video-jav.net

Republika Środkowoafrykańska: zamordowany ksiądz i dziesiątki cywilów

Zamordowany ksiądz i nawet sto ofiar cywilnych. To tragiczny bilans kolejnego krwawego ataku, do którego wczoraj wieczorem doszło w Republice Środkowoafrykańskiej

Polub nas na Facebooku!

Uzbrojeni rebelianci zaatakowali obóz dla uchodźców leżący przy biskupstwie w Alindao. Lokalne źródła informują, że świadkiem ataku byli żołnierze z oenzetowskiego kontyngentu pokojowego, którzy pozostali bierni i nie udzielili pomocy potrzebującym.

„Wczoraj miał miejsce atak w Alidao, na terenie siedziby biskupa, gdzie przebywa ponad 26 tys. osób, które nie mogą mieszkać w swoich dzielnicach dlatego, że ciągle jest niebezpiecznie i sytuacja jest nieuregulowana. Są to więc uchodźcy – mówi Radiu Watykańskiemu pracujący w Republice Środkowoafrykańskiej bp Mirosław Gucwa. – Na skutek tego ataku zginęło bardzo dużo ludzi. Bilans ofiar wciąż jest prowizoryczny, nie znamy jeszcze dokładnej liczby. Mówi się o dziesiątkach zabitych. Wśród nich jest też wikariusz generalny diecezji Alindao ks. Blaise Mada. To już drugi wikariusz generalny, który w tym roku został zabity przez grupy zbrojne. Sytuacja jest skomplikowana. Dziesięć dni temu podobny atak był w Batangafo, wcześniej jeszcze w Bambari. Mówi się o tym, że te ataki są zaplanowane i przez kogoś sterowane”.

Episkopat Republiki Środkowoafrykańskiej zdecydowanie potępił kolejne w ostatnim czasie mordy na ludności cywilnej i kapłanach. „Gorąco prosimy rząd i oenzetowskie siły pokojowe, aby skoordynowały swe działania w celu postawienia przed sądem zarówno morderców, jak i ich zleceniodawców” – piszą w specjalnym komunikacie biskupi tego kraju. Pytają w nim też retorycznie, dlaczego Kościół katolicki stał się celem ataków zbrojnych w ich ojczyźnie.

KAI

W Sudanie zginął od ran pierwszy jezuita pochodzący z Kenii

Wieczorem 14 listopada dom wspólnoty jezuickiej posługującej w mieście Cueibet w stanie Gok w Sudanie Południowym napadli uzbrojeni mężczyźni. Ciężko ranili 4 członków wspólnoty, wskutek czego jeden z nich - ks. Victor Luke Odhiambo zmarł. Był pierwszym w historii jezuitą pochodzącym z Kenii.

Polub nas na Facebooku!

Lżejsze lub cięższe rany odniosło też trzech innych członków wspólnoty. Komentując tę wiadomość generał Towarzystwa Jezusowego ks. Arturo Sosa oświadczył że zamordowany kapłan był “wielkim nauczycielem i przykładem dla nas wszystkich”.
Według stanowego ministra informacji Johna Madola jeden z domniemanych zabójców został już aresztowany. – Rząd stanu Gok ogłosił trzydniową żałobę. Niech wszyscy pozostaną w domach, gdy opłakujemy tego kapłana – dodał minister.
Ks. Victor L. Odhiambo urodził się 20 stycznia 1956 a 4 lipca 1978 wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. 22 sierpnia 1987 przyjął święcenia kapłańskie, stając się tym samym pierwszym Kenijczykiem, który został jezuitą. 30 maja 1993 złożył śluby wieczyste w zakonie. Od 30 stycznia 2017 był dyrektorem Kolegium Nauczycielskiego im. ks. Mazzolariego i wiceprzełożonym wspólnoty jezuickiej w Cuibet.
Na wieść o zamachu prepozyt generalny (generał) zakonu o. Arturo Sosa wydał oświadczenie, w którym wyraził ból z powodu tego wydarzenia, podkreślając zarazem, że ks. Odhiambo pozostawił po sobie pamięć nie tylko w Sudanie Południowym jako pierwszy jezuita, który zginął tam, służąc swemu ludowi, ale w całej Afryce Wschodniej jako nauczyciel tysięcy uczniów”. Zabity zakonnik pracował w wielu placówkach oświatowych w Kenii, Tanzanii i ostatnio w Sudanie Południowym. – Był człowiekiem bardzo odważnym, mądrym, dojrzałym, twórczym zarządcą i przede wszystkim wierzącym w wartość oświaty. Nie bał się podejmować nieznanych zadań w najbardziej nawet niebezpiecznych miejscach w przekonaniu, że była to misja, której chciał Pan – stwierdził o. generał.
KAI/ad