Franciszek: radość w rodzinie to owoc harmonii

Prawdziwa radość, której doświadcza się w rodzinie, nie jest przypadkowa, ale jest owocem głębokiej harmonii między osobami, która pozwala kosztować piękna bycia razem i wzajemnego wspierania się w życiu. Przypomniał o tym Franciszek w rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański w uroczystość Świętej Rodziny, w niedzielę 27 grudnia. Podkreślił również, że owa radość ma zawsze źródło w obecności Boga, jego serdecznej, miłosiernej i cierpliwej miłości do wszystkich ludzi.

Na wstępie swej wypowiedzi papież przywołał Światowe Spotkanie Rodzin, które we wrześniu br. odbyło się w Filadelfii i pozdrawia wszystkie rodziny świata “z miłością i wdzięcznością, zwłaszcza w naszych czasach, w których rodzina jest poddana osłabiającym ją nieporozumieniom i różnego rodzaju trudnościom”.

Nawiązując do czytanego dzisiaj fragmentu Ewangelii św. Łukasza, Ojciec Święty zaznaczył, że Święta Rodzina jest przykładem dla ludzi wierzących i “prawdziwą szkołą Ewangelii”. To tu “uczymy się, że każda rodzina chrześcijańska jest «Kościołem domowym», aby jaśnieć cnotami ewangelicznymi i stawać się zaczynem dobra w społeczeństwie” – powiedział papież. Dodał, że Matka Boża i święty Józef uczą przyjmowania dzieci jako Bożego daru, rodzenia ich i wychowywania, współpracując pod tym względem w cudowny sposób z dziełem Stwórcy i dając światu w każdym dziecku nowy uśmiech.

Franciszek zwrócił ponadto uwagę, że w rodzinie doświadcza się prawdziwej radości, która nie jest czymś przypadkowym i losowym, ale “jest owocem głębokiej harmonii między osobami, która pozwala kosztować piękna bycia razem, wzajemnego wspierania się na drodze życia”. Ale u tej podstaw radości tkwi zawsze obecność Boga, Jego miłości serdecznej, miłosiernej i cierpliwej wobec wszystkich – podkreślił mówca.

Po odmówieniu modlitwy maryjnej Ojciec Święty udzielił zgromadzonym na Placu św. Piotra w Watykanie błogosławieństwa apostolskiego, a następnie pozdrowił wszystkich przybyłych. Wezwał do humanitarnego rozwiązania trudnego problemu emigrantów kubańskich w Ameryce Środkowej.

 

Pełny tekst papieskiego przemówienia:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Jak pięknie śpiewają te dzieci. Zuchy! W tę niedzielę, we właściwym Bożemu Narodzeniu klimacie radości obchodzimy uroczystość Świętej Rodziny. Powracam myślą do wielkiego spotkania w Filadelfii we wrześniu bieżącego roku; do licznych rodzin, jakie spotkałem podczas podróży apostolskich i do rodzin całego świata. Chciałbym pozdrowić je wszystkie z miłością i wdzięcznością, zwłaszcza w naszych czasach, w których rodzina jest poddana osłabiającym ją nieporozumieniom i różnego rodzaju trudnościom.

Ewangelia dzisiejsza zachęca rodziny, aby przyjęły światło nadziei pochodzące z domu w Nazarecie, gdzie w radości spędził swe dzieciństwo Jezus, który – jak mówi św. Łukasz – “czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” (2, 52). Rodzina Jezusa, Maryi i Józefa jest dla każdego wierzącego, a zwłaszcza dla rodzin, prawdziwą szkołą Ewangelii. To tu podziwiamy wypełnienie Bożego planu uczynienia z rodziny szczególnej wspólnoty życia i miłości. Tutaj uczymy się, że każda rodzina chrześcijańska jest wezwana do bycia “Kościołem domowym”, aby jaśnieć cnotami ewangelicznymi i stawać się zaczynem dobra w społeczeństwie. Typowymi cechami Świętej Rodziny są: medytacja i modlitwa, wzajemne zrozumienie i szacunek, duch poświęcenia, pracy i solidarności.

Z przykładu i świadectwa Świętej Rodziny każda rodzina może wyciągnąć cenne wskazówki dla stylu i wyborów życiowych oraz może czerpać siłę i mądrość do codziennego pielgrzymowania. Matka Boża i święty Józef uczą przyjmowania dzieci jako Bożego daru, rodzenia ich i wychowywania, współpracując w cudowny sposób z dziełem Stwórcy i dając światu w każdym dziecku nowy uśmiech. To właśnie w zjednoczonej rodzinie dzieci dojrzewają życiowo, przeżywając znaczące i skuteczne doświadczenie bezinteresownej miłości, czułej troski, wzajemnego szacunku, wzajemnego zrozumienia, przebaczenia i radości.

Chciałbym przede wszystkim skupić się na radości. Prawdziwa radość, której doświadcza się w rodzinie, nie jest czymś przypadkowym i losowym. Jest ona owocem głębokiej harmonii między osobami, która pozwala kosztować piękna bycia razem, wzajemnego wspierania się na drodze życia. Ale u podstaw radości tkwi zawsze obecność Boga, Jego serdeczna, miłosierna i cierpliwa miłość wobec wszystkich. Jeżeli drzwi rodziny nie otworzą się na obecność Boga i Jego miłość, rodzina traci harmonię, przeważają indywidualizmy i gaśnie radość. Natomiast rodzina, która żyje radością – radością życia i wiary i spontanicznie ją przekazuje, jest solą ziemi i światłością świata, zaczynem dla całego społeczeństwa.

Niech Jezus, Maryja i Józef błogosławią i strzegą wszystkich rodzin świata, aby panowały w nich spokój i radość, sprawiedliwość i pokój, które Chrystus, rodząc się, przyniósł jako dar dla ludzkości.

Po odmówieniu modlitwy maryjnej Ojciec Święty udzielił zgromadzonym na Placu św. Piotra w Watykanie błogosławieństwa apostolskiego, a następnie pozdrowił wszystkich przybyłych. Oto jego słowa:

Drodzy bracia i siostry,

Moja myśl biegnie w tej chwili do licznych emigrantów kubańskich, przeżywających trudności w Ameryce Środkowej, z których wielu padło ofiarą handlu ludźmi. Wzywam kraje tego regionu do wielkodusznego podjęcia na nowo wszelkich wysiłków niezbędnych do znalezienia szybkiego rozwiązania tego dramatu humanitarnego.

Serdeczne pozdrowienia kieruję do rodzin zgromadzonych na placu. Dziękuję za wasze świadectwo! Niech Pan wam towarzyszy swoją łaską i podtrzymuje w waszej codziennej wędrówce.

Pozdrawiam was wszystkich, pielgrzymów przybyłych ze wszystkich stron świata. Szczególnie młodzież z diecezji Bergamo, która przyjęła sakrament bierzmowania. Dziękuję też wszystkim dzieciom, które tak pięknie śpiewały i będą jeszcze to czyniły… Zaśpiewajcie kolędę ku czci rodzin.

Wszystkim życzę dobrej niedzieli. Jeszcze raz dziękuję za wasze życzenia i wasze modlitwy i proszę: módlcie się nadal za mnie. Smacznego i do zobaczenia!


st, kg (KAI) / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

“Święta są wezwaniem do tego, by być miłosiernym”

- Święta są wyzwaniem dla nas, aby otworzyć się na Boże Miłosierdzie, ale i wyzwaniem by być miłosiernym – powiedział kard. Kazimierz Nycz podczas liturgii w archikatedrze warszawskiej. Metropolita warszawski przewodniczył w bazylice św. Jana Mszy Narodzenia Pańskiego.

Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

Kardynał powiedział, że coraz trudniej przebić się do najgłębszej prawdy o Bożym narodzeniu, bo przebijać się trzeba przez mur komercjalizacji, zakupów, prezentów, a także przez warstwę oderwanych od korzenia wiary zwyczajów, które towarzyszą Bożemu Narodzeniu. – Przebić się trzeba koniecznie, bo wtedy tylko radość świąt będzie radością głęboką i prawdziwą – powiedział metropolita warszawski.

 

Kard. Kazimierz Nycz przywołując prolog Ewangelii św. Jana wskazał, że odwieczne Słowo Boga stało się ciałem po to, aby umrzeć i zmartwychwstać. Hierarcha zauważył, że widoczne jest to w ludzkich narodzinach. – Wtedy, gdy się rodzimy przez przyjmujemy chrzest jesteśmy zanurzeni w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa.

 

Metropolita warszawski przypomniał, że tegoroczne święta są wyzwaniem dla nas, aby otworzyć się na Boże Miłosierdzie, ale i wyzwaniem by być miłosiernym. – Skoro Pan Bóg nie uzależnia przebaczenia nam od niczego, tylko czeka na to aż do niego przyjdziemy, tak jak marnotrawny syn, to i cały Kościół i my w nim, musi być miłosierny – zaapelował kardynał.

 

Hierarcha przypomniał przesłanie listu biskupów polskich do niemieckich, którego pięćdziesięciolecie powstania minęło w tym roku, zwracając uwagę, że „ci wielcy biskupi tamtego czasu wyprzedzając epokę wyszli z przebaczeniem bez warunków wstępnych”. – Wiemy, jakie to przebaczenie przyniosło efekt – powiedział.

 

Kościół musi być miłosierny dla wszystkich. Dla tych, którzy się pogubili i odeszli, ale i dla tych, którzy Kościoła nie znają. Jak podkreślił arcybiskup Warszawy, „taka jest miłość Boga”. Hierarcha zaprosił wiernych do podjęcia czynów miłosierdzia. Wskazał, że miłosierdzia potrzeba zarówno w domach i naszych rodzinach, w całym świecie i w naszej Ojczyźnie. – Miłosierdzia w Ojczyźnie potrzeba szczególnie wtedy, gdy przychodzą trudne momenty i niespokojne zawirowania, po to, by mogła być sprawiedliwa dla wszystkich, by była matką dla wszystkich tych, którzy tutaj mieszkają – podkreślił kard. Nycz.

 

Mszę w uroczystość Narodzenia Pańskiego wraz z kard. Nyczem koncelebrowali warszawscy biskupi pomocniczy: bp Michał Janocha, bp Rafał Markowski i bp Piotr Jarecki. W liturgii uczestniczyli też kanonicy kapituły katedralnej, alumni seminarium i wierni Kościoła warszawskiego.


mip / Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Redakcja

Redakcja

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >