video-jav.net

Co jada Papież? Ciekawostki z Watykanu

Franciszek jest pierwszym papieżem, który nie spożywa posiłków w zaciszu Pałacu Apostolskiego, lecz w stołówce pensjonatu, jakim jest Dom św. Marty, który od początku pontyfikatu wybrał na swoją rezydencję. Przypomina o tym watykanista dziennika „La Repubblica” Paolo Rodari na łamach czwartkowego dodatku poświęconego kuchni i wyżywieniu.

Polub nas na Facebooku!

Autor ujawnia, że stolik, przy którym najczęściej siada Franciszek, znajduje się w końcu sali, gdzie jednocześnie pomieścić się może około czterdziestu osób i nie jest oddzielony od pozostałych żadnym parawanem. Często towarzyszą mu dwaj sekretarze, Argentyńczyk i Egipcjanin, a nierzadko bywa tam kard. Domenico Calcagno, szef Zarządu Dóbr Stolicy Apostolskiej i zamiłowany myśliwy.

Na pierwsze danie papież zamawia na przemian ryż lub makaron, zawsze „in bianco”, czyli bez żadnego sosu lub przyprawy. Na drugie je ryby lub białe mięso (wbrew niektórym głosom nie jest więc wegetarianinem). Rzadko je słodycze. Bywa że na zakończenie obiadu, który zaczyna się o godzinie trzynastej (kolacja o dwudziestej) prosi o jogurt. Jest wielkim miłośnikiem warzyw i owoców, które pochodzą z gospodarstwa rolnego w podrzymskiej rezydencji w Castel Gandolfo.

Większość artykułów trafiających na papieski stół – a w przypadku Domu św. Marty także na stoły jego współbiesiadników – pochodzi właśnie stamtąd. Gospodarstwo założono w latach 30. XX wieku z woli Piusa XI. Pochodzące stamtąd produkty przywożone są codziennie do Watykanu, a niewielka ich część sprzedawana jest na miejscu, głównie pracownikom.

Gospodarstwo posiada 80 krów, które dają w sumie 800 litrów mleka dziennie, około 1000 kur niosek (600 jaj dziennie). Piętnaście uli daje 400 kilogramów miodu rocznie. Produkuje się tam również wysokiej jakości oliwę z oliwek (1700 litrów rocznie) oraz wino, czerwone (gatunku Cesanese del Piglio) i białe (Trebbiano i Malvasia). Owoce z Castel Gandolfo to przede wszystkim śliwki, brzoskwinie, jabłka i kiwi, a warzywa – cukinie, bakłażany i papryka.

Papież Franciszek odwiedził gospodarstwo 16 listopada 2014 r. i zatrzymał tam na obiedzie.


kg (KAI Rzym) / Rzym

Watykan: w tym miesiącu dekret o męczennikach algierskich

Pod koniec stycznia można spodziewać się dekretu o męczeństwie 19 zakonnic i zakonników zamordowanych w latach 1994-1996 w Algierii – podaje miesięcznik online „Mondo e missionne”. Są wśród nich były biskup Oranu, Pierre Claverie OP oraz trapiści z Tibhirine.

Polub nas na Facebooku!

„Każdy z nich był prawdziwym świadkiem miłości Chrystusa, dialogu, otwartości na innych, przyjaźni i lojalności wobec Algierczyków “- powiedział postulator sprawy – o. Thomas Georgeon, trapista. Przypomniał, że proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 2006 r. i prowadzony był bardzo szybko.

 

„Algierscy biskupi mają nadzieję, że beatyfikację będzie można celebrować w Algierii, w Oranie, diecezji biskupa Claverie” – powiedział o. Georgeon, który we wrześniu b.r. został przyjęty przez papieża w Watykanie wraz z arcybiskupem Algieru i biskupem Oranu.

Pierwszy z tej grupy – biskup Pierre Claverie, dominikanin (1938-96), był w latach 1981-96 ordynariuszem algierskiego Oranu. Zginął on wraz ze swym młodym kierowcą, muzułmaninem Mohamedem Bouchikhim w wyniku wybuchu samochodu-pułapki przed wejściem do domu biskupiego. W gronie pozostałych męczenników jest też siedmiu trapistów z klasztoru w Tibhirine, zamordowanych w maju tego samego roku przez terrorystów islamskich. Franciszek napisał wstęp do poświęconej im książki pt. „Tibhirine l’héritage” – „Tibhirine dziedzictwo”.

 

Wszyscy wspomniani męczennicy w trudnym dla Algierii okresie zdecydowali się świadomie pozostać tam u boku swoich braci muzułmanów, wierni Chrystusowi i Kościołowi. Na styku różnych religii i kultur pragnęli dawać świadectwo pokoju i dialogu.