video-jav.net

Franciszek: Adwent to czas dążenia do pokoju

Okres Adwentu jest czasem sposobnym do budowania pokoju w naszej duszy, w rodzinie i w świecie – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Zwrócił uwagę zwłaszcza na małe konflikty rodzinne.

Polub nas na Facebooku!

Ojciec Święty zauważył, że budowanie pokoju jest trochę podobne do naśladowania Boga. Wymaga stawania się pokornymi, nie obmawiania innych i nie ranienia ich. W swojej refleksji Franciszek wyszedł od czytań liturgicznych wtorku pierwszego tygodnia Adwentu (Iz 11,1-10; Łk 10,21-24). Podkreślił, że w słowach Izajasza można dostrzec obietnicę, iż nadejdą czasy, gdy Pan zaprowadzi pokój, a wszystko to jest opisane trochę sielankowo: „wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał”. Oznacza to – wyjaśnił papież – że Jezus przynosi pokój, który może zmienić życie i historię. Dlatego jest nazywany „Księciem Pokoju”.

Ojciec Święty wskazał, że okres Adwentu ma nas przygotować nas na to przyjście Księcia Pokoju. Jest to czas pojednania ze sobą, wprowadzenia pokoju do naszej duszy. Zatem powinniśmy przypatrzeć się naszej duszy. Następnie Franciszek wezwał do wprowadzania pokoju w rodzinach i postawienia sobie pytań, o to, czy nie ma w nich rozdarć i konfliktów.

Wreszcie papież zwrócił uwagę na napięcia w świecie, w którym jest więcej wojny niż pokoju, wiele nierówności, nienawiści, wyzysku. Zachęcił do budowania pokoju i pojednania w tych przestrzeniach, w których żyjemy na co dzień: w miejscu pracy, we wspólnotach, w grupach społecznych.

Ojciec Święty zauważył, że pokój zawsze domaga się postępu, nigdy się nie zatrzymuje, jest owocny. – Zaczyna się od duszy, a następnie powraca do duszy dokonawszy całego procesu pojednania – powiedział papież.

– A czynienie pokoju jest trochę naśladowaniem Boga, który zechciał pojednać się z nami i nam przebaczyć oraz posłał Swojego Syna, aby zawarł pokój, aby był Księciem Pokoju – stwierdził Franciszek. Dodał, że pojednanie i budowanie pokoju wymaga pokory i stawania się sługą innych.

Na koniec Ojciec Święty zachęcił, abyśmy w okresie Adwentu modlili się o pokój.

– Za każdym razem, gdy widzimy, że istnieje możliwość małej wojny zarówno w domu, jak i w moim sercu, czy to w szkole, czy w pracy, zatrzymajmy się i próbujmy zawrzeć pokój. Nigdy, przenigdy nie rańmy drugiego. Nigdy. «Ależ Ojcze, jakże mogę zacząć, by nie ranić drugiego?» – «Nie obmawiaj innych, nie rzucaj pierwszej bomby». Gdybyśmy wszyscy to zrobili, tylko to – nie obmawiali innych – pokój czyniłby postępy. Niech Pan przygotuje nasze serca na Boże Narodzenie Księcia Pokoju. Ale przygotuje nas, gdy my wykonamy to, co do nas należy, aby wprowadzić pokój: pojednamy nasze serce, duszę, wprowadzimy pokój do mojej rodziny, szkoły, dzielnicy, miejsca pracy, stając się ludźmi pokoju – powiedział papież na zakończenie swej homilii.

KAI/ad

Adwent: oczyszczenie czujności

W centrum Adwentu nie powinna stać choinka, ale oczekiwanie na narodziny Jezusa Chrystusa, Odkupiciela, który przyszedł, aby nas zbawić. To oczyszczenie naszej czujności - przypomniał papież Franciszek w porannej Mszy św. w Domu św. Marty.

Polub nas na Facebooku!

Ojciec Święty nawiązując do czytanego dzisiaj fragmentu Ewangelii (Mt 8,5-11) opisującego spotkanie Jezusa z setnikiem proszącym o uzdrowienie swego sługi wezwał, aby Adwent był okresem służącym pełniejszemu zrozumieniu tajemnicy Bożego Narodzenia i pielęgnowaniu osobistej relacji z Bogiem. Grozi nam bowiem przyzwyczajenie się do wiary, zapomnienie o jej żywotności, a wówczas tracimy siłę wiary, nowość wiary, która zawsze się odnawia.

W swojej homilii Franciszek wskazał, że Adwent powinien nam pomagać w oczyszczeniu pamięci, a w jego centrum nie tyle powinna stać choinka, ile oczekiwanie na narodziny Jezusa Chrystusa, Odkupiciela, który przyszedł, aby nas zbawić.

– Zawsze grozi nam zeświecczenie Bożego Narodzenia, kiedy święto przestaje być kontemplacją – pięknym świętem rodzinnym z Jezusem w centrum – a zaczyna być świętem doczesnym: kiedy robimy zakupy, szukamy podarków, a zapominamy o Panu Bogu. Również w naszym życiu: tak, urodził się w Betlejem, ale czy jest w nim zawsze obecny? A Adwent ma oczyścić pamięć o tym czasie przeszłym, o tym wymiarze naszej wiary – powiedział papież.

Ojciec Święty wskazał, że Adwent ma nam także dopomóc w oczyszczeniu nadziei i przygotowaniu na ostateczne spotkanie z Panem, który przyjdzie i zapyta nas o to, jak przeżyliśmy nasze życie. Będzie to spotkanie osobiste – podkreślił Franciszek.

W końcu papież zachęcił wszystkich do pielęgnowania codziennego wymiaru wiary, pomimo wielu zmartwień i trosk, strzegąc naszej twierdzy wewnętrznej, naszego życia wewnętrznego. Przypomniał, że Pan Bóg jest „Bogiem niespodzianek”, a chrześcijanie powinni codziennie dostrzegać znaki Ojca Niebieskiego, Jego słowa skierowane do nas dzisiaj.

– Zatem trzeci wymiar jest bardziej codzienny: oczyszczenie czujności. Czujność i modlitwa to dwa słowa w okresie Adwentu; ponieważ Pan przyszedł w dziejach w Betlejem; przyjdzie, na końcu świata, a także na końcu życia każdego z nas. Ale przychodzi każdego dnia, w każdej chwili, w naszym sercu, z natchnieniami Ducha Świętego – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

KAI/ad