystkich polskich rodzin. Jedność ta bierze początek w sakramencie małżeństwa, w owych uroczystych ślubach, którymi wiążą się z sobą mężczyzna i kobieta na całe życie, powtarzając sakramentalne “a iż cię nie opuszczę aż do śmierci”. Jedność ta wynika z miłości oraz wzajemnego zaufania – a owocem jej i nagrodą jest również miłość i zaufanie dzieci w stosunku do rodziców. Ta więźba duchowa jest najsilniejszym fundamentem jedności. Biada, jeśli ona osłabnie lub wykruszy się pomiędzy małżonkami, a także pomiędzy rodzicami i dziećmi. Świadomi zła, jakie niesie z sobą rozbicie rodziny, módlmy się dzisiaj o to, aby nie ulegała ona temu wszystkiemu, co niszczy jedność, ażeby była prawdziwym “siedliskiem sprawiedliwości i miłości”.

 

 

 

Prymas Wyszyński notuje o tej Mszy, że była “olbrzymim nabożeństwem” z udziałem “potężnych chórów”. Trwała aż 2 godziny.

 

🔷 PRZECZYTAJ: Nowenna do Ducha Świętego. Dzień 6.

 

Po krótkim odpoczynku wczesno wieczornym papież znów wychodzi do ludzi zgromadzonych na Błoniach, by o 21. poprowadzić Apel Jasnogórski.
Po modlitwie – jak notuje Prymas – wrócił do klasztoru, gdzie przy kominku spotykał się z ojcami paulinami. Tę noc również spędza w mieszkaniu prymasowskim na Jasnej Górze.

 


Zapraszamy do naszego cyklu“Tymczasem 40 lat temu…” przypominającego, co dokładnie działo się w kolejne dni pierwszej pielgrzymki Papieża-Polaka do Ojczyzny. Codziennie do 10 czerwca rano będziemy  przypominać wydarzenia i atmosferę danego dnia sprzed 40 lat. Ciekawostkami historycznymi dzieli się  dla Czytelników Stacji7 dr hab. Paweł Skibiński – historyk, wykładowca akademicki, ekspert Centrum Myśli Jan Pawła II

Paweł Skibiński

Paweł Skibiński

historyk, wykładowca akademicki, ekspert Centrum Myśli Jan Pawła II

Zobacz inne artykuły tego autora >
Anna Druś

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Paweł Skibiński
Paweł
Skibiński
zobacz artykuly tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Tymczasem 40 lat temu: 4 czerwca 1979 r.

Trzeci dzień naszego cyklu i trzeci dzień pobytu św. Jana Pawła II w Ojczyźnie w 1979 r. upływa w niezwykłym miejscu dla wszystkich Polaków: na Jasnej Górze. To tego dnia 40 lat temu padają historyczne słowa o tym, że to na Jasnej Górze Polacy zawsze byli wolni.

Paweł Skibiński
Paweł
Skibiński
zobacz artykuly tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Tymczasem 40 lat temu: 4 czerwca 1979 r.
Trzeci dzień naszego cyklu i trzeci dzień pobytu św. Jana Pawła II w Ojczyźnie w 1979 r. upływa w niezwykłym miejscu dla wszystkich Polaków: na Jasnej Górze. To tego dnia 40 lat temu padają historyczne słowa o tym, że to na Jasnej Górze Polacy zawsze byli wolni.

Poniedziałek, 4 czerwca 1979, Gniezno – Częstochowa. Trzeci dzień pielgrzymki

Jak notuje towarzyszący wówczas papieżowi kard. Stefan Wyszyński dzień zaczyna się śniadaniem o 8 rano w Gnieźnie. Zaraz potem Jan Paweł znów zajmuje miejsce w samochodzie i ulicami Gniezna jedzie na lądowisko w Gębarzewie. Przed odlotem mówi jeszcze do zgromadzonych:

“Z wielkim wzruszeniem żegnam ten podgnieźnieński las, bo ja jestem człowiek leśny… No, tak jest. Trudno się człowiekowi na starość od tego odzwyczaić. Ale myślę, że Pan Jezus mi jakoś pomoże. Kawał serca tutaj zostawiłem, nie wiem, ile mi jeszcze zostanie na resztę”.

Wspólnie z Prymasem wsiadają do helikoptera, który obiera kurs na Częstochowę. 

 

🔷 PRZECZYTAJ: Tymczasem 40 lat temu: 3 czerwca 1979 r.

 

“Lądujemy przy katedrze, na wyciętym starym ogrodzie” – notuje kard. Wyszyński w swoich notatkach. Znów wsiadają do odkrytego samochodu i przez wypełnione tłumami ludzi ulice jadą wprost do jasnogorskiego klasztoru. Tam swojego mieszkania użycza mu Prymas, sam zaś zajmuje miejsce w jednej z cel ojców paulinów. Krótki jest jednak odpoczynek po podróży, bo już o 11:30 rozpoczyna się na tzw. jasnogórskim szczycie Msza św. 

 

FOT. Instytut Pamięci Narodowej

 

  Wygłoszona podczas niej homilia także przechodzi do historii. Ojciec Święty mówi m.in.:

Jasna Góra jest przecież nie tylko miejscem pielgrzymek Polaków z Polski i całego świata. Jasna Góra jest sanktuarium narodu. Trzeba przykładać ucho do tego świętego miejsca, aby czuć, jak bije serce narodu w Sercu Matki. Bije zaś ono, jak wiemy, wszystkimi tonami dziejów, wszystkimi odgłosami życia. Ileż razy biło jękiem polskich cierpień dziejowych! Ale również okrzykami radości i zwycięstwa! Można na różne sposoby pisać dzieje Polski, zwłaszcza ostatnich stuleci, można je interpretować wedle wielorakiego klucza. Jeśli jednakże chcemy dowiedzieć się, jak płyną te dzieje w sercach Polaków, trzeba przyjść tutaj. Trzeba przyłożyć ucho do tego miejsca. Trzeba usłyszeć echo życia całego narodu w Sercu jego Matki i Królowej! A jeśli bije ono tonem niepokoju, jeśli odzywa się w nim troska i wołanie o nawrócenie, o umocnienie sumień, o uporządkowanie życia rodzin, jednostek, środowisk, trzeba przyjąć to wołanie. Rodzi się ono z miłości matczynej, która po swojemu kształtuje dziejowe procesy na polskiej ziemi.

Na zakończenie papież składa swój osobisty akt zawierzenia Matce Bożej Jasnogórskiej, zaś u stóp Jej obrazu składa złotą różę.

 

To jednak nie ostatnie przemówienie papieża tego dnia. Po południu, po obiedzie i krótkim odpoczynku, Jan Paweł II jedzie jeszcze do kościoła św. Zygmunta na spotkanie z przełożonymi męskich zgromadzeń zakonnych, zaś wieczorem powtórnie wychodzi na wały Jasnogórskie, gdzie prowadzi Apel Jasnogórski dla ciągle trwających tu przy nim pielgrzymów. 

 

🔷 PRZECZYTAJ: Nowenna do Ducha Świętego. Dzień 5.

 

W trakcie spotkania z zakonnikami dużo żartuje, nawiązując również do przedstawicieli władzy, stale pilnujących każdego jego kroku. 

Chciałbym jeszcze powiedzieć dobre słowo pod adresem tych wszystkich panów, którzy pilnują porządku, którzy mają tyle kłopotów z papieżem. Mam na myśli panów z Milicji Obywatelskiej. Ja wiem, co to za trud. I na każdym miejscu daję temu wyraz, ponieważ odkąd zostałem papieżem, to wciąż mi towarzyszy jakaś policja albo watykańska, albo włoska, albo meksykańska, albo polska. Kiedy wrócę do Rzymu, powiem tym moim stałym towarzyszom wszystkich wyjazdów na wizytacje parafii rzymskich, że w Polsce bardzo elegancko mnie przyjmowali ich koledzy, bardzo wytwornie i dyskretnie spełniali tę swoją trudną funkcję. Nie jest ona łatwa, bo papież chciałby każdego przygarnąć, dosięgnąć, rękę mu podać, krzyżyk zrobić na czole. (…)

Podczas Apelu Jasnogórskiego wypowiada natomiast bardzo osobiste wyznanie do wszystkich pielgrzymów, którzy niejednokrotnie przybyli do Częstochowy z bardzo daleka:

Zawsze spotkanie z wami, gdziekolwiek ono dokonywało się w przeszłości, czy gdziekolwiek dokonuje się teraz, było i jest dla mnie źródłem głębokiego poruszenia ducha. Czułem i czuję, jak niewystarczające jest każde słowo, które mógłbym wypowiedzieć, w którym mógłbym przekazać moje ludzkie współczucie. I tak to odczuwam do dzisiaj, tak odczuwam zawsze. 

Na wieczorny spoczynek udaje się do klasztoru ojców paulinów. Przed nim kolejny dzień intensywnych spotkań, emocji, ważnych słów i historycznych wydarzeń.

 

FOT. Instytut Pamięci Narodowej


Zapraszamy do naszego cyklu“Tymczasem 40 lat temu…” przypominającego, co dokładnie działo się w kolejne dni pierwszej pielgrzymki Papieża-Polaka do Ojczyzny. Codziennie do 10 czerwca rano będziemy  przypominać wydarzenia i atmosferę danego dnia sprzed 40 lat. Ciekawostkami historycznymi dzieli się  dla Czytelników Stacji7 dr hab. Paweł Skibiński – historyk, wykładowca akademicki, ekspert Centrum Myśli Jan Pawła II

Paweł Skibiński

Paweł Skibiński

historyk, wykładowca akademicki, ekspert Centrum Myśli Jan Pawła II

Zobacz inne artykuły tego autora >
Anna Druś

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Paweł Skibiński
Paweł
Skibiński
zobacz artykuly tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >