Papież do wolontariuszy: wychodzicie, aby spotykać ludzi

"Wolontariat to jedna z najpiękniejszych rzeczy, ponieważ każdy we własnej wolności wybiera kroczenie tą drogą skierowaną ku drugim z wyciągniętą dłonią, aby się troszczyć o innych" - mówił papież Franciszek do przedstawicieli Federacji Chrześcijańskich Organizacji Posługi Międzynarodowej i Wolontariatu.

fot. Luis Ángel Espinosa, LC/cathopic.com

Franciszek przyjął dzisiaj na audiencji przedstawicieli Federacji Chrześcijańskich Organizacji Posługi Międzynarodowej i Wolontariatu (FOCSIV). To włoskie stowarzyszenie zrzesza 86 instytucji pracujących w ponad 80 krajach świata. Papież wyraził wielkie uznanie dla tego elementu kultury Półwyspu Apenińskiego. Mówił spontanicznie, pozostawiając przygotowane wcześniej przemówienie do przeczytania indywidualnie w późniejszym czasie.

Ojciec Święty podkreślił, jak bardzo cieszy go i buduje szczególna włoska tradycja wolontariatu. Zauważył, że we współczesnym świecie, rozdartym konfliktami, to niezwykle cenna posługa. Dlatego zachęcał obecnych na audiencji do kontynuowania swoich wysiłków, nawet jeśli napotykają na przeszkody.

„Wolontariat to wysiłek wyjścia w celu pomocy drugim”

Wolontariat to jedna z najpiękniejszych rzeczy. Ponieważ każdy we własnej wolności wybiera kroczenie tą drogą skierowaną ku drugim z wyciągniętą dłonią, aby się troszczyć o innych. Należy coś uczynić. Mógłbym zostać w domu, siedzieć tam spokojnie, oglądając telewizję albo robiąc inne rzeczy… Nie, ja się wysilam i wychodzę. Wolontariat to wysiłek wyjścia w celu pomocy drugim. Nie ma wolontariatu przy biurku, nie ma wolontariatu przed telewizorem, nie. Wolontariat jest zawsze na zewnątrz, w otwartym sercu, wyciągniętej dłoni, nogach gotowych do drogi. Wyjść, aby spotkać i wyjść, aby obdarować – powiedział Papież.

Reklama
Reklama

Podkreślił, że żyjemy obecnie w cywilizacji starcia. I nie uczymy się nigdy, na poziomie globalnym, ale też osobistym. Jak często podejmowane są decyzje na podstawie opozycji: «Kim jesteś?» – «Ja nie wiem, kim jestem, ale sprzeciwiam się temu oraz temu». Własna tożsamość to «być przeciwko», w opozycji. Z kolei droga, którą wy prezentujecie, którą żyjecie, stanowiąca prawdziwą chrześcijańską propozycję, to spotkanie, aby rozwiązać, zaleczyć owe starcia (…). Łatwiej jest powiedzieć: «jestem przeciw temu, albo temu, albo temu innemu» niż: «jestem z tym». To drugie kosztuje więcej wysiłku. A wy wychodzicie, aby znaleźć ludzi, mężczyzn i kobiety potrzebujących pomocy, wyciągniętej dłoni, oraz iść razem z nimi, razem, nie przeciwko – powiedział Franciszek.

KAI, pa/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę