ZE ŚWIATA

Tłumy przed grobem bł. Carla Acutisa. Wystawienie ciała przedłużone

Po sobotniej beatyfikacji Carla Acutisa, wielu młodych ludzi chce przyjechać do Asyżu i pomodlić się przed jego grobem. W związku z tym publiczne wystawienie ciała Włocha zostało przedłużone do 19 października.

Polub nas na Facebooku!

O tej decyzji poinformowała diecezja w Asyżu. Pierwotnie wystawienie ciała Acutisa miało się zakończyć 17 października uroczystą mszą, ale wielu młodych ludzi zwróciło się z prośbą o to, by mogli przyjechać przed grób błogosławionego w weekend. Dlatego podjęto decyzję o przedłużeniu tego okresu.

Acutis jest pochowany w Asyżu w bazylice Najświętszej Maryi Panny od Aniołów w Asyżu. Spoczywa w bluzie, dżinsach i sportowych butach. Od czasu sobotniej beatyfikacji przybywają tam tłumy, żeby móc pomodlić się przy jego grobie.

 

 

Do grobu przybywa wielu młodych ludzi, dla których Acutis jest wzorem. Żył w tym samym świecie, co my. Jest bardzo blisko nas i naszego sposobu życia. Mamy w nim przykład życia, do którego możemy się odnieść w łatwy sposób – powiedział stacji EWTN Charles Denonfoux, student z Francji.

 

SPRAWDŹ: Cud za wstawiennictwem bł. Carlo Acutisa. Uzdrowiony 4-letni chłopczyk

„Przyjeżdżają, bo chcą zmienić swoje życie”

Franciszkanie, którzy posługują na miejscu zauważyli, że od czasu publicznego wystawienia ciała Acutisa, do jego grobu przybywa wielu młodych ludzi, którzy chcą zmienić swoje życie. Korzystają z możliwości spowiedzi w różnych językach. Przyjeżdżają, bo chcą zmienić swoje życie, chcą zbliżyć się do Boga i naprawdę go doświadczyć – mówi o. Bonifacio Lopez.

 

 

Carlo Acutis urodził się w Londynie, ale dzieciństwo i młodość spędził w Mediolanie. Od najmłodszych lat interesował się informatyką, grał w gry wideo, uczył się programowania.

Był też bardzo przywiązany do wiary. Codziennie uczestniczył w mszy, co tydzień chodził do spowiedzi. Stworzył strony internetowe, które mówiły o cudach eucharystycznych.  Im częściej przyjmujemy eucharystię, tym bardziej będziemy podobni do Jezusa – mówił.

Zmarł w 2006 roku w wieku 15 lat na białaczkę. Swoje cierpienie ofiarował za papieża Benedykta XVI i za Kościół.

PRZECZYTAJ: Carlo Acutis – influencer Pana Boga. Rzecz o uświęcaniu Internetu

 

ag/CNA/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

ZE ŚWIATA

Sprawa Becciu. „Dama kardynała” zatrzymana w Mediolanie

W Mediolanie została aresztowana Cecilia Marogna, 39-letnia Włoszka, która otrzymywała pieniądze z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej, kiedy pracował w nim kardynał Angelo Becciu.

Polub nas na Facebooku!

Jak donoszą włoskie media, kobieta została aresztowana przez Gwardię Finansową po tym, jak watykańscy śledczy wystawili za nią list gończy. Cecilia Marogna, nazywana „Damą kardynała” miała otrzymać z Sekretariatu Stanu 500 tysięcy euro. Środki były przelewane na konta jej firmy zarejestrowanej w stolicy Słowenii – Lublanie.

 

 

Oficjalnie pieniądze były przeznaczone na wsparcie misji humanitarnych w Afryce i Azji. Pieniądze jednak zostały wydane na remont i wyposażenie domu, a także na zakup luksusowych torebek, ubrań i kosmetyków. Kobieta została oskarżona o sprzeniewierzenie majątku.

 

Marogna miała poparcie kardynała

Marogna mogła też liczyć na poparcie kardynała Becciu,. W archiwum zachowały się dokumenty, w których duchowny potwierdza, że zna Marognę i „pokłada w niej zaufanie”. Kobieta oficjalnie miała świadczyć dla Watykanu usługi jako analityk geopolityczny i konsultant ds. stosunków zewnętrznych Sekretariatu Stanu.

To nie pierwszy konflikt z prawem Marogny. Wcześniej była ona podejrzewana o defraudacje finansowe i kradzież.

ZOBACZ: Watykan: Przygotowania do procesu kard. Becciu i jego współpracowników

Kobieta została przekazana watykańskim śledczym.

Jak podkreślił w niedawno wydanym oświadczeniu kard. Becciu, jego stosunki z kobietą dotyczyły tylko spraw zawodowych i instytucjonalnych.

 

Rezygnacja kard. Becciu

Przypomnijmy, że Becciu w latach 2011-2018 był substytutem ds. Ogólnych w Sekretariacie Stanu, czyli był „numerem trzy” w Watykanie. Jego urząd można było porównać z szefem gabinetu, ponieważ kontrolował działalność wszystkich wydziałów i sekcji, rozporządzając funduszami zastrzeżonymi.

24 września został zmuszony przez papieża Franciszka do dymisji z urzędu prefekta Kongregacji ds. Kanonizacyjnych. Pozbawiono go także godności wynikających z bycia kardynałem, w tym z możliwości uczestniczenia w konklawe.

Becciu jest podejrzewany o udział w szeregu niejasnych inwestycji i operacji finansowych, takich jak np. zakup przez Watykan luksusowej nieruchomości w Londynie.

SPRAWDŹ: Kard. Becciu wydał oświadczenie. Zaprzecza zarzutom

 

ag/Stacja7/Il Fatto Quotidiano

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap