video-jav.net

Pieniądze i władza zanieczyszczają Kościół

Droga wskazywana przez Jezusa, to droga służby, lecz często mamy w Kościele do czynienia z ludźmi dążącymi do władzy, pieniędzy i próżności – powiedział papież podczas porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty.

Polub nas na Facebooku!

Ojciec Święty zachęcił chrześcijan do przezwyciężania pokusy światowości dzielącej Kościół i przestrzegł przed karierowiczami gotowymi, by zniszczyć drugiego i zyskać na znaczeniu.

 

Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii (Mk 9,30-37) Franciszek przypomniał, że Pan Jezus nauczał swoich uczniów drogi służby, ale oni stawiali pytanie, o to który z nich jest największy. „Jezus mówi językiem upokorzenia, śmierci, odkupienia, a oni językiem karierowiczów: kto będzie miał większą władzę” – zauważył papież. Dodał, że uczniowie ulegali pokusie mentalności światowej. Podkreślił, że w drodze, jaką wskazuje nam Jezus regułą jest służba innym, a nie pycha, władza, pieniądze. Ojciec Święty zaznaczył, że także i dziś w Kościele mamy do czynienia z podobną pokusą wyolbrzymionych ambicji, zrobienia kariery, posiadania władzy.

 

Franciszek wskazał, że podobną kwestię podejmuje pierwsze dzisiejsze czytanie liturgiczne – fragment z Listu świętego Jakuba (Jk 4,1-10), gdzie autor natchniony przestrzega przed pożądaniem władzy, nienawiścią, zazdrością niszczącymi innych ludzi. Podkreślił, że także dziś te namiętności wypływające z ducha świata obecne są u ludzi Kościoła, często przejawiając się w obmowie i oczernianiu innych.

 

„Kiedy wielcy święci mówili, że czują się wielkimi grzesznikami, to dlatego, że rozumieli tego ducha świata, który był w nich i mieli wiele pokus światowych. Nikt z nas nie może powiedzieć: nie, ja jestem osobą świętą, czystą, bo wszyscy jesteśmy kuszeni tymi sprawami, zniszczenia innych, aby awansować. To pokusa światowa, która jednak dzieli i niszczy Kościół. Nie jest to duch Jezusa” – stwierdził papież.

 

Na zakończenie swej homilii Ojciec Święty powiedział:

„Warto byśmy pomyśleli o wszystkich tych sytuacjach, gdy widzieliśmy to w Kościele i kiedy sami tak czyniliśmy, prosząc Pana, aby nas oświecił, byśmy zrozumieli, że umiłowanie świata, czyli tego ducha światowości jest nieprzyjacielem Boga”.


st (KAI) / Watykan

Premier Szydło u papieża

Trzydzieści minut trwała rozmowa premier Beaty Szydło z papieżem Franciszkiem w Watykanie. "Była to bardzo dobra rozmowa, która dla mnie była wielkim wzruszeniem i wielkim przeżyciem" - mówi premier.

Polub nas na Facebooku!

W prezencie premier otrzymała od papieża medal jego pontyfikatu, podarowała zaś Franciszkowi reprint Biblii z 1599 r. w przekładzie ks. Jakuba Wujka oraz rysunek od dzieci z domu dziecka w Kętach.

– Była to bardzo dobra rozmowa, która dla mnie była wielkim wzruszeniem i wielkim przeżyciem – powiedziała Szydło powiedziała dziennikarzom po opuszczeniu Watykanu. Ujawniła, że Ojciec Święty „czeka już na to, żeby spotkać się z Polakami”.

Opowiedziała Franciszkowi o przygotowaniach do Światowych Dni Młodzieży, zapewniając, że „młodzi ludzie czekają, cieszą się na jego przyjazd do Polski”. – Rozmawialiśmy o polskich rodzinach, o Polsce. Papież bardzo cieszył się z tego, że w Polsce wprowadzane są programy, które mają wspierać rodziny – dodała szefowa rządu.

– Zaprosiłam jeszcze raz Ojca Świętego do Polski, potwierdziłam, że czekamy. Teraz pozostaje nam dołożyć wszelkich starań, żeby ta wizyta Ojca Świętego i młodzieży z całego świata była bezpieczna, żeby młodzi ludzie przyjeżdżali do Polski. Czekamy na nich, zrobimy wszystko, żeby te dni były wspaniałe i żeby przyniosły też dla nas, dla polskiego państwa wspaniałe owoce – powiedziała Szydło.

Wyznała też, że dziś jest „szczególny dzień”, przypada bowiem rocznica zamachu na św. Jana Pawła II. Dlatego wyjątkowym przeżyciem była dla niej poranna Msza św. w intencji ojczyzny przy grobie papieża.


rl, pb (KAI) / Watykan

 

wklejka_fatima_25