Nasze projekty

25-letnia Noelia poddała się eutanazji. Batalia o jej życie trwała 601 dni

25-letnia Noelia Castillo Ramos zmarła w czwartek w jednym ze szpitali w Barcelonie, gdzie przeprowadzono eutanazję. Po 601 dniach batalii prawnej, mimo sprzeciwu ojca, kobieta uzyskała zgodę na jej wykonanie.

fot. Canva Pro/Roxom TV, X.com (print screen)

Noelia Castillo Ramos urodziła się w 2000 roku. Nie miała łatwego dzieciństwa, kilka lat spędziła pod opieką różnych instytucji, ponieważ jej rodzicie nie byli w stanie się nią zajmować.

W 2022 roku dziewczyna padła ofiarą gwałtu zbiorowego, po którym próbowała odebrać sobie życie, skacząc z budynku. Przeżyła, ale incydent pozostawił u niej nieodwracalny paraliż, któremu towarzyszył przewlekły ból fizyczny, uszkodzenia neurologiczne i poważne cierpienie psychiczne. Od tego czasu jej życie naznaczone było całkowitą zależnością od innych.

Dalsza część artykułu poniżej.

Reklama

Katalońska Komisja Gwarancji i Oceny uznała jej stan za „nieodwracalny”. W związku z tą sytuacją Noelia w 2024 roku formalnie wystąpiła z wnioskiem o eutanazję. Mimo spełnienia wszystkich wymogów wymaganych przez hiszpańskie prawo, procedura była wielokrotnie wstrzymywana. Główną przyczyną był sprzeciw ojca dziewczyny, który kwestionował zdolność córki do podjęcia świadomej decyzji.

Jednak łącznie aż pięć sądów odrzuciło wnioski o wstrzymanie eutanazji. Pomimo uzyskania zgody prawnej, procedura została opóźniona o 601 dni z powodu przedłużającej się batalii prawnej. Matka Noelii, choć nie zgadzała się z decyzją córki, zdecydowała się być z nią do końca.

Reklama

25-letnia Noelia nie żyje

Ostatecznie 26 marca 2026 roku Noelia Castillo Ramos, w wieku 25 lat, poddała się eutanazji w jednym ze szpitali w Barcelonie. Pod szpitalem zgromadziło dziesiątki osób, które trwały tam w modlitewnym czuwaniu. „Eutanazja Noelii została przeprowadzona. Prosimy o modlitwę za jej duszę i rodzinę. Niech spoczywa w pokoju” – przekazała organizacja Abogados Cristianos (Chrześcijańscy Prawnicy – pol.)

Eutanazja polegała na dożylnym podaniu leków wywołujących głębokie uspokojenie i zatrzymanie oddechu, co miało zapobiec odczuwaniu bólu. Dziewczyna na własne życzenie odchodziła sama. Jak przyznała, rodzina może się z nią pożegnać, ale ostatecznie w momencie podania zastrzyku chce być sama.

PRZECZYTAJ>>> Eutanazja – czy mamy prawo decydować o własnej śmierci? Ks. Tomasz Trzaska o moralnych dylematach

Reklama

rmf24.pl, wikipedia.org, pa/Stacja7

Zniknąć bez słowa

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas