ADAM SZUSTAK OP

O. Szustak dotarł do Grobu Pańskiego

"Po 95 dniach i pokonaniu 3347 km dolazłem do Grobu Pańskiego" - poinformował na Facebooku o. Adam Szustak.

Polub nas na Facebooku!

O. Szustak dotarł do Grobu Pańskiego
"Po 95 dniach i pokonaniu 3347 km dolazłem do Grobu Pańskiego" - poinformował na Facebooku o. Adam Szustak.

Pod koniec kwietnia o. Szustak poinformował w jednym ze swoich vlogów, że podejmuje pielgrzymkę pokutną “za grzechy moje i grzechy Kościoła, którego jestem częścią wyruszam wiosną w samotną pieszą pielgrzymkę z Łodzi do Jerozolimy”. Po drodze o. Adamowi udało się spotkać z Papieżem Franciszkiem. Po 95 dniach pieszej wędrówki dotarł do celu.

“Mówią, że to droga jest celem i rzeczywiście to prawda, bo nikogo tu nie było:) Grób ciągle jest pusty! Położyłem więc głowę i serce na pustej nagrobnej płycie i wysypałem wszystkie grzechy, które niosłem, swoje i Kościoła. Potem na Kalwarii dotykając dłonią miejsca, gdzie wbito krzyż Pana Jezusa zostawiłem Mu wszystkie Wasze intencje, które mi powierzyliście. Nic tu po mnie, bo On poszedł już dalej. Lecę więc za Nim. Ściskam Was jak nie wiem co i błogosławię. Strasznie się za Wami stęskniłem. Do zobaczenia niedługo” – relacjonuje o. Adam na swoim fanpage na Facebooku “Langusta na palmie”.

 

Moi kochani, nie wiem jakim cudem, ale po 95 dniach i pokonaniu 3347 km dolazłem do Grobu Pańskiego. Mówią, że to droga…

Opublikowany przez Langusta na palmie Środa, 31 lipca 2019

 

O. Szustak przed wyruszeniem podjął decyzję o nie relacjonowaniu swojej drogi i zachęcił do wysyłania swoich intencji. “Chciałbym, żeby moja pielgrzymka była czymś dla Pana Boga. Czymś między moim sercem, a jego sercem” – wyjaśniał motywy rezygnacji z mediów. Swoją pielgrzymkę rozpoczął w Krakowie spod grobu św. Jacka, pierwszego polskiego dominikanina. Następnie Przez Słowację, Węgry, Chorwację dotarł do Rzymu, i “wbił na chatę Franciszkowi” prosząc o jego błogosławieństwo na dalszą drogę. Kolejnymi państwami, które odwiedził były Grecja, Turcja by następnie przez Cypr dotrzeć do Jerozolimy.

 

zś/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Weź rozbieg!

Może funkcjonujesz ostatkiem sił i potrzebujesz oddechu. Dziś spróbuj go znaleźć. Zaczerpnij, by potem żyć z nową siłą.

Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Weź rozbieg!
Może funkcjonujesz ostatkiem sił i potrzebujesz oddechu. Dziś spróbuj go znaleźć. Zaczerpnij, by potem żyć z nową siłą.

Dziś sięgamy po cytat z odmętów internetu, więc nieznanego autora. Zdanie, które może być podpowiedzią, jak z nową energią i świeżym zapałem skoczyć w życie:

 

Jeśli się cofam, to tylko po to, żeby wziąć rozbieg.

 

Są takie momenty w życiu, kiedy trzeba się wycofać, trzeba zwolnić, przejść w stan odpoczynku lub znaleźć się w pozycji nieco zdystansowanej i niezaangażowanej. Takie wycofanie ma jednak jeden cel: odbić się ku większym rzeczom i sprawom. Może to jest tak jak ze strzelaniem z łuku – jeśli chcesz strzelić, musisz najpierw pociągnąć strzałę do tyłu.

Nie jest tajemnicą, że od wielu lat prowadzę życie nieustannie wypełnione ludźmi. Co trzy dni przebywam w innym miejscu, ponieważ jeżdżę od parafii do parafii, głosząc rekolekcje, spotykając się z ludźmi i spowiadając. Mniej więcej raz do roku dopada mnie taki stan, że mam dosyć ludzi. W takiej sytuacji potrzeba mi jednego: dwóch tygodni sam na sam z Panem Bogiem. Po takim czasie mogę z całą mocą i nowym entuzjazmem znowu ruszyć w życie, do ludzi i wtedy nie mam w sobie nic a nic z poprzedniej niechęci.

 

ZACZNIJ! Gdybym zaczynał robić tylko te rzeczy, co do których jestem przekonany, że mi wyjdą i że będę potrafił je…

Opublikowany przez Stacja7.pl Niedziela, 9 czerwca 2019

 

Często słyszy się o tym, że ludzie doświadczają wypalenia – zawodowego, emocjonalnego, relacyjnego. Może takie stany wynikają właśnie z braku zdrowego dystansu. Co ciekawe, święty Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian, dając rady małżonkom, pisze o tym, że warto, aby mąż z żoną raz na jakiś czas trochę oddzielili się od siebie, żeby pobyć z Panem Bogiem (por. 1 Kor 7,5). Każdy potrzebuje pewnego momentu wycofania, więc żyjąc w relacjach, trzeba dać innym ludziom prawo do tego, żeby się na chwilę wycofali.

Mamy więc w sumie na dziś dwa zadania. Po pierwsze, by pomyśleć, czy sami nie potrzebujemy wycofania na zebranie sił. Po drugie zaś, by zastanowić się, czy ktoś z naszych bliskich tego nie potrzebuje. Może funkcjonujesz ostatkiem sił i potrzebujesz oddechu. Dziś spróbuj go znaleźć. Zaczerpnij, by potem żyć z nową siłą.

 

Fragment pochodzi z książki o. Adama Szustaka “Szusta Rano”

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Adam Szustak OP

Adam Szustak OP

Dominikanin, wędrowny kaznodzieja, były duszpasterz krakowskiej "Beczki". Jest autorem kilkunastu książek i audiobooków o tematyce religijnej, a także rekolekcji internetowych (Wilki Dwa, Plaster miodu, Jeszcze 5 Minutek). Prowadzi blog i kanał Langusta na Palmie, na którym można znaleźć wszystkie nagrania jego homilii i konferencji.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >