video-jav.net

Franciszek: nie ma doskonałej sprawiedliwości bez przebaczenia

Na przebaczenie jako klucz prawdziwej sprawiedliwości, którą można pogodzić z miłosierdziem wskazał Ojciec Święty podczas audiencji ogólnej. W swojej katechezie papież podjął problem powiązania w Bogu nieskończonego miłosierdzia z doskonałą sprawiedliwością. Wskazał, że właśnie miłosierdzie Boga urzeczywistnia prawdziwą sprawiedliwość. Jego słów wysłuchało dziś na placu św. Piotra około 10 tys. wiernych.

AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Franciszek przypomniał, że istnieje prawny wymiar sprawiedliwości, zgodnie z zasadą, że każdemu musi być dane, to co się jemu należy. Nie prowadzi on jednak do prawdziwej sprawiedliwości, bo w istocie nie pokonuje zła, ale je po prostu powstrzymuje. „Natomiast tylko wówczas, gdy odpowiadamy na zło dobrem, może być ono naprawdę pokonane” – stwierdził papież. Wówczas ofiara zwraca się bezpośrednio do winnego, aby go zachęcić do nawrócenia, pomagając mu zrozumieć, że czyni zło. „Tak należy rozwiązywać konflikty w rodzinach, w relacjach między małżonkami lub między rodzicami a dziećmi, gdzie poszkodowany miłuje winnego i pragnie ocalić relację, która go z nim łączy” – powiedział Ojciec Święty.

 

Franciszek nie krył trudności tej drogi, wymagającej od pokrzywdzonego, by był gotów do przebaczenia i pragnął dobra tego, kto wyrządził mu szkodę. Tak działa Bóg wobec nas grzeszników, kochając nas i pragnąc, aby Jego dzieci żyły w dobroci i sprawiedliwości. Przypomniał, że serce Ojca wykracza poza nasze małe pojęcie sprawiedliwości, aby nas otworzyć na bezkresne horyzonty swego miłosierdzia. Serce Ojca, który „Nie postępuje z nami według naszych grzechów ani według win naszych nam nie odpłaca” (Ps 103,10) – jak mówi psalm.

 

“Właśnie to serce Ojca pragniemy spotkać, kiedy udajemy się do konfesjonału, Może spowiednik powie nam coś, byśmy lepiej zrozumieli zło, ale wszyscy idziemy do konfesjonału, aby zaleźć ojca, ojca który by nam pomógł w przemianie życia, ojca, który obdarzyłby nas mocą, by iść naprzód, ojca, który by nam przebaczył w imię Boga. Dlatego bycie spowiednikiem jest wielką odpowiedzialnością, gdyż ten syn czy córka przychodzący do ciebie, stara się jedynie znaleźć ojca, a ty księże siedzący w konfesjonale jesteś w miejsce Ojca, który czyni sprawiedliwość swoim miłosierdziem” – zakończył swoją katechezę Franciszek.


st (KAI) / Watykan

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę “Miłosierdzie to imię Boga” – wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

 

AdrianW

Adrian Wawrzyczek

Zobacz inne artykuły tego autora >
AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

“Chiny zawsze budziły mój podziw”

„Chiny zawsze budziły mój podziw swą wielkością. To nie tylko wielki kraj, ale wielka kultura i niewyczerpana mądrość” – powiedział Papież w obszernym, bezprecedensowym wywiadzie, którego udzielił wychodzącego w Hongkongu czasopismu „Asia Times”. W Domu św. Marty w Watykanie rozmawiał z nim dziennikarz i znawca problematyki chińskiej Francesco Sisci, który jest włoskim korespondentem w Pekinie.

Polub nas na Facebooku!

Ojciec Święty podkreślił, że podziw dla Chin podziela ze swoimi współbraćmi zakonnymi, jezuitami, takimi jak słynny o. Matteo Ricci. To od niego nauczył się, że konieczny jest dialog z tym krajem, tak ubogaconym wieloma darami. Zaś Kościół katolicki czuje się zobowiązany do respektowania wszystkich cywilizacji. Franciszek zaznaczył, że nie należy obawiać się dialogu, a Chiny nie mogą zamykać się w sobie, mając wiele do dania innym. Wspomniał tu zwłaszcza starodawną chińską sztukę medyczną. Mówiąc o dialogu, Papież zwrócił uwagę, że nie ma on prowadzić do kompromisu i, jak to określił, „dzielenia się tortem”. Jego zdaniem tak właśnie zrobiono na konferencji w Jałcie. Po drugiej wojnie światowej podzielono się tortem, tymczasem trzeba dostęp do niego zapewnić wszystkim, a nie kawałkować go.

Rozmawiający z Ojcem Świętym dziennikarz nawiązał też do głębokiego kryzysu demograficznego przeżywanego przez Chiny, które od lat 80. ubiegłego wieku wyrzekły się tego, co najcenniejsze, mianowicie dzieci. Franciszek przyznał, że również na Zachodzie istnieje zjawisko starzenia się ludności, a brak dzieci jest bardzo szkodliwy dla społeczeństwa. Pochwalił Chiny, że zaczynają zdawać sobie sprawę z tego problemu i otwierać się na nowe możliwości w tej dziedzinie.

Francesco Sisci nawiązał też do przypadającego w najbliższy poniedziałek 8 lutego chińskiego Nowego Roku i zaproponował złożenie życzeń tamtejszym władzom. Papież, który w swoim wywiadzie przypomniał, że podczas podróży apostolskich do Azji przelatywał już nad terytorium Chin, i ze wzruszeniem wysyłał wtedy pozdrowienia prezydentowi tego kraju, chętnie przystał na propozycję dziennikarza. „Przed zbliżającym się Nowym Rokiem – powiedział Ojciec Święty – chcę przekazać moje najlepsze życzenia i pozdrowienia prezydentowi Xi Jinpingowi i całemu narodowi chińskiemu. I pragnę wyrazić nadzieję, iż nigdy nie zatracą oni historycznej świadomości, że są wielkim narodem, z wielką historią mądrości, i wiele mogą dać światu. Świat oczekuje na tę waszą wielką mądrość. Obyście w tym Nowym Roku z tą świadomością szli dalej, by pomagać i współpracować ze wszystkimi w trosce o nasz wspólny dom i o nasze narody” – dodał Franciszek.


RV / Watykan