Nasze projekty

Kard. Parolin: kryzysy nie są przypadkowe, ale są kwestią osobistych i zbiorowych wyborów

"Papież przyjął zaproszenie na trzecią edycję Spotkań Śródziemnomorskich w Marsylii, bo widzi w nich ważną okazję do dzielenia się i budowania dobra wspólnego" – stwierdził kard. Pietro Parolin.

fot. Flickr.com/EpiskopatNews

Jak wskazał, w centrum debaty znajduje się kwestia migracji, tak ważna dla całego regionu. Potrzeba wspólnego i dalekowzrocznego rozwiązywania problemów, a nie tylko traktowania ich jako nagłych sytuacji, do których każdy stara się podejść zgodnie z własnymi interesami – zaznaczył watykański sekretarz stanu.

W wywiadzie dla Radia Watykańskiego kard. Parolin przypomniał słowa Papieża, że albo będziemy mieć wspólną przyszłość we współpracy, albo nie będzie jej w ogóle. Właśnie tym tokiem myślenia zdają się iść uczestnicy Spotkań Śródziemnomorskich, którzy pomimo pochodzenia z różnych narodów i religii starają się dać wspólną odpowiedź na współczesne wyzwania.

Priorytet ma kwestia uchodźców. Kiedy myślimy o dramacie migrantów, musimy zacząć od priorytetu godności ludzkiej nad wszelkimi innymi, choć uzasadnionymi, względami, unikając ideologicznego myślenia, przed którym ostrzega Papież, tj. takiego, które przedkłada teorie, często propagandowe, nad rzeczywistość – zaznaczył kard. Parolin. Tłumaczy, że kryzys migracyjny nie ma łatwych i szybkich rozwiązań i w żaden sposób nie adresują potrzeb slogany i obietnice. Należy podjąć wspólne działania w oparciu o konkretne zasoby, by zapewnić warunki dla przyjęcia migrantów oraz pokoju i stabilności. Najbliższy współpracownik Ojca Świętego wskazał również, że fałszywe jest wrażenie, jakoby nie dokonał się żaden postęp w tym, jak są przyjmowani uchodźcy. Istnieją tzw. najlepsze praktyki [org. best practices] i plany działania, nie zaczynamy od zera. Istnieją modele, które mogą zapewnić, że migracja odbywa się w sposób bezpieczny, uporządkowany i regularny – zaznaczył kard. Parolin.

Reklama

Powodem ruchu migracyjnego jest ostatecznie brak pokoju i stabilności, ale – jak przypomina watykański sekretarz stanu – nie możemy zapominać, że za tę sytuację ponoszą odpowiedzialność konkretne osoby, dopuszczające się przemocy czy podejmujące decyzje polityczne bez względu na dobro wspólne. Kryzysy nie są przypadkowe, ale są kwestią osobistych i zbiorowych wyborów – podkreślił watykański dyplomata. Wskazuje, że punktem wyjścia dla odnowy jest wzięcie odpowiedzialności za nasze decyzje osobiste, wspólnotowe, państwowe i nawrócenie.

ZOBACZ TEŻ: Po skandalu seksualnym z udziałem księży podpalono kościół w Dąbrowie Górniczej

KAI, kh/Stacja7

Reklama

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę