video-jav.net

Czytamy Apokalipsę w liturgii: KSIĄŻECZKA

Przez dwa ostatnie tygodnie roku liturgicznego Kościół w liturgii Słowa dni powszednich czyta Apokalipsę św. Jana. Idealną lekturą towarzyszącą codziennemu Słowu może być więc w tych dniach "Straszna Książka".

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W piątek przed Niedzielą Chrystusa Króla, rok B, czytamy w liturgii rozdział 10 Apokalipsy św. Jana:

Ja, Jan, znów usłyszałem głos z nieba, jak zwracał się do mnie w słowach: “Idź, weź księgę otwartą w ręce anioła stojącego na morzu i na ziemi”. Poszedłem więc do anioła, mówiąc mu, by mi dał książeczkę. I rzecze mi: “Weź i połknij ją, a napełni wnętrzności twe goryczą, lecz w ustach twych będzie słodka jak miód”. I wziąłem książeczkę z ręki anioła i połknąłem ją, a w ustach moich stała się słodka jak miód, a gdy ją spożyłem, goryczą napełniły się moje wnętrzności. I mówią mi: “Trzeba ci znów prorokować o ludach, narodach, językach i o wielu królach”.

(Ap 10,8-11)

Bohaterką dzisiejszego czytania jest tajemnicza “książeczka”, którą św. Janowi podaje nowy anioł – nie czytaliśmy o nim wcześniej. Zarówno o. Adam jak i ks. Marcin w “Strasznej książce” interpretują ją jako Słowo Boże, przekazane Janowi, ale nieco z różnych perspektyw. 

O. Adam Szustak pisze:

“To oczywiście nie jest ta księga, którą wcześniej miał Baranek, dlatego też nazwana jest książeczką. Jan, kiedy zobaczył anioła, który będzie mówił w imieniu Boga, zabrał się natychmiast do pisania. I nagle usłyszał, że ma to opieczętować. Nie wiemy więc, co zostało tam ogłoszone, co zawiera mała książeczka, którą jak się okaże Jan dostaje osobiście.”

W jego interpretacji cała ta sytuacja jest rodzajem wytchnienia, jakie Pan Bóg daje Janowi, patrzącemu z przerażaniem na różne pokazane mu dotychczas wizje. Najpierw zobaczył Niebo, potem tajemniczą, zapieczętowaną Księgę, wreszcie przerażające zjawiska, jakie towarzyszyły otwieraniu pieczęci. Może być tym przerażony i dlatego Pan daje mu “książeczkę”: dedykowane wyłącznie Janowi Słowo pokrzepienia i pocieszenia. 

“Chciałbym Cię zaprosić, byś prosił Pana Jezusa o książeczkę dla siebie. Ja jej nie poznam. Ona będzie tylko Twoja. To jest jakiś fragment tej wielkiej księgi, którą Bóg napisał dla całego świata, ale jest tam Twój rozdział. Jest jedna część, która jest napisana tylko o Tobie, o tym, jak Cię Bóg widzi, co Bóg dla Ciebie zaplanował, jak Cię Bóg chce pocieszać, jak Cię chce wyprowadzać z różnych apokaliptycznych rzeczy, które się dzieją w Twoim życiu. Bóg chce to zrobić. To jest zachęta, żebyś dzisiaj sam usiadł i po prostu prosił Ducha Świętego, Pana Jezusa o coś dla siebie, o wiadomość, która będzie Twoją apokalipsą. Poproś o słowa pocieszenia dla siebie” – pisze o. Adam. 

Ks. Marcin Kowalski ustawia interpretację książeczki w bardziej ogólnej perspektywie. 

Pisze: “Słowo Boże symbolizuje właśnie książeczka, która spoczywa otwarta na jego ręku. Greckie zdrobnienie biblaridion, mała książeczka lub lepiej mały zwój, pojawia się tylko tu w Biblii i może sugerować, że chodzi o Apokalipsę Janową lub przesłanie, której ma się w niej zawrzeć. To tylko część Bożego Słowa objawionego w Biblii i tradycji, może dlatego zwój jest mały. Słowo Boże to rzeczywistość przekraczająca nasz ludzki świat, który jak mówi Jan w swojej Ewangelii, nie jest w stanie pomieścić wszystkiego tego, co Bóg chce nam zakomunikować”.

Więcej rozważań na temat tego i kolejnych rozdziałów Apokalipsy znajdziesz w “Strasznej książce”>>

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Czytamy Apokalipsę w liturgii: KSIĘGA

Przez dwa ostatnie tygodnie roku liturgicznego Kościół w liturgii Słowa dni powszednich czyta Apokalipsę św. Jana. Idealną lekturą towarzyszącą codziennemu Słowu może być więc w tych dniach "Straszna Książka".

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W czwartek przed Niedzielą Chrystusa Króla, rok B, czytamy w liturgii rozdział 5 Apokalipsy św. Jana:

Ja, Jan, ujrzałem na prawej ręce Zasiadającego na tronie księgę zapisaną wewnątrz i na odwrocie zapieczętowaną na siedem pieczęci. I ujrzałem potężnego anioła, obwieszczającego głosem donośnym: “Kto godzien jest otworzyć księgę i złamać jej pieczęcie?” A nie mógł nikt na niebie ani na ziemi, ani pod ziemią otworzyć księgi ani na nią patrzeć. A ja bardzo płakałem, że nikt nie znalazł się godzien, by księgę otworzyć ani na nią patrzeć. I ujrzałem (…) stojącego Baranka jakby zabitego (…) I poszedł, i z prawicy Zasiadającego na tronie wziął księgę (…)
Ap 5, 1-10

Komentując w “Strasznej książce” ten fragment o. Adam zastanawia się, czym jest owa zapieczętowana księga? Odrzuca popularną interpretację, że to księga przyszłych wydarzeń, skłania się natomiast ku innej: Księga jest zapisem woli Pana Boga względem Jego stworzenia, względem każdego z nas. “Ta księga to bardziej scenariusz na świat: jacy mieliśmy być, jak cudowne miało być nasze życie. Ale wydarzył się grzech pierworodny i okazało się, że ten scenariusz jest niemożliwy do zrealizowania. Scenariusz, który Pan Bóg wymyślił – piękna, dobra, szczęścia, miłości, cudowności, raju, wszystkiego, czego pragniemy – został zamknięty przez grzech tak bardzo, że nikt na świecie nie może go otworzyć.”

Z kolei ks. Marcin Kowalski interpretuje ją bardziej biblijnie: “Księga oznaczać tu może księgę życia (Ap3, 5; 13, 8; 17, 8; 20, 12.15; 21, 27). Jest ona zapieczętowana siedmioma pieczęciami. Pieczęć oznacza w Biblii i w świecie starożytnym znak przynależności i władzy (Hi 9, 7; Pnp 8, 6). W literaturze apokaliptycznej to także znak tajemnicy.”

Obaj interpretatorzy zwracają uwagę, że choć Jan rozpacza, iż nikt nie jest w stanie otworzyć tej księgi i zerwać pieczęci, pojawia się Baranek “jakby zabity”.

“W pełni czasu przychodzi ten, kto jest większy niż wszyscy prorocy Starego Testamentu, kto jest w stanie złamać potęgę grzechu i śmierci i otworzyć Księgę Życia (Ga 4, 4). To księga, w której znajdą się wszyscy zbawieni. To także księga sądu, ponieważ kolejne łamane pieczęcie będą sprowadzały na ludzki świat pożogę i kataklizmy. To wreszcie księga zapowiadająca ostateczne zwycięstwo Boga na końcu czasów” – konkluduje ks. Marcin Kowalski.   

Więcej rozważań na temat tego i kolejnych rozdziałów Apokalipsy znajdziesz w “Strasznej książce”>>

 

 

ad/Stacja7

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >