Nasze projekty

Spór o klasztor św. Katarzyny na Synaju. Negocjacje utknęły w martwym punkcie

Stawką sporu między mnichami a władzami Egiptu są prawa własności do jednego z najstarszych klasztorów chrześcijańskich na świecie.

fot. wikipedia

Starania o osiągnięcie porozumienia w sprawie własności prawosławnego klasztoru św. Katarzyny na Półwyspie Synaj oraz jego funkcjonowania osiągnęły punkt krytyczny. W martwym punkcie utknęły bowiem negocjacje między mnichami a władzami Egiptu. Zakulisowo zaangażowane mają być w nie władze Grecji. Poinformował o tym portal OrthodoxTimes, powołując się na grecki dziennik „Kathimerini”.

Konflikt wynika z długotrwałego sporu prawnego między Greckim Kościołem Prawosławnym a państwem egipskim o własność kompleksu klasztornego, a także ogrodów, miejsc kultu religijnego i innych nieruchomości w okolicy.

ZOBACZ>>> „Poważne przestępstwo kanoniczne”. Czym jest „binacja”- przyczyna odwołania proboszcza z Grojca?

Reklama

Negocjacje w sprawie klasztoru utknęły w martwym punkcie

Założony w VI wieku klasztor św. Katarzyny leży u podnóża góry Synaj i jest uważany za jeden z najstarszych klasztorów chrześcijańskich na świecie, nieprzerwanie użytkowany zgodnie ze swoim pierwotnym przeznaczeniem.

W maju 2025 roku egipski sąd apelacyjny orzekł, że sporny teren należy do państwa. Jednocześnie, według egipskich źródeł, sąd potwierdził prawo mnichów do dalszego użytkowania samego klasztoru i niektórych miejsc kultu religijnego. Nakazał jednak mnichom opuszczenie innych nieruchomości. Od tego orzeczenia złożono apelację. Egipski Sąd Najwyższy ma ogłosić decyzję do 24 października.

Według greckiego dziennika, zakulisowe negocjacje trwają w tej sprawie od miesięcy. Według pojawiających się informacji, opracowywany obecnie projekt umowy wskazuje na państwo egipskie jako właściciela. Jednocześnie umowa ma przyznać klasztorowi wieczystą dzierżawę i prawo do użytkowania tych terenów bez rekompensaty finansowej. Porozumienie obejmowałoby wszystkie budynki i obiekty w obrębie murów klasztornych, a także kaplice poza nimi.

Reklama

Pozostają jednak pytania dotyczące tego, jakie inne nieruchomości zostałyby objęte umową i na jakich warunkach.

Jedna z nierozstrzygniętych kwestii dotyczy położonych poza murami ogrodów klasztornych, które są niezbędne dla utrzymania mnichów i zaopatrzenia klasztoru w żywność. Tereny te zostały prawnie oddzielone od klasztoru, a omawiane propozycje mają obejmować długoterminowe dzierżawy za symboliczną cenę.

ZOBACZ TEŻ>>> Kuba Wojewódzki dostał różaniec od Wojciecha Cejrowskiego. „Kto wie, może to będzie zielone światło”

Reklama

Projekt umowy budzi obawy mnichów

Przed zawarciem takiej umowy ostrzegał w lipcu były opat klasztoru św. Katarzyny, arcybiskup Damian. W liście otwartym do nowego opata, arcybiskupa Symeona i mnichów zamieszkujących klasztor przekonywał, że umowa może na stałe pozbawić ponad tysiącletnią instytucję praw własności. Wezwał też wspólnotę klasztorną, aby do końca sprzeciwiała się takiemu porozumieniu.

Klasztor św. Katarzyny leży w dolinie Wadi al-Dajr na południu Synaju w miejscu, w którym według Biblii rósł krzew gorejący. To tu Bóg przemawiał do Mojżesza (Wj 3, 1-6). W pobliżu wznosi się góra Synaj (zwana też Górą Mojżesza), gdzie Mojżesz otrzymał od Boga tablice Dekalogu. Od 2002 roku klasztor znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

KAI

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas