Nasze projekty
Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej

Każdy ma swoją Warmię

Delikatna i cicha obecność Maryi w naszych małych Ojczyznach jest dla nas gwarantem, siłą napędową, pewnikiem i drogowskazem

Reklama

Ponad 50 lat temu Kardynał Stefan Wyszyński przebywał na Ziemi Warmińskiej, a dokładnie w niewielkiej miejscowości o nazwie Gietrzwałd. Powiedział wtedy, że lud Warmiński zawsze był pod ochroną. W niesprzyjających warunkach, zwalczany w najbardziej szlachetnych porywach, wytrwał (…), ponieważ towarzyszyła mu przedziwna obecność Maryi. Maryja zawsze była wierna temu ludowi, a on otaczał jak bastion miłości swoją Świętą Panią i trwa przy niej wiernie. Warmia semper fidelis.

I gdy tak zaczniemy przyglądać się tej Warmińskiej Ziemi i pięknej Pani z Gietrzwałdu, myślimy sobie, że każdy z nas ma taką swoją “Warmię”. Kawałek Ojczyzny, który jest dla niego cenny i któremu zawsze, jak Lud Warmiński, pozostanie wierny.

Kapliczka i źródełko, jedno z dwóch miejsc w Gietrzwałdzie, gdzie objawiła się Maryja | fot. Paweł Witek / Stacja7.pl

Jesteśmy przywiązani do miejsc, z których pochodzimy, a one określają naszą tożsamość. Jesteśmy wierni swoim rodzinnym stronom. Te nasze małe ojczyzny wyznaczane są zazwyczaj przez skromne lub bogate (z hojności ludu) kościoły i kościółki. Przez parafie, w których się wychowaliśmy. Przez ludzi, z którymi każdej niedzieli widywaliśmy się odświętnie ubrani na modlitwie. Nasze małe ojczyzny. Nasze punkty wyjścia i punkty zaczepienia. Jesteśmy szczęściarzami – mieszkaliśmy w pobliżu sanktuarium maryjnego, gdzie zawsze obecna piękna Pani przedziwnie i niepostrzeżenie nam towarzyszyła. Jesteśmy szczególnie uprzywilejowani. (>>> Maryja objawiła się w Polsce, mieszkasz w wyjątkowym miejscu!)

Reklama
Reklama

Skromna, nienarzucająca się obecność Maryi chroniła i chroni nasze wszystkie plany, zamierzenia, działania, troski, kłopoty i radości. Trwa przy nas jak bastion miłości i wspiera nas każdego dnia. W codzienności zapominamy, kto wstawia się za nami, na kogo zawsze możemy liczyć. Liczymy więc tylko na siebie. Przemy do przodu. A Ona tam cicho z naszej małej ojczyzny przygląda się nam, śledzi każdy krok, by w odpowiednim momencie reagować. By zwrócić się do Syna z cichą i subtelną uwagą “nie mają już wina” i przypomnieć nam, że mamy “robić cokolwiek On nam powie”.

Święta takie, jak to w Gietrzwałdzie, obchody rocznicy objawień Maryjnych, to okazja, by znów sobie przypomnieć, kto stoi za wszystkimi naszymi sukcesami. Kto nas podnosi, gdy pod ciężarem trosk ugną się kolana. Kto otula swoim płaszczem ochronnym. Kto czeka, by przyjść z różańcem i chwilę spędzić razem dla ukojenia skołatanych emocji. Kto wskazuje jedyną właściwą Drogę – Jezusa. (>>> Wszystko o Gietrzwałdzie)

Figura Maryi nad wejściem do Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej | fot. Paweł Witek / Stacja7.pl

Delikatna i cicha obecność Maryi jest dla nas gwarantem, siłą napędową, pewnikiem i drogowskazem. I jeśli tylko postaramy się wsłuchać w to, co chce nam powiedzieć, to może i my, jak dziewczynki z Gietrzwałdu usłyszymy w naszym ojczystym języku słowa:

Reklama
Reklama

– „Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta! Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec!”.


Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę