Nasze projekty

Franciszek nie ogląda telewizji, bo… Obiecał to Matce Bożej. „Wtedy powiedziałem: dość”

"Było to 15 lipca 1990 r. Oglądałem wraz ze wspólnotą telewizję i pojawiły się tam pewne rzeczy, które szkodzą sercu. Nie jakieś grzeszne, ale treści, które prowadzą do relatywizacji i w efekcie osłabiają twoje serce" - powiedział papież, wyjaśniając, dlaczego nie ogląda telewizji.

Pope Francis listens to a video message from a journalist's tablet, as he greets journalists on board he flight to Nairobi, Kenya, Wednesday, Nov. 25, 2015. Pope Francis is traveling to Africa for a six-day visit that is taking him to Kenya, Uganda and the Central African Republic. (AP Photo/Andrew Medichini)

W wywiadzie udzielonym dla argentyńskiego portalu informacyjnego Infobae z okazji 10 rocznicy pontyfikatu Franciszek odniósł się m.in. do ewentualnej podróży do Argentyny oraz wojny na Ukrainie, ale opowiedział również o swoim życiu prywatnym.

Nie wzbraniam się przed podróżą do Argentyny, jestem otwarty na taką możliwość – przyznaje papież w godzinnym wywiadzie dla argentyńskiego portalu. Franciszek przypomniał, że już raz miał w planach podróż do ojczyzny, jednakże nie doszła ona do skutku, bo zbiegała się w czasie z wyborami politycznymi. Teraz jednak otwarcie zadeklarował, że chce odwiedzić swój rodzinny kraj.

„To człowiek niezrównoważony”

Mówiąc o Ameryce Łacińskiej, papież odniósł się między innymi do sytuacji w Nikaragui, gdzie reżim Daniela Ortegi prowadzi bezwzględną walkę z Kościołem. Przed rokiem wydalono stamtąd nuncjusza, a ostatnio zlikwidowano Caritas i katolickie uniwersytety oraz skazano procesji wielkopostnych, zaś bp Rolando Álvarez został skazany na 26 lat więzienia.

Reklama

Z cały szacunkiem, ale myślę, że tamtejszy przywódca jest człowiekiem niezrównoważonym. Uwięziono biskupa, człowieka bardzo poważnego i zdolnego. Chciał dać świadectwo i nie zgodził się na wygnanie. To jest coś archaicznego, to tak jakby przywrócić komunistyczną dyktaturę z 1917 roku albo dyktaturę Hitlera z 1935 roku. Przeszczepić to na grunt tego kraju, te bardzo surowe dyktatury, czy nawet siermiężne – stwierdził papież.

Mówiąc o wojnie na Ukrainie, Franciszek przyznał, że aktualnie wiele różnych rządów zabiega o przywrócenie pokoju w tym kraju. Wspomniał o inicjatywach indyjskiego premiera Narendry Modiego, a także o zabiegach Izraela. Nie wiemy jednak, do czego to doprowadzi – dodał papież. Podkreślił, że należy też pamiętać o wielu innych wojnach, które trwają dziś w świecie.

Franciszek obiecał Matce Bożej, że nie będzie oglądał telewizji

Mówiąc o swym życiu prywatnym, papież potwierdził, że nie używa telefonu komórkowego ani komputera. W Buenos Aires posługiwał się maszyną do pisania, ale odkąd przyjechał do Rzymu pisze tylko ręcznie. Potwierdził też, że nie ogląda telewizji, bo obiecał to Matce Bożej.

Reklama

Było to 15 lipca 1990 r. Oglądałem wraz ze wspólnotą telewizję i pojawiły się tam pewne rzeczy, które szkodzą sercu. Nie jakieś grzeszne, ale treści, które prowadzą do relatywizacji i w efekcie osłabiają twoje serce. Wstałem, bo mi się to nie podobało i wyszedłem bardzo zaniepokojony. Następnego dnia, 15 lipca, na Mszy ze wspomnienia Matki Bożej Szkaplerznej poczułem, że odtąd nie mam już oglądać telewizji. Koniec i kropka. Powiedziałem więc dość i złożyłem obietnicę. Ale nie jest to całkowicie zamknięte. Na przykład, kiedy byłem w Argentynie, a jakiś prezydent obejmował urząd, to oglądałem to w telewizji. Tak samo, kiedy w 1999 r. rozbił się samolot. Czasami patrzę na coś krótkiego, ale zasadniczo nie oglądam telewizji, wcale – wyznał Franciszek.

kh, KAI/Stacja7

Reklama
Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę