Nasze projekty
Reklama
fot. Igor Herbut/youtube (print screen)

Igor Herbut zaprosił swojego 90-letniego dziadka do teledysku. „Zanim miałem własne piosenki, miałem te głosy”

Są miejsca, do których wracamy pamięcią przez całe życie. Dla Igora Herbuta takim miejscem jest rodzinny Przemków. To właśnie tam artysta nagrał teledysk do jednego z najbardziej osobistych utworów - „Wagoników”. Jedną z głównych ról zagrał w nim blisko 90-letni dziadek muzyka!

Igor Herbut urodził się 17 grudnia 1990 roku w Przemkowie na Dolnym Śląsku. Jest wokalistą, kompozytorem i autorem tekstów, a jego rodzinne korzenie sięgają Łemkowszczyzny. Łemkowskie tradycje, w których dorastał, do dziś są obecne w jego muzyce i sposobie śpiewania.

Ukończył kierunek jazz i muzyka estradowa na Uniwersytecie Zielonogórskim. Szerszej publiczności dał się poznać w 2011 roku, kiedy wraz z muzykami założył zespół LemON. Grupa zwyciężyła jedną z edycji „Must Be the Music. Tylko muzyka”.

Igor Herbut od lat działa również jako artysta solowy. W 2020 roku wydał album „Chrust”. Po sześciu latach powrócił właśnie z kolejną solową płytą – „Żeremie”. Płyta powstała jako zapis doświadczeń i emocji artysty z ostatnich lat – pojawiają się na niej m.in. tematy miłości, rodziny, lęku, poszukiwania bezpieczeństwa i budowania własnego miejsca w świecie.

Reklama

ZOBACZ TEŻ>>> „Mamo tyś płakała”. Poruszająca piosenka Sanah i Igora Herbuta

Igor Herbut z dziadkiem w jednym teledysku

Do utworu „Wagoniki” Igor Herbut nakręcił teledysk w Przemkowie – miejscu, w którym się urodził i dorastał. Nie stworzył jednak kolejnej efektownej produkcji z wymyśloną historią i zawodowymi aktorami. Zamiast tego wrócił do swoich korzeni.

W klipie pojawiają się rodzinne przestrzenie, znajome ściany, drzewa, codzienność i ludzie, którzy są częścią jego historii. Jedną z najważniejszych postaci jest dziadek artysty, który ma blisko 90 lat. W teledysku pojawia się także chłopiec wcielający się w młodego Igora. W ten sposób przeszłość spotyka się z teraźniejszością.

Reklama

POSŁUCHAJ>>> „Nie czekaj z wdzięcznością na nic wielkiego…” Niezwykły utwór o tym, jak być wdzięcznym za małe rzeczy

„Zanim miałem własne piosenki, miałem te głosy”

Igor Herbut, nawiązując do teledysku, podzielił się z fanami bardzo osobistym wpisem. „Zanim miałem własne piosenki, miałem te głosy. Zabraliśmy kamery do mojego rodzinnego domu podczas nagrywania teledysku do ,’Wagoników’. Między znajome ściany, drzewa, codzienne rozmowy. Do ludzi, z których jestem. Patrzę na ten film i chciałbym zachować każdy drobiazg” – wyznał.

Piosenkarz uchylił też rąbka kulis powstawania teledysku. Jak zdradził, podczas zdjęć nie zabrakło również wspólnych, rodzinnych chwil. Jedną z nich był wieczór spędzony przy ognisku, kiedy artysta razem z bliskimi siedział pod rozgwieżdżonym niebem. „Tak dobrze było po prostu tam być” – napisał. Przyznał, że chciałby zachować takie momenty na dłużej i móc do nich wracać wtedy, gdy codzienne życie zaczyna zbyt szybko nabierać tempa.

Reklama

Artysta podkreśla, że teledysk do „Wagoników” jest dla niego czymś bardzo osobistym. Pokazuje w nim rodzinny dom, bliskich i miejsca, z którymi związane są jego wspomnienia. „Dziś mogę podzielić się z Wami kawałkiem tego świata. Bardzo moim, bardzo czułym” – napisał, zachęcając fanów do obejrzenia klipu. „Chodźcie. Zabiorę Was do domu” – dodał.

Zobaczcie sami ten przejmujący teledysk!

eskarock.pl, wikipedia, pa/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas