Poprawia się stan Tafidy Raqeeb – dziewczynki, o której życie walczył świat

Poprawia się stan przebywającej w śpiączce 5-letniej Tafidy Raqeeb, o której nieuśmiercanie walczyli rodzice, wspierani przez petycje i modlitwy z całego świata. Od października dziewczynka jest leczona we Włoszech.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Agencja CNA podała, że w czwartek dziewczynka pierwszy raz od października opuściła oddział intensywnej terapii i została skierowana na zwykły oddział pediatryczny. Jej stan poprawił się na tyle, że może być odłączana od respiratora nawet na godzinę. Lekarze przyznają jednak, że wciąż nie do końca rozumieją stan, w którym dziewczynka się znajduje.

– Niezwykle trudno nam jest ocenić jej stopień świadomości. W razie wątpliwości zakładamy jednak, że jest on większy, niż to widać na zewnątrz – powiedział podczas konferencji prasowej dr Andrea Moscatelli, kierujący oddziałem intensywnej terapii szpitala dziecięcego Gaslini w Genui, gdzie od października przebywa Tafida. Lekarze dążą obecnie do takiego wydłużenia czasu samodzielnego oddychania dziewczynki, by mogła ona przebywać z rodziną w domu.

– Prognozowanie jej stanu albo tempa poprawy jest praktycznie w tym przypadku niemożliwe. Z każdym dniem jednak wiemy coraz więcej – podsumował dr Moscatelli. 

5-letnia Tafida przebywa w śpiączce od 9 lutego ubiegłego roku. Zapadła w nią w następstwie powikłań zatoru tętniczo-żylnego i niedotlenienia mózgu. Z powodu niezrozumienia stanu, w którym się znalazła lekarze w Londynie, gdzie trafiła przekonywali rodziców, że dziewczynkę należy odłączyć od wszelkiej aparatury i pozwolić jej powoli umrzeć. Rodzice – wierzący muzułmanie – nie zgadzali się na taką decyzję. Zgodnie z brytyjskim prawem sytuację musiał rozstrzygnąć Sąd. W odróżnieniu od przypadku Alfiego Evansa, który również elektryzował światową opinię publiczną, Sąd zgodził się, by to rodzice zdecydowali o dalszym leczeniu lub nieleczeniu dziewczynki. Zgodnie z wyrokiem mogła ona zostać przetransportowana do szpitala we Włoszech, który oferował, że chce podjąć się leczenia Tafidy.

 

Walkę o życie dziewczynki śledziliśmy odkąd stała się sprawą publiczną:

 

ad, CNA/Stacja7

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Księża z Hongkongu proszą Watykan o pomoc, prześladowania się nasiliły

Księża pracujący w Hongkongu na czele z biskupem seniorem tego miasta kard. Joseph Zen Ze-kiunem napisali do Watykanu list z prośbą o ochronę. Skarżą się na nasilające się prześladowania ze strony chińskich komunistów.

Polub nas na Facebooku!

List kard. Zena Kolegium Kardynalskiego w tej sprawie datowany jest na 27 września 2019, ale dopiero teraz dotarli do niego dziennikarze.  87-letni purpurat zaprotestował w nim również przeciw milczeniu papieża na ten temat, chociaż wcześniej Franciszek obiecywał, że zajmie się problemem ucisku religijnego w Chinach.

Kardynał napisał, że “na kolanach błaga” o pomoc swych kolegów kardynałów i skrytykował Watykan za zawarcie [22 września 2018 – KAI] porozumienia z rządem pekińskim. Przypomniał i potępił dokument podpisany przez Stolicę Apostolską, który zachęca katolików chińskich do uczęszczania do “schizmatyckich świątyń”, kontrolowanych przez Komunistyczną Partię Chin (KPCh).

Autor listu ostro skrytykował przedstawicieli Stolicy Apostolskiej za ich przeciwstawienie się stanowisku Benedykta XVI w sprawie “chińskiej” w 2007 r. Wyraził przy tym przypuszczenie, że układ watykańsko-pekiński z 2018 jest tym samym dokumentem, którego poprzedni papież kilka lat wcześniej nie chciał podpisać.

Na coraz większe zaostrzanie przez reżym chiński polityki wobec religii w ostatnich miesiącach wskazuje wielu znawców tematyki chińskiej. Państwowe środki przekazu zapowiedziały 30 grudnia wprowadzenie przez władze z dniem 1 lutego 2020 nowych ograniczeń wobec grup, organizacji, zebrań i innych wydarzeń związanych z religią. Powodem tych rozporządzeń była sytuacja w archidiecezji Fuzhou (południowo-wschodnia część kraju), w której wierni odmawiają wstępowania do podporządkowanego komunistom tzw. Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich (PSKCh).

Według azjatyckiej agencji katolickiej UCA News nowe “środki administracyjne dla grup religijnych”, ujęte w 6 rozdziałów i 41 punktów, będą kontrolować wszystkie dziedziny działalności religijnej w Państwie Środka, żądając od wszystkich istniejących tam wyznań i wiernych stosowania się do regulacji prawnych ogłoszonych przez partię komunistyczną, która ma być uznana za najwyższą władzę. – Organizacje religijne winny się podporządkować kierownictwu KPCh, przestrzegać konstytucji, ustaw, regulaminów, rozporządzeń i polityki, zasady niezależności i samorządności, wytycznych w sprawie religii w Chinach oraz wcielania w życie wartości socjalizmu – głosi art. 5 nowych przepisów.

Inny artykuł wymaga szerzenia przez organizacje religijne zasad i polityki KPCh, popierania przez duchownych i świeckich przywództwa partii, ustroju socjalistycznego i kroczenia drogą socjalizmu z elementami chińskimi. Instytucje religijne mają też “wprowadzić system nauczania”, aby ich funkcjonariusze postępowali zgodnie z polityką partii; muszą ponadto się zgodzić na udział władz państwowych w wybieraniu duchownych. Bez zgody rządowego wydziału spraw religijnych lub zarejestrowania w wydziale spraw cywilnych nie wolno prowadzić żadnej działalności w imieniu grup religijnych. Oznacza to m.in., że rozpowszechnione w tym kraju w ostatnich latach tzw. “kościoły domowe” lub wszelka inna podziemna działalność kościelna są zakazane.

Przez kilkadziesiąt lat po tzw. “rewolucji kulturalnej” w Chinach (1966-76) istniał tam “podziemny” Kościół katolicki, pozostający w pełnej łączności z Rzymem, obok PSKCh oraz działali biskupi wierni papieżowi obok wybranych przez Stowarzyszenie “patriotyczne”, nieuznawani przez Watykan.

22 września 2018 ogłoszono podpisanie tymczasowego porozumienia między Stolicą Apostolską a Chinami, które formalnie jednoczyło oba nurty Kościoła w tym kraju a biskupów dla niego miał odtąd mianować papież spośród trzech kandydatów, przedstawionych mu przez PCKCh po uzgodnieniu z władzami. Pełny tekst tego dokumentu do dziś nie jest znany, wiadomo natomiast, że od tamtego czasu biskupi, księża i wierni Kościoła “podziemnego” są przedmiotem zmasowanych nacisków ze strony władz, aby wstępowali w szeregi Stowarzyszenia. Rząd nakazał zamknięcie lub zniszczenie tych świątyń, których wierni odmówili przystąpienia do PSKCh.

Najbardziej dotknęło to wspomnianą archidiecezję Fuzhou, w której od sierpnia 2019 władze zburzyły ponad 100 kościołów. Represje rozpoczęły się wkrótce po tym, gdy zaledwie pięciu księży wzięło udział w “konferencji wyjaśniającej” pod patronatem Wydziału Pracy Frontu Zjednoczonego oraz Biura Spraw Etnicznych i Religijnych. W kościołach miasta Fuqing zainstalowano kamery do śledzenia przychodzących tam wiernych.

W mieście tym urodził się ks. Lin Yuntuan, który był administratorem apostolskim archidiecezji. Zdaniem amerykańskiego komentatora Bittera Wintera władze uważają go za “postać charyzmatyczną i wpływową”, który przeszkadza zjednoczeniu się Kościoła podziemnego z PSKCh. Publicysta przytoczył też wypowiedzi kilku księży, iż władze zakazały im kontaktowania się między sobą i są oni nieustannie śledzeni.

KAI, ad/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap