Papież zniósł tzw. sekret papieski dotyczący spraw nadużyć seksualnych

Podlegające dotychczas tzw. sekretowi papieskiemu wszelkie dokumenty związane z przypadkami nadużyć seksualnych duchownych zgłoszonych Kościołowi, będą mogły zostać przekazane organom śledczym jeśli te poproszą. Taką decyzję Kongregacji Nauki Wiary zatwierdzoną przez papieża Franciszka ogłosił dziś Watykan.

Polub nas na Facebooku!

Krótki tekst instrukcji papieskiej w tej sprawie opublikowało ok. południa biuro prasowe Stolicy Apostolskiej. Wyjaśniono, że zmiany zostały zatwierdzone 4 października 2019 r. na wniosek prefekta Kongregacji przedłożony papieżowi i dotyczą w praktyce modyfikacji instrukcji “Normae de gravioribus delictis” przyjętej w 2001 r. przez papieża Jana Pawła II.

Według pierwszych komentarzy to decyzja historyczna i jednocześnie owoc szczytu w sprawie ochrony małoletnich, który odbył się w lutym w Watykanie. “Papież zdecydował, że w przypadkach wykorzystywania dzieci, przemocy seksualnej i pornografii dziecięcej tzw. tajemnica papieska nie obowiązuje biskupów” – pisze Andrea Tornielli na Vatican News.

Według instrukcji wszelkie doniesienia, zeznania i dokumenty proceduralne dotyczące przypadków nadużyć już zachowane w archiwach Watykanu oraz poszczególnych diecezji na świecie, które do tej pory podlegały tajemnicy pontyfikalnej, będą mogły zostać przekazane urzędnikom śledczym odpowiednich krajów, które o to proszą. Według Torniellego to “znak otwartości, dostępności, przejrzystości, współpracy z władzami cywilnymi”.

W przypadku dykasterii watykańskich wniosek należy przekazać za pośrednictwem międzynarodowego rogatoryjnego zwyczaju, stosowanego w kontekście stosunków między państwami. Procedura jest inna w przypadkach, gdy wymagane dokumenty są przechowywane w archiwach lokalnych kurii diecezjalnych: sędziowie śledczy z odpowiednich krajów muszą zwrócić się z takim wnioskiem bezpośrednio do biskupa. W mocy pozostają jednak szczególne reżimy, które można przewidzieć w umowach lub porozumieniach między Kościołem a państwem.

ad, Vatican News/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Adhortacja po synodzie amazońskim w styczniu lub lutym

Według anonimowych informatorów, do których dotarli dziennikarze hiszpańskiego portalu La Vida Neuva papież nie skończył ciągle pisania tekstu adhortacji po synodzie biskupów nt. Amazonii. Według tego portalu dokumentu można się spodziewać w styczniu lub lutym 2020.

Polub nas na Facebooku!

Zdaniem anonimowych informatorów, na których powołuje się portal, papież Franciszek nie zakończył jeszcze pisania tekstu. Nie rozpoczęły się też w związku z tym tłumaczenia na inne języki. Przypomniano też, że Ojciec Święty wyrażając 26 października, na zakończenie obrad Synodu, chęć napisania jak najszybciej adhortacji apostolskiej zastrzegł, że wszystko zależy od tego, jak wiele czasu zajmie przemyślenie niektórych kwestii. Ponadto trzeba uwzględnić bogaty program działalności papieskiej, w tym intensywną, niemal tygodniową podróż Franciszka do Tajlandii i Japonii w listopadzie.

Zaznaczono, że niektóre kwestie dotyczące nowej adhortacji były poruszane podczas zebrania Rady Kardynałów – w dniach 2-4 grudnia. Przypomniano, że jednym z ważnych postulatów zawartych w numerze 111 Dokumentu Końcowego propozycja dopuszczenia do święceń kapłańskich „odpowiednich mężczyzn, cieszących się dobrą opinią we wspólnocie, posiadających stały i owocny diakonat, którzy przeszli odpowiednią formację przygotowującą do prezbiteratu, żyjących w prawnie ukonstytuowanej i stałej rodzinie, tak aby mogli zagwarantować życie wspólnoty chrześcijańskiej poprzez głoszenie Słowa i celebrację Sakramentów w najbardziej oddalonych regionach Amazonii”. Dodano, że „niektórzy [z Ojców Synodalnych] opowiadali się za uniwersalnym podejściem do tej kwestii”. Punkt ten został odrzucony przez 41 Ojców Synodalnych, chociaż 128 głosowało za, a więc został zatwierdzony.

W tym kontekście portal przytacza opinię prefekta Kongregacji ds. Biskupów, kard. Marca Ouelleta, który przez 10 lat pracował w Kolumbii. Potwierdził, że głosował przeciwko tej propozycji, uważając, że pesymizm co do zdolności tych kultur do życia w celibacie jest uprzedzeniem kolonialnym. Jego zdaniem postulat wyświęcania żonatych mężczyzn na kapłanów był z góry założoną i silnie forsowaną opcją. Co więcej wynikał on nie tyle z braku kapłanów, co z planów inkulturacji Kościoła na sposób amazoński. Kard. Ouellet wyraził również pragnienie, aby posynodalna adhortacja papieża miała „więcej podstaw ewangelicznych niż dokument końcowy”.

ad, KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap