Ruszyła 5. edycja Akademii Dziennikarstwa. „Jesteście malarzami prawdy i dobra”

Blisko 50 osób rozpoczęło piątą, jubileuszową edycję Akademii Dziennikarstwa. Uczestnicy w różnym wieku i w różnych miejscach całej Polski spotkali się ze znakomitymi wykładowcami, by dzięki ich doświadczeniu poznać bliżej świat mediów.

Polub nas na Facebooku!

Pierwszy z uczestnikami spotkał się ks. Krzysztof Pawlina, rektor Akademii Katolickiej w Warszawie. Następnie zajęcia tematyczne poprowadzili ks. Przemysław Śliwiński, Krzysztof Ziemiec, Alina Petrowa Wasilewicz i Aneta Liberacka. Po raz pierwszy w historii Akademii zajęcia odbyły się w formie zdalnej. 

 

Dobry dziennikarz to dobry człowiek

Jako dziennikarze będziecie malarzami prawdy, dobra – powiedział ks. Krzysztof Pawlina w wystąpieniu inaugurującym Akademię. – Bycie dziennikarzem to powołanie. Ksiądz wskazał, że “dobry dziennikarz to po pierwsze dobry człowiek” i że to właśnie człowiek jest w tej pracy najważniejszy. Najważniejsze jest to, kim Wy jesteście. Oprócz uczenia się, narzędzi do tworzenia, ważne jest, żeby tworzyć siebie – powiedział ks. Pawlina. Zauważył też, że poprzez przemyślane rzeczy tworzy się tożsamość człowieka i że “dobry człowiek przekazuje dobrze, a choć nie raz może nie używać wszystkich palet i barw, dobroć się sama przebije”.

Dziennikarz to człowiek cierpliwy, który czeka, że ktoś powie mu, co jest w jego środku, to jest człowiek, który ma jakąś delikatność przyjęcia tego, co ktoś ujawnia i szanuje to, co jest ujawniane, wypowiadane często z pewną nieporadnością – powiedział ks. Krzysztof Pawlina i podkreślił, że “żeby być takim dziennikarzem, trzeba być dobrym człowiekiem” a dobry człowiek będzie dobrym dziennikarzem.

Jak zauważył ks. rektor, Akademia rozpoczyna się “w czasie, kiedy panuje duży zamęt w Polsce, w świecie i także w Kościele”. Jako dziennikarze próbujcie zobaczyć ten styk dwóch rzeczywistości, który nie jest łatwo zobaczyć czym jest Kościół, żeby go opisywać – jest tajemnicą styku dwóch rzeczywistości, tego co widoczne, i tego co niewidoczne –Boga i człowieka, ziemi i nieba – zachęcił ks. Pawlina.

 

Czym jest dziennikarstwo i kim jest dziennikarz?

Pierwszy wykład poprowadził ks. Przemysław Śliwiński, rzecznik archidiecezji warszawskiej. W czasie swoich zajęć zapytał uczestników, dlaczego kurs nazywa się Akademia dziennikarstwa, a nie jest to akademia medialna lub komunikacji.

Kiedy Jezus chodził po świecie już wtedy w Chinach drukowano pewne rzeczy które można było odczytywać więc nie jest prawdą że druk istnieje od kiedy wynalazł Gutenberg – powiedział ks. Śliwiński. Pokazując historię wynalazku, jakim była prasa drukarska i znaczenie i przez analizę słowotwórczą wyjaśnił, że od czasu wynalazku Gutenberga można mówić o “dziennikarstwie”, ponieważ prasa drukarska umożliwiła przekazanie wybranej informacji do dużej grupy ludzi w ciągu zaledwie jednego dnia. Przypomniał także, że dzięki prasie ludzie mogli dowiadywać się o cenach sprzedawanych produktów. 

Ks. Przemysław wyjaśnił także, że Gutenberg zaczął od druku kalendarzy, ponieważ spełniały one bardzo konkretne funkcje i odpowiadały na potrzeby ludzi – również tam rolnicy znajdowali informacje o cenach produktów na targach, ale i informacje o uprawie, w zależności od pory roku. W przypadku rozwoju dziennikarstwa widzimy dobitnie jak “potrzeba jest matką wynalazków – zauważył ks. Śliwiński, wskazując że pierwsza gałąź dziennikarstwa to właśnie suche informowanie o konkretnej sprawie, tak jak w przypadku podawania cen produktów.

Na Akademii Dziennikarstwa będziemy powracać do koncepcji, że każdy dziennikarz musi nauczyć się opowiadać, to jest sztuka narracji. Mamy zainteresować odbiorcę. Ten dziennikarz jest dobry i wybija się nad innych, który nie tylko informuje obiektywnie, ale też jest dobrym narratorem – podkreślił ks. Śliwiński i przypomniał, że w czasach starożytności wszelkie ważne informacje, historie, mity, przekazywano ustnie.

Mówiąc o drugiej gałęzi dziennikarstwa, publicystyce, ks. Śliwiński zauważył, że dziennikarstwo nie tylko informuje, ale i przedstawia poglądy, co powoduje, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, kim jest dziennikarz. Jako trzecią gałąź dziennikarstwa omówiono szeroko rozumiane dziennikarstwo dotyczące rozrywki – kultury, nauki, sztuki, sportu. Uczestnicy rozmawiali także o tym, co znaczy określenie “czwarta władza”, którym nierzadko określa się media. Prowadzący wyjaśniał także, że w obecnych czasach mediach i władza przekonują swoich odbiorców do konkretnych poglądów nie tylko słowem – logosem – ale i patosem, działając na emocje, co w momencie niezgodności jednego z drugim powoduje rozdźwięk, brak logiki w przekazie.

Jednym z ważniejszych etapów rozwoju dziennikarstwa było pojawienie się Internetu. Wraz z rozwojem Internetu poszczególne media musiały poszerzyć swoją działalność – powiedział ks. Śliwiński, wskazując jak stacje radiowe i czasopisma zaczęły przekazywać swoje treści nie tylko słowem mówionym i pisanym, ale także poprzez wideo, podcasty, grafikę. Jak zauważył prowadzący, dzięki Internetowi dziś, w dobie epidemii, nawet mimo lockdownu wiele branż może funkcjonować nadal tak samo, jak w rzeczywistości. Podobnie media – niezależnie od tego, jaką formą przekazu zajmowały się początkowo, mogą docierać do odbiorców ze swoimi treściami cały czas.

Ostatnim aspektem poruszonym na wykładzie była kwestia tzw. “bańki informacyjnej”, za którą w mediach społecznościowych odpowiadają algorytmy twórców tych mediów. Ponadto w dobie mediów społecznościowych istnieje ogromne ryzyko rozpowszechniania się tzw. fakenewsów. Jako kolejne zagrożenie mediów społecznościowych jest możliwość cenzury, również w przypadku wypowiedzi osób na wysokich stanowiskach politycznych. Czy to oznacza, że korzystanie z mediów społecznościowych jest niewskazane? Nie, ale musimy wiedzieć, z czym mamy do czynienia. Dobrze robić sobie dni detoksowe od mediów społecznościowych oraz przede wszystkim uważajmy na to, co podajemy dalej, w co wierzymy – zachęcił ks. Przemysław Śliwiński.

 

Jak oswoić się ze stresem?

Kolejne zajęcia tematyczne poprowadził redaktor Krzysztof Ziemiec. Podzielił się on z uczestnikami swoim ponad 25-letnim doświadczeniem pracy jako dziennikarz. 

W pierwszej części wykładu opowiedział o tym, na czym polega tradycyjne dziennikarstwo, jak zdobywać informacje. W drugiej części Krzysztof Ziemiec wskazał, że w dobie mediów społecznościowych może być właściwie każdy i opowiedział, jak przekazywać zdobyte informacje w sposób atrakcyjny i efektywny. Informacja jest jedną rzeczą, ale drugą jest skupienie uwagi odbiorców. Jak to zrobić? Ciekawie, nowocześnie, angażując uwagę odbiorcy – wskazał Ziemiec. Zachęcił, by biorąc udział np. w konferencjach prasowych, przemyśleć wcześniej, czyją wypowiedź nagrać, jakie ujęcia będą potrzebne, zaplanować to, co chce się przekazać dopasowując całość przekazu do narzędzia, jakim się dziennikarz komunikuje – zależnie od tego, czy jest to telewizja, radio, portal czy prasa.

Krzysztof Ziemiec odpowiedział także na wiele pytań uczestników. Jedną z poruszonych kwestii było pokonywanie tremy w publicznym występowaniu przed ludźmi. Praca, praca i jeszcze raz praca. Warsztat i doświadczenie pomagają oswoić się ze stresem – powiedział Ziemiec.

W czasie zajęć uczestnicy rozmawiali z redaktorem także o tym, czy dziennikarze zmuszani są do mówienia kłamstw i na ile mogą korzystać z wolności w swojej pracy, jak oddzielić pracę od życia rodzinnego oraz jaką rolę pełni dziś telewizja publiczna. Inną kwestią, o jakiej powiedział Krzysztof Ziemiec, było oddzielenie emocji od profesjonalizmu pracy. Przyznał, że umiejętności tego nabiera się także z doświadczeniem. Nie można pozwolić sobie na pewnego rodzaju prywatę, infantylizm i histerię – przestrzegał dziennikarz. 

Poruszono także kwestię wiarygodności i uczciwości dziennikarskiej. Uczciwością dziennikarską jest zadać nawet najbardziej miłej osobie trudne pytanie. Dziś widownia od takich ludzi jak ja nie wymaga trudnych pytań “dla swoich”, ale wymaga trudnych pytań dla tych, których nie lubi – stwierdził Krzysztof Ziemiec. Dodał także, że dziś publiczność “nie chce dzielenia włosa na czworo, nie chce wyważonej opinii, ale chce utwierdzenia własnej opinii”. I to jest dzisiaj śmierć mediów – powiedział.

Na koniec wykładu Krzysztof Ziemiec odniósł się do krytycznych i nieprzyjemnych uwag pod adresem jego osoby, jakie w ostatnim czasie pojawiły się w różnych mediach. Przestrzegł uczestników przed siłą rażenia, jakie mają chociażby media społecznościowe. We współczesnych mediach łatwo jest zniszczyć człowieka, a nie jest łatwo odbudować jego wizerunek – podsumował Ziemiec.

 

Pokora i obiektywizm

W czasie Akademii Dziennikarstwa uczestnicy mają okazję nauczyć się pisania różnych form dziennikarskich. Zajęcia ze sztuki pisania prowadzi Alina Petrowa-Wasilewicz.

Pierwsze zajęcia poświęcone były budowaniu depeszy agencyjnej. Dziennikarka opowiedziała szczegółowo o tym, jaki powinien być dobry tytuł w depeszy, czym jest lead, czyli tzw. główka, jak rozwinąć dany temat oraz jak zbudować mu dobry background (tło).

Alina Petrowa-Wasilewicz przestrzegała uczestników przed używaniem w depeszy słów nacechowanych emocjonalnie. Musimy walczyć, by w naszej pracy było jak najwięcej obiektywizmu, języka bez ocen, słów bez nacechowania pozytywnego czy negatywnego. Od oceny opisywanego w depeszy tematu są czytelnicy – powiedziała. Wyjaśniła, że tego typu słowa, po których widać ocenę autora, jego opinię, mogą być wykorzystane w pisaniu felietonów i opinii.

Zajęcia z Aliną Petrową-Wasilewicz są też jednymi z tych, gdzie uczestnicy mają szansę pod okiem specjalisty ćwiczyć swój warsztat w konkretnym zakresie. Tak też po zajęciach prowadząca zadała pierwszą pracę domową – uczestnicy będą pisać w ramach zaliczenia depeszę agencyjną. Wszystkie prace nadsyłane przez uczestników są sprawdzane przez Alinę Petrową-Wasilewicz i odsyłane z informacją zwrotną. Będziemy mieli okazję też napisać reportaż, wywiad, sylwetkę – zapowiedziała i dodała, że zadanie o depeszy agencyjnej to okazja do zmierzenia się z rzeczywistością, z realnym wydarzeniem. Chodzi o to, że w tej formie, w depeszy, jesteśmy pokornymi opisywaczami tego, co widzieliśmy. Depeszę piszemy szybko, nie szukając siebie, swojego stylu, najważniejsze jest to, co chce się przekazać – powiedziała redaktor.

Depesza, napisanie leadu to automatyzm, którego trzeba się nauczyć. To podstawa pisania wszystkich innych form dziennikarskich – dodał ks. Przemysław Śliwiński. Zachęcił, by uczestnicy pisali depesze jako praktykę, ćwiczenie warsztatu pisarskiego.

 

Z chaosu w ład

Tworzenie struktury czytelniczej i zarządzanie projektem było tematem ostatniego wykładu podczas pierwszego zjazdu Akademii Dziennikarstwa. Poprowadziła go Aneta Liberacka, redaktor naczelna portalu Stacja7.

Na początek wykładu wyraziła swoją radość ze spotkania z uczestnikami Akademii i z faktu, że jest to już 5. edycja Akademii, a wśród jej absolwentów są osoby, które dzięki kursowi zmieniły swoje dotychczasowe miejsca pracy, w wielu przypadkach zupełnie się przebranżawiając. Pojawiają się tu ludzie różnych profesji, ale i dziennikarze, którzy nadal chcą ćwiczyć się w swojej pracy. Uważam, że to świetne miejsce na rozwój – stwierdziła Aneta Liberacka. 

W pierwszej części wykładu opowiedziała krótko o historii powstania Stacji7, który utworzono jako portal ewangelizacyjny w 2012 roku i na tej podstawie przedstawiła uczestnikom przepis na prowadzenie projektu. Aby zacząć jakiekolwiek przedsięwzięcie, potrzebny jest plan. Świat wprawdzie został stworzony z chaosu, ale to mógł uczynić tylko Bóg, więc my potrzebujemy dobrej organizacji – zwróciła uwagę Aneta Liberacka.

Ustalenie celów, określenie efektów projektu, wybranie celów szczegółowych to według prowadzącej pierwsze kroki do dobrej organizacji pracy. Aneta Liberacka zachęciła, by na pierwszym etapie projektu zapytać choćby swoich znajomych, rodzinę o ich pomysły na pokazanie danego tematu. Jako kolejne etapy wymieniła plan realizacji wybranych zadań, narzędzi, podział zadań oraz określenie planu rozwoju treści i budżetu, jaki będzie konieczny na poprowadzenie projektu. Mając wszystkie te dane można przystąpić do realizacji zadań – mówiła Aneta Liberacka. Wskazała też, że po danym czasie trzeba w ramach podsumowania przeprowadzić ewaluację i ocenić, co zmienić, co udoskonalić, by projekt utrzymać i nieustannie rozwijać. Jeśli dobrze zaplanujesz projekt, masz czas, aby zająć się ważnymi sprawami – podsumowała Liberacka.

W drugiej części wykładu redaktor naczelna opowiadała o funkcjonowaniu portalu na przykładzie Stacji7. Podkreśliła też, że Stacja7 to nie tylko portal, ale także wydawnictwo, sklep, wdrożenia internetowe, kampanie promocyjne, realizacje wideo i szkolenia – w tym prowadzenie Akademii Dziennikarstwa. Uczestnicy mieli okazję prześledzić również rodzaje treści, jakie pojawiają się na Stacji7 i rozmawiali o tym, skąd redakcja czerpie pomysły na tematy, które chce pokazać czytelnikom.

Aneta Liberacka opowiedziała także, skąd czytelnicy trafiają na portal Stacja7 i jak redakcja planuje swoje działania pod kątem analizy statystyk wejść. Kolejnym tematem były narzędzia, z jakich Stacja7 korzysta, by promować owoce swojej pracy oraz źródła finansowania portalu, które konieczne są do utrzymania pracowników i rozwoju Stacji7.

Na podstawie swoich doświadczeń Liberacka pokazała także uczestnikom Akademii profil współczesnego dziennikarza. Dziś nie ma już dziennikarzy telewizyjnych, radiowych, prasowych. Tak też działa Stacja7 – mamy różne formaty i w nich wszystkich staramy się odnajdywać – powiedziała redaktor naczelna i zwróciła uwagę, że poza samym tworzeniem treści trzeba też nabywać umiejętności promowania ich i analizowania wyników.

Ostatnim tematem wykładu była kwestia szczegółowego przygotowania do tworzenia treści. Aneta Liberacka powiedziała o konieczności researchu, odpowiedzenia sobie na pytania kim jest mój odbiorca, gdzie trafia na moje treści, czy dana treść, produkt, jest ważna dla innych i dlaczego.

 

Akademia Dziennikarstwa to dwusemestralny kurs prowadzony przez Akademię Teologiczną i portal Stacja7.pl. Wykładowcami Akademii są znani dziennikarze, fachowcy i ludzie mediów, m.in. Dorota Gawryluk, Tomasz Wolny, Marcin Makowski, Krzysztof Ziemiec, Robert Mazurek, Aneta Liberacka, Alina Petrowa-Wasilewicz, Paweł Płuska, Małgorzata Ziętkiewicz, Weronika Kostrzewa, ks. Krzysztof Pawlina, ks. Przemysław Śliwiński, ks. Marek Dobrzeniecki i o. Marek Kotyński.

W zajęciach biorą udział osoby, które chcą rozwinąć swój warsztat i nabyć nowe umiejętności w świecie mediów. Mogą to być zarówno osoby świeckie jak i duchowne, w każdym wieku i niezależnie od wykształcenia czy dotychczasowych doświadczeń. Kurs podzielony jest na dziesięć spotkań – w soboty od października 2020 do maja 2021.

 

os, zś/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

“Brakujący puzzel właśnie wskoczył na swoje miejsce”

Absolwenci Akademii Dziennikarstwa przyznają, że kurs był nie tylko okazją do zdobycia wiedzy i pięknych przyjaźni, ale przede wszystkim pomógł im dobrze wykorzystać ich zdolności i zmotywował do spełniania marzeń. Poznajcie ich piękne historie.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Akademia Dziennikarstwa to dwusemestralny kurs prowadzony przez Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie i portal Stacja7.pl. Po raz kolejny Akademia wystartuje w październiku 2020 roku. Wykładowcami Akademii są znani dziennikarze, fachowcy i ludzie mediów, m.in. Dorota Gawryluk, Tomasz Wolny, Marcin Makowski, Krzysztof Ziemiec, Robert Mazurek, Alina Petrowa-Wasilewicz, Paweł Płuska, Małgorzata Ziętkiewicz, Weronika Kostrzewa, ks. Krzysztof Pawlina, ks. Przemysław Śliwiński, ks. Marek Dobrzeniecki i o. Marek Kotyński.

Na zajęcia zapraszamy osoby, które chcą rozwinąć swój warsztat i nabyć nowe umiejętności w świecie mediów. Kurs podzielony jest na dziesięć spotkań – w soboty od października 2020 do maja 2021. W Akademii mogą brać udział zarówno osoby świeckie jak i duchowne, w każdym wieku i niezależnie od wykształcenia czy dotychczasowych doświadczeń.

Terminy zjazdów, dokładne tematy zajęć oraz formularz zapisów można znaleźć na stronie akademia.stacja7.pl


Marysia Górczyńska

Akademia Dziennikarstwa pokazała mi, że każda osoba, niezależnie od osobowości czy zainteresowań, może odnaleźć swoje miejsce w mediach. Nie musimy ścigać się z innymi, konkurować z nimi, bo każdy może znaleźć grono swoich odbiorców.

Aby tak było, warto mieć „pomysł na siebie” – dobrą inspiracją w szukaniu własnej (zawodowej) drogi są właśnie zajęcia na AD. Można na nich „posmakować” różnych dziedzin związanych z dziennikarstwem, a także poznać osoby znane ze świata mediów. Nie tylko dzielą się oni (swoją) pasją, ale również zdradzają tajniki swojej pracy/pracy w zawodzie.

Podczas trwania AD założyłam blog i fanpage „Chrześcijanka z sąsiedztwa”, które są dla mnie niezwykle ważne, bo dzielę się na nich cząstką siebie. Bardzo cieszę się, że do mojego „sąsiedztwa” zagląda już sporo osób . Zaczęłam również pisać więcej tekstów do chrześcijańskich czasopism i na portale internetowe. Obecnie pracuję też w radiu. Rozwijam swoje skrzydła i poznaję świat mediów. Wszystkich również do tego zapraszam, a Akademia Dziennikarstwa może w tym pomóc.


Zobacz teksty Marysi Górczyńskiej na Stacji7


Daria Jędras

Dzięki Akademii zyskałam większą pewność siebie, kontakty zawodowe, wspaniałe przyjaźnie, ale i moc wiedzy i w późniejszym czasie ciekawe propozycje zawodowe. Dzięki Akademii Dziennikarstwa otrzymałam możliwość pracy w centrali portalu Stacja7 jako project manager ds. promocji, a także możliwość uczestniczenia w wielu innych projektach. Nawet pełniąc funkcję managera wystawy multimedialnej “Śladami Jezusa”, często korzystałam z wiedzy zdobytej na AD.

Z perspektywy czasu, mogę śmiało powiedzieć, że AD dała mi możliwość rozwoju na wielu polach. Warsztaty, szkolenia, a nawet zajęcia teoretyczne wniosły wiele dobrego, a w szczególności piękne wspomnienia.


Czytaj więcej o wystawie “Śladami Jezusa”


Anna Hazuka

Doctrina vim promovet insitam – Nauka umacnia wrodzoną siłę. Ten cytat z Horacego idealnie oddaje moja przygodę z Akademią. Przez całe życie przeczuwałam, że “mam tę moc”, ale dopiero udział w Akademii Dziennikarstwa zmienił domysły w pewność. Akademia była dla mnie idealnie skondensowaną i przemyślaną instrukcja obsługi dla mojego wrodzonego talentu. Od pierwszych słów ks. prof. K. Pawliny “Abyśmy słowem służyli Słowu” wiedziałam, że wreszcie jestem “u siebie”, że to miejsce czekało na mnie.

Od mojego udziału w Akademii minęły 4 lata. Do dzisiaj pamiętam wszystkie zajęcia z red. Petrową-Wasilewicz i pewnie już do końca życia zostanie mi zaczerpnięty od niej nawyk oceniania książki po pierwszym zdaniu. A kiedy sprawdzam moje teksty, zawsze w tyle głowy mam cytat red. Skórzyńskiego o przymiotnikach, które psują dziennikarstwo i że każdy tekst zawsze można skrócić dla jego własnego dobra.

Paradoksalnie jednak Akademia okazała się mistrzowska nie tylko w zajęciach stricte dziennikarskich. Pamiętam swoje rozgoryczenie, jak dowiedziałam się, że cała sobotnia sesja będzie poświęcona szkoleniu z NVC (non violence communication – porozumienie bez przemocy). A to właśnie z tamtych czterech godzin czerpię dzisiaj pełnymi garściami. Psycholog dr Agata Kozak powiedziała wtedy, że wbrew pozorom ludzie ponad instastory cenią prawdziwe historie i właśnie tego najbardziej szukają w sieci. Jestem też wielkim beneficjentem wykładów ks. Śliwińskiego.  Nie umiem już dzisiaj patrzeć na rynek medialny w Polsce inaczej jak przez pryzmat jego trafnych, choć gorzkich, diagnoz.


Przeczytaj teksty Anny Hazuki na Stacji7


Agnieszka Huf

O dziennikarstwie marzyłam całe życie, ale byłam przekonana, że to nieosiągalny cel, dlatego wybrałam zupełnie inny kierunek studiów i zaczęłam pracę w zawodzie. Kiedy trafiłam na Akademię, już na pierwszym spotkaniu miałam odczucie, że brakujący puzzel właśnie wskoczył na swoje miejsce, że moje marzenie ma szansę się spełnić.

Z zajęć na zajęcia utwierdzałam się w przekonaniu, że chcę pracować w katolickich mediach, opowiadać ludziom o Kościele. Na Akademii mogłam ćwiczyć pisanie czy wypowiadanie się pod okiem świetnych specjalistów i powoli wyrabiać swój warsztat, potem pojawiła się szansa współpracy z redakcjami. Efekt? Kilka tygodni temu złożyłam wypowiedzenie z dotychczasowej pracy i od września zacznę przygodę z dziennikarstwem na całego.


Zobacz książkę, którą napisała Agnieszka Huf


Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap