Będzie sekcja zwłok Vincenta Lamberta

Prokuratura we Francji wszczęła na wniosek rodziców śp. Vincenta Lamberta śledztwo w sprawie możliwości usiłowania zabójstwa tego niepełnosprawnego mężczyzny. Już zapowiedziała sekcję zwłok. Adwokat żony Vincenta nie kryje oburzenia.

Polub nas na Facebooku!

Będzie sekcja zwłok Vincenta Lamberta
Prokuratura we Francji wszczęła na wniosek rodziców śp. Vincenta Lamberta śledztwo w sprawie możliwości usiłowania zabójstwa tego niepełnosprawnego mężczyzny. Już zapowiedziała sekcję zwłok. Adwokat żony Vincenta nie kryje oburzenia.

Informacja o decyzji dotyczącej przewiezienia ciała zmarłego do Paryża w celu przeprowadzenia sekcji zwłok nadeszła niedługo po tym, jak podano wiadomość o śmierci mężczyzny. Ma to związek z rozpoczętym śledztwem na wniosek rodziców Lamberta, którzy zgłosili prokuraturze iż mogło dojść do usiłowania zabójstwa ich syna przez “zorganizowaną grupę przestępczą”. Było to ich ostatnie działanie w walce o życie umierającego wtedy syna. W wyniku śledztwa przesłuchana ma zostać m.in. żona Vincenta Rachel Lambert, czyli jedyny jego prawny opiekun. To ona wspólnie z lekarzami zdecydowała, że dalsze podawanie jedzenia i wody jej mężowi jest “uporczywą terapią” i powinno być zaniechane. Wskutek odłączenia sondy odżywiającej i nawadniającej Vincent umarł po 9 dniach.

Jak podaje portal FranceInfo sekcja zwłok ma wykazać, czy śmierć została spowodowana działaniem osób trzecich, np. poprzez podanie zastrzyku uśmiercającego. Nie wiadomo, czy za takie działanie będzie uznany sam fakt odłączenia tego człowieka od sony odżywiającej. W tej sprawie był już przez prokuraturę przesłuchiwany dr Sanchez – lekarz prowadzący Vincenta Lamberta.

– To poważny błąd naszego wymiaru sprawiedliwości. Nie akceptuję tej decyzji. To dodaje cierpienia bliskim osobom w i tak trudnej sytuacji. Proszę wyobrazić sobie nieustanną żałobę i w dniu, w którym następuje uspokojenie nadchodzi wiadomość o konieczności sekcji zwłok. – powiedział Francis Fossier, pełnomocnik Rachel Lambert. Nie krył również oburzenia tym, że sekcja będzie przeprowadzana w Paryżu, nie zaś w Reims, gdzie umarł Vincent. – To całkowicie nieuzasadniony brak zaufania do lokalnych lekarzy – dodał.

Vincent Lambert zmarł dziś rano, 11 lipca w szpitalu, w którym przebywał i w którym 9 dni wcześniej pozbawiono go jedzenia i wody. Nie był utrzymywany przy życiu przez żadną aparaturę. Oddychał samodzielnie, miał cykle czuwania i snu, reagował na twarze ludzi i ich głos. Walka o możliwość dalszej opieki nad nim trwała od 2013 r. Jego żona uznała, że dalsze sztuczne karmienie nie ma racji bytu, skoro jego stan nie będzie ulegał poprawie ani pogorszeniu. Przeciw tej decyzji protestowali rodzice Vincenta. Kolejne sądy i trybunały orzekały wyroki na korzyść opinii Rachel Lambert. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał ostateczny wyrok 20 maja br. orzekając, że sondy nawadniające i odżywiające powinny zostać odłączone. Stało się tak 2 lipca. Vincentowi były podawane środki przeciwbólowe, aby nie cierpiał w związku ze śmiercią głodową.

ad, FranceInfo/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



PILNE: Vincent Lambert nie żyje

Vincent Lambert, 42-letni niepełnosprawny mężczyzna zmarł dziś rano o 8:24 w szpitalu Reims dziewięć dni po tym, jak zespół medyczny szpitala odłączył sztuczne nawodnienie i odżywianie.

Polub nas na Facebooku!

PILNE: Vincent Lambert nie żyje
Vincent Lambert, 42-letni niepełnosprawny mężczyzna zmarł dziś rano o 8:24 w szpitalu Reims dziewięć dni po tym, jak zespół medyczny szpitala odłączył sztuczne nawodnienie i odżywianie.

O śmierci zagłodzonego mężczyzny poinformował jego bratanek. Informację podają już największe francuskie i włoskie media.

Poprzedniego dnia wieczorem tysiące Francuzów zgromadziło się przed kościołem San Suplice w Paryżu by wspólnie modlić się i czuwać w intencji umierającego Vincenta. Decyzję o odłączeniu go od tuby podającej wodę i odżywianie podjęła jego żona – jedyny prawny opiekun mężczyzny wspólnie z lekarzami, którzy uznali, że karmienie pacjenta w stanie minimalnej świadomości jest uporczywą terapią. Z decyzją tą przez kilka ostatnich lat walczyli rodzice oraz brat Vincenta, tłumacząc, że mogą się nim zajmować w takim stanie, w jakim jest.

Głos w tej sprawie kilkakrotnie zabierał papież Franciszek oraz instytucje Watykańskie. Zaledwie wczoraj papież poprosił o modlitwę w intencji Vincenta pisząc: “Módlmy się za chorych, którzy zostali opuszczeni i pozostawieni, aby umarli. Społeczeństwo jest ludzkie, jeżeli chroni życie, każde życie od początku aż do naturalnego końca,bez wybierania, kto jest bardziej czy mniej godny, aby żyć. Lekarze mają służyć życiu, a nie je przerywać”.

Komentując na Twitterze wiadomość o śmierci Vincenta kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji Kultu Bożego napisał: “W ten smutny dzień modlę się o wieczne spoczywanie duszy Vincenta Lamberta, który umarł jako męczennik, ofiara strasznego szaleństwa ludzi naszych czasów. Modlę się za jego rodzinę, a zwłaszcza za rodziców, tak odważnych, tak godnych. Nie bój się. Bóg patrzy. RS +”

 

Vincent Lambert miał 42 lata. Zanim w 2008 r. przeżył poważny wypadek komunikacyjny i znalazł się w stanie krytycznym, pracował jako pielęgniarz w szpitalu.

ad/Stacja7


Więcej o sprawie Vincenta Lamberta:

>>  “Tym razem to koniec” – piszą rodzice Vincenta 

>> Trwa walka o życie Vincenta Lamberta

>> Sąd Najwyższy we Francji wydał wyrok na Vincenta Lamberta

>> Jak umiera Vincent Lambert

>> Watykańska dykasteria w sprawie Vincenta Lamberta

>> Vincent Lambert może żyć! Sąd w Paryżu zawiesił wyrok

>> Vincent Lambert odłączony od aparatury wbrew woli rodziców

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7