Papież: Kościół albo jest otwarty albo nie jest Kościołem

Kościół albo jest otwarty albo nie jest Kościołem; Nie jest twierdzą, lecz namiotem zdolnym do poszerzenia swojej przestrzeni - mówił dziś Franciszek podczas audiencji generalnej, kontynuując cykl katechez poświęconych Dziejom Apostolskim.

Polub nas na Facebooku!

 Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało około 16 tys. wiernych.

Kontynuując cykl katechez na temat Księgi Dziejów Apostolskich papież mówił dziś o tzw. Soborze Jerozolimskim, który określił warunki, jakie spełniać winni poganie, nie należący do narodu żydowskiego, aby stać się chrześcijanami.

Na początku Franciszek przypomniał, że św. Paweł gdy po swoim nawróceniu rozpoczął głosić Ewangelię Pana Jezusa napotkał na wrogość części swoich rodaków. Zauważył, że prześladowania zamiast powodować regres ewangelizacji, staje się szansą na poszerzenie pola, na którym można zasiać dobre ziarno Słowa. Podczas pierwszej podróży misyjnej Pawła dokonuje się przejście od głoszenia Ewangelii w synagogach diaspory, do głoszenia w najpopularniejszych środowiskach pogańskich – wyjaśnił Ojciec Święty.

Papież przypomniał, że po powrocie do Antiochii Paweł i Barnaba opowiadają swoim braciom, w jaki sposób Bóg otworzył przed poganami „podwoje wiary”.

„Z Księgi Dziejów Apostolskich wyłania się natura Kościoła, który nie jest twierdzą, lecz namiotem zdolnym do poszerzenia swojej przestrzeni (por. Iz 54, 2) i zapewnienia dostępu wszystkim. Kościół albo jest otwarty albo nie jest Kościołem, jest «Kościołem otwartych drzwi» (Adhort. ap. Evangelii gaudium, 46), «powołanym, by był zawsze otwartym domem Ojca. […] tak, aby ktoś, kto pragnie iść za natchnieniem Ducha i zbliża się, szukając Boga, nie spotkał się z chłodem zamkniętych drzwi» (tamże, 47)” – stwierdził Franciszek.

Ojciec Święty przypomniał, że to otwarcie na pogan wywołuje bardzo żywe kontrowersje, ponieważ niektórzy Żydzi twierdzą, że dla zbawienia konieczne jest obrzezanie. Rozstrzygnięciu tej kwestii miał służyć pierwszy sobór w dziejach Kościoła – zgromadzenie w Jerozolimie. Głos decydujący mieli Piotr, który stwierdził, że człowiek jest zbawiony dzięki łasce Pana Jezusa, a nie z jakiegokolwiek innego względu oraz Jakub, który zachęcił, by nie narzucać poganom obrzezania, ale prosić ich jedynie o odrzucenie bałwochwalstwa i jego wszelkich przejawów.

Podsumowując papież stwierdził, że scena ta przypomina, iż eklezjalna metoda rozwiązywania konfliktów opiera się na dialogu polegającym na uważnym i cierpliwym słuchaniu oraz na rozeznaniu dokonanym w świetle Ducha Świętego. „To właśnie Duch pomaga przezwyciężyć zamknięcia oraz napięcia i działa w sercach, aby w prawdzie i w dobru osiągnęły jedność. Ten tekst pomaga nam zrozumieć synodalność. Interesujące jest to, jak apostołowie piszą list, rozpoczynając od słów: «postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my». Cechą właściwą synodalności jest obecność Ducha Świętego. W przeciwnym razie nie mamy do czynienie z synodalnością, a wymianą zdań, parlamentem, czymś całkiem innym” – zaznaczył Franciszek.

„Prośmy Pana, aby umocnił we wszystkich chrześcijanach, a zwłaszcza w biskupach i prezbiterach pragnienie i odpowiedzialność komunii. Niech nam dopomoże w życiu dialogiem, słuchaniem i spotkaniem z braćmi w wierze oraz z tymi, którzy są daleko, aby zasmakować i ukazać płodność Kościoła, powołanego do bycia «pełną radości matką» wielu dzieci (por. Ps 113 9)” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie katechezy.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

“Watykanowi nie grozi krach finansowy”

Stolicy Apostolskiej i Państwu Watykańskiemu nie grozi żaden krach, a opisy dziennikarskie przypominają raczej powieści sensacyjne, niż rzeczywistość – stwierdził w wywiadzie dla katolickiego dziennika „Avvenire” przewodniczący Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej (APSA), bp Nunzio Galantino. Dykasteria ta zajmuje się zarządzaniem majątkiem i funduszami Stolicy Apostolskiej.

Polub nas na Facebooku!

Na początku bp Galantino wyjaśnił, że majątek, jakim zarządza Administracja Dóbr Stolicy Apostolskiej pochodzi zasadniczo z darowizn wiernych z całego świata, przekazany w ręce Kościoła, by służył mu w wypełnianiu misji powierzonej przez Chrystusa. Ponadto w roku 1929 Włochy na mocy Traktatów Laterańskich oraz konwencji finansowej przekazały na rzecz Państwa Watykańskiego pewną sumę, która związana była z rozwiązaniem tzw. „kwestii rzymskiej”, czyli konfliktu pomiędzy Stolicą Apostolską a rządem Zjednoczonego Królestwa Włoch w latach 1861–1929.

Po tym porozumieniu Pius XI pragnąc zapewnić Kościołowi niezbędną swobodę działania postanowił o zainwestowaniu pewnych sum w dobra nieruchome i ruchome, nakazując by inwestycje te były prowadzone nie tylko we Włoszech, ale także w innych krajach. „Fundusz ten nie ma więc na celu spekulacji, ale jest sposobem na zapewnienie Kościołowi swobody w wypełnianiu swej misji, a także jej kontynuacji w przyszłości” – powiedział przewodniczący Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej.

Pytany o obecną sytuację w tej dykasterii bp Galantino zaznaczył, że czyni ona to samo, co każda rodzina, czy państwa: „patrzymy ile wydajemy, jakie są przychody i próbujemy zrównoważyć wydatki” – powiedział. Przypomniał, że Watykan nie ma systemu podatkowego ani ceł, nie ma też długu publicznego. Jego PKB, jeśli chcemy to tak nazwać, opiera się wyłącznie na tym, co może czerpać z posiadanych dóbr (w tym z Muzeów Watykańskich) oraz z darowizn wiernych i diecezji na całym świecie – wyjaśnił bp Galantino.

„Narzędzia kontroli wdrożone przez Benedykta XVI i udoskonalone przez papieża Franciszka pozwalają na uporządkowanie zarządzania tym majątkiem, aby zrównoważyć wydatki i przychody, a tam gdzie jest to konieczne – dokonać korekt praktyki szanując kompetencje organów administracyjnych Stolicy Apostolskiej” – zaznaczył przewodniczący dykasterii ekonomicznej.

Bp Galantino podkreślił, że w roku 2018 budżet kierowanej przez niego instytucji zakończył się zyskiem w wysokości 22 mln euro. Konieczna była jednak nadzwyczajna interwencja, by ocalić działalności szpitala katolickiego i miejsc pracy jego pracowników – co spowodowało bilans ujemny. Dodał, że w Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej nie ma tajnych ani szyfrowanych kont. Nie ma tam również kont osób fizycznych i innych osób prawnych, a są jedynie konta dykasterii Stolicy Apostolskiej, powiązanych z nią podmiotów oraz Gubernatoratu Państwa Watykańskiego.

„Państwo, które nie ma podatków ani długu publicznego, ma tylko dwa sposoby, aby istnieć: zapewnienie dochodu ze swojego majątku oraz poleganie na ofiarach wiernych, w tym świętopietrzu. Z jednej strony chciano by, żeby Kościół nic nie posiadał, a następnie zapewnił mimo to odpowiednią płacę swoim pracownikom i odpowiadał na wiele potrzeb, przede wszystkim ludzi ubogich. Oczywiste jest, że tak być nie może. Konieczny jest w tym wypadku przegląd wydatków, by ograniczyć koszty osobowe i zakupu materiałów, i nad tym się pracuje z wielką starannością i uwagą. Nie ma więc żadnych powodów do niepokoju o hipotetyczną niewypłacalność. Mówimy raczej o takiej rzeczywistości, w której zdajemy sobie sprawę, że musimy ograniczyć wydatki. Tak się dzieje w dobrej rodzinie lub w poważnym państwie” – wyjaśnił przewodniczący Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej.

Bp Galantino przypomniał, że w odniesieniu do Watykanu istnieją dwa główne podmioty: Stolica Apostolska i Państwo Watykańskie. O ile pierwszy – dykasterie Kurii Rzymskiej, instytucje powiązane (w tym medialne) i nuncjatury tradycyjnie odnotowuje deficyt, to drugi – Państwo Watykańskie (w tym Muzea Watykańskie) mają spore nadwyżki.

Przewodniczący Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej wyjaśnił również, że dykasteria ta zarządza około 2400 mieszkań głównie w Rzymie i Castel Gandolfo a także 1600 sklepów i biur. Te z nich, które nie przynoszą dochodu przeznaczone są dla pracowników instytucji watykańskich i Stolicy Apostolskiej. Należy jest traktować jako mieszkania pracownicze, o obniżonym czynszu (to około 60 proc. mieszkań zarządzanych przez APSA). Inne są przeznaczone na biura Kurii Rzymskiej.

Na zakończenie bp Galantino zdecydowanie przeciwstawił się często prezentowanemu schematowi, jakoby istniał konflikt między papieżem, dążącym do reform a opierającym się im kurialistom. „Wszyscy nieustannie pracujemy nad zrównoważeniem dochodów i wydatków, a zatem usiłujemy czynić dokładnie to, czego chce papież. Inne odczytywanie tej rzeczywistości opierają się przede wszystkim na «Kodzie da Vinci», który jest absolutnie fikcyjnym podejściem do rzeczywistości” – zakończył bp Nunzio Galantino, odnosząc się do tytułu znanej książki Dana Browna.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap