video-jav.net

Koniec 9. zagranicznej pielgrzymki Franciszka

W niedzielę 12 lipca o godz. 20 czasu miejscowego, czyli o 1 w nocy casu warszawskiego Franciszek odleciał ze stolicy Paragwaju - Asunción, kończąc tym samym swą 9. podróż zagraniczną. Trwała ona od 5 do 12 bm., obejmując kolejno Ekwador, Boliwię i Paragwaj

Polub nas na Facebooku!

Ojciec Święty przemierzył w tym czasie – licząc od wylotu z Rzymu i kończąc na powrocie do tego miasta – prawie 24,3 tys. km, a cała podróż trwała 8 dni, 4 godziny i 45 minut. Była to najdłuższa czasowo i druga pod względem przebytych kilometrów pielgrzymka apostolska obecnego pontyfikatu.

Na stołecznym lotnisku im. Silvio Pettirossiego papieża żegnał prezydent kraju Horacio M. Cartes Jara. Ceremonia ta, podobnie jak powitanie 10 lipca, miała bardzo uroczysty przebieg. Ojca Świętego żegnano śpiewem i tańcem, a przygotowany repertuar obejmował m.in. utwory skomponowane i wykonywane w czasach Redukcji jezuickich z przełomu XVII i XVIII wieku.

Po wysłuchaniu koncertu papież i prezydent przeszli przed frontem kompanii reprezentacyjnej armii paragwajskiej, pożegnali się z osobami towarzyszącymi – członkami delegacji watykańskiej i rządu paragwajskiego, po czym Franciszek wszedł na pokład samolotu włoskich linii lotniczych Alitalia, którym odleciał do Watykanu.

Samolot pokona trasę długości 10370 km a lot potrwa 12 godzin i 45 minut. Na rzymskim lotnisku Ciampino jest spodziewany 13 lipca o godz. 13.45.


kg (KAI) / Aunción

Pielgrzymka Papieża: po Ekwadorze – Boliwia

Papież Franciszek przybył do drugiego z trzech krajów, które odwiedza podczas rozpoczętej w niedzielę podróży do Ameryki Łacińskiej. Ostatnim będzie Paragwaj

Polub nas na Facebooku!

Żegnając Ekwador, papież pozostawił tamtejszemu duchowieństwu definicję służby, która polega na tym, by dać sobie przeszkadzać, nie tracąc nigdy cierpliwości.

Waszej pracy, podkreślił, powinna towarzyszyć pamięć o tym, skąd was Bóg powołał. Prosząc o modlitwę w swojej intencji, Franciszek przyznał, że i jemu zdarza się o tym zapominać.

Po trzygodzinnym locie z Quito, papież był już w Boliwii, w miejscowości El Alto w pobliżu dawnej stolicy La Paz, na wysokości ponad czterech tysięcy metrów. Z tego względu zatrzymał się tam tylko na cztery godziny. Na powitanie prezydent Boliwii Evo Morales podarował Franciszkowi tradycyjną indiańską chiuspę – torebkę z liśćmi koki, których żucie ułatwia przebywanie na takiej wysokości.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Lehnert/Rzym/jj