video-jav.net

Franciszek w drodze do Irlandii

Samolot włoskich linii lotniczych Alitalia "Aldo Palazzeschi" z papieżem Franciszkiem wystartował o godz. 8.28 z rzymskiego lotniska Fiumicino do Dublina. Rozpoczyna się wizyta apostolska Franciszka do Irlandii.

Polub nas na Facebooku!

W stolicy Irlandii papieski samolot jest spodziewany ok. godz. 10.30 czasu miejscowego (11.30 czasu polskiego). Jest to 24. podroż zagraniczna papieża.

Na lotnisku papieża pożegnał m.in. bp Gino Reali, ordynariusz diecezji Porto-Santa Rufina, na terenie której położony jest port lotniczy.

Samolot w ciągu ponad 3 godz. i 15 minut przebędzie 1890 km a trasa przelotu wiedzie nad Włochami, Szwajcarią, Francją, Wielką Brytanią i Irlandią. Tradycyjnie papież wyśle do przywódców tych państw telegramy z pozdrowieniami.

Po krótkim powitaniu na międzynarodowym lotnisku w Dublinie Franciszek odjedzie do Áras an Uachtaráin – rezydencji prezydenta Irlandii, przed którą odbędzie się ceremonia powitania. Na jej zakończenie zasadzi drzewo w ogrodzie rezydencji prezydenckiej. Także Jan Paweł II zasadził w tym miejscu dąb podczas swojej wizyty w 1979 roku.

Po kurtuazyjnej wizycie u prezydenta papież odjedzie do Zamku Dublińskiego, gdzie wygłosi przemówienie do przedstawicieli władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego.

Po południu o 15.30 Franciszek odwiedzi prokatedrę Najświętszej Maryi Panny, gdzie spotka się z młodymi i starszymi parami małżeńskimi.

W świątyni papież nawiedzi m. in. grób Matta (Mateusza) Talbota (1856-1925), czczonego w Dublinie jako patrona ludzi uzależnionych m.in. od alkoholu. Talbot pochodził z rodziny alkoholików. Jako 12-latek porzucił naukę w szkole, na utrzymanie zarabiał pracując jako goniec w dublińskim składzie win, w wieku 13 lat cierpiał już na chorobę alkoholową. W 1884 r. na skutek wstrząsów psychicznych związanych z piciem alkoholu i doznanych poniżeń od ludzi, 28-letni Matt doznał „przemiany duchowej”. W kościele pw. św. Krzyża po raz pierwszy od wielu lat wyspowiadał się i na ręce miejscowego księdza złożył przyrzeczenie, że przez trzy miesiące nie weźmie alkoholu do ust. Uświadomił sobie, że sam nie da rady, postanowił poszukać pomocy Bożej. Codziennie chodził na msze św., dużo się modlił, prowadził życie pustelnicze. Był abstynentem przez 41 lat. W 1947 r. rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny, w 1975, w 50. rocznicę śmierci Talbota, papież Paweł VI uznał heroiczność jego cnót.

O godz. 16. 30 Franciszek odwiedzi ośrodek dla bezdomnych, prowadzony przez kapucynów, gdzie spotka się z bezdomnymi rodzinami.

Wieczorem zaplanowano też prywatne spotkanie z irlandzkimi jezuitami. Ponieważ Franciszek sam jest jezuitą, te spotkania stały się już stałym punktem papieskich podroży zagranicznych.

Wieczorem o 19.30 na stadionie Croke Park papież weźmie udział w FestiwaluRodzin i wygłosi przemówienie.

KAI/ad

W małżeństwie konieczny jest dar przebaczania

W Kongresie Duszpasterskim towarzyszącym Światowemu Spotkaniu Rodzin w Dublinie nie brakuje szczerych świadectw, gdzie małżonkowie dzielą się przeżywanymi kryzysami, trudnościami i problemami.

Polub nas na Facebooku!

Aby przezwyciężyć kryzysy i zranienia w małżeństwie konieczne jest przebaczenie, które wypływa z samego źródła miłości – tak o problemach w swoim małżeństwie mówili Torbjorn i Sallyann Huss. Po siedmiu latach wspólnego życia przeszli kryzys, depresja spowodowana była m.in. brakiem dzieci. „Musieliśmy nauczyć się na nowo wzajemnej komunikacji i umiejętności słuchania i rozumienia siebie – stwierdzili małżonkowie. – Bardzo pomagała nam w tym wspólnota, której charyzmatem jest wspieranie małżeństw w kryzysie. Ich szczere świadectwa wlały w nasze serca nadzieję”.

O trudnościach w małżeńskim życiu i ich przezwyciężaniu mówił także Carlos Compoy Osset z Hiszpanii. Przyznał, że 4 lata po ślubie zakochał się w innej kobiecie. Wyjść z tej sytuacji pomogła mu bardzo intensywna modlitwa oraz bardzo szczera rozmowa z żoną, która z cierpliwością wspierała go w jego walce o wierność i słowność.

Irlandzka pisarka Bairbre Cahill, matka czworga dzieci, w swoim świadectwie wskazała na codzienne zmagania każdej rodziny. „Wszyscy chcieliby wrócić do domu i zrelaksować się, odpocząć, ale życie rodzinne nie funkcjonuje w ten sposób – przyznała. – Nasze dzieci staraliśmy się nauczyć, że życie w rodzinie to wspólne przedsięwzięcie, coś, co tworzy się razem, nad czym, na wiele sposobów, pracuje się codziennie”.


KAI/ds