Andrzej Duda pierwszym prezydentem, którego przyjmie papież po pandemii

Andrzej Duda będzie pierwszym prezydentem, którego przyjmie papież Franciszek od czasu wprowadzenia nadzwyczajnych ograniczeń, związanych z pandemią COVID-19 - zauważa włoski watykanista Andrea Gagliarducci.

Polub nas na Facebooku!

Jak zauważa publicysta zajmujący się tematyką watykańską, to właśnie wizyta prezydenta Polski rozpocznie stopniowy powrót audiencji przywódców państw u Ojca Świętego. Wizyta Andrzeja Dudy zaplanowana jest na 25 września i będzie jego trzecim spotkaniem jako głowy państwa z Franciszkiem. Dwa poprzednie odbyły się: z okazji inauguracji pierwszej kadencji prezydenckiej, 9 listopada 2015 r. oraz 15 października 2018 r. z okazji 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

Z kolei wiosną bieżącego roku, Andrzej Duda rozmawiał telefonicznie z Ojcem Świętym, a owocem rozmów było przekazanie do dyspozycji Stolicy Apostolskiej sprzętu pomocnego w walce z koronawirusem: 735 tys. maseczek, 34 tys. l. płynów do dezynfekcji i 10 tys. kombinezonów ochronnych.

 

KAI

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Franciszek: Potrzebna jest większa miłość, by odzyskać brata

Niech napomnienie braterskie będzie w naszych wspólnotach zdrowym nawykiem – zachęcił Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański” 6 września. Po jej odmówieniu papież udzielił apostolskiego błogosławieństwa wiernym zgromadzonym na Placu św. Piotra w Watykanie a także śledzącym transmisję w mediach.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek tradycyjnie nawiązał do czytanego dziś w liturgii fragmentu Ewangelii, tym razem Mateuszowej (por. Mt 18, 15-20), mówiącego o napomnieniu braterskim. Zauważył, że zachęca on do refleksji nad podwójnym wymiarem życia chrześcijańskiego: wspólnotowym, który wymaga ochrony komunii, i osobistym, wymagającym wrażliwości i poszanowania każdego sumienia indywidualnego.

Ojciec Święty omówił trzy możliwe etapy napomnienia: w cztery oczy, następnie – w razie niepowodzenia – przy wsparciu innej osoby, wreszcie – gdy i taki sposób nie odniesie pożądanego skutku – wobec całej wspólnoty kościelnej. „Są rzeczy, które nie mogą pozostawić innych braci obojętnymi: potrzebna jest większa miłość, by odzyskać brata” – zauważył mówca. Dodał, że jeśli i ta próba napomnienia okaże się bezskuteczna, trzeba taką osobę powierzyć Bogu.

„Jedynie Ojciec będzie mógł okazać miłość większą niż wszystkich braci razem wziętych. Jest to miłość Jezusa, który przyjmował celników i pogan, gorsząc konformistów tamtych czasów. Nie chodzi więc o bezapelacyjne potępienie, ale o uznanie, że czasami nasze ludzkie próby mogą zawieść i że tylko samotność przed Bogiem może postawić naszego brata w obliczu swego sumienia i odpowiedzialności za swoje czyny” – wskazał Ojciec Święty.

Kończąc swoją refleksję zachęcił do „uczynienia z napomnienia braterskiego zdrowy nawyk, aby w naszych wspólnotach zawsze można było nawiązywać nowe relacje braterskie, oparte na wzajemnym przebaczeniu, a przede wszystkim na niezwyciężonej mocy Bożego miłosierdzia”.

 

KAI

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap