video-jav.net

Możliwa beatyfikacja rodziców św. Jana Pawła II?

O możliwości wszczęcia procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego rodziców Karola Wojtyły mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. odpustowej w parafii św. Anny w Wohyniu w diecezji siedleckiej.

Polub nas na Facebooku!

Kard. Dziwisz wspomniał, że docierają do niego zapytania o możliwość rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego rodziców św. Jana Pawła II i jest to sprawa, która leży mu na sercu. Podczas dzisiejszych uroczystości odpustowych w Wohyniu mówił o tym po raz pierwszy.

„Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że duchowa postawa przyszłego papieża i świętego uformowała się w rodzinie, dzięki wierze rodziców. Mogliby i oni stać się przykładem dla współczesnych rodzin i patronami naszych rodzin” – argumentował kard. Dziwisz, mówiąc o ewentualności wszczęcia procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego rodziców papieża.

Wspominając św. Annę i atmosferę domu, w którym wychowywała się i dojrzewała do swej wielkiej roli Maryja, hierarcha podkreślał, że rodzina jest „pierwszym dobrem”, jakie człowiek otrzymuje przychodząc na świat. „Żadna instytucja nie zastąpi rodziny, jej niepowtarzalnej roli w życiu każdego człowieka. Zdrowe rodziny to zdrowy naród. Zdrowe, dobre rodziny, jako najbardziej pierwotne wspólnoty życia i miłości, to fundament każdej większej społeczności” – mówił.

Papieski sekretarz przypomniał, że podczas kanonizacji Jana Pawła II Ojciec Święty Franciszek obdarzył go tytułem papieża rodzin. Stwierdził, że polski papież zasłużył sobie na ten tytuł, bo rodzina była zawsze w centrum jego duszpasterskiej troski, zarówno w Krakowie, jak i podczas pontyfikatu. „Jestem przekonany, że św. Jan Paweł II nadal, z wysoka, chce pomagać i pomaga naszym rodzinom” – dodał krakowski metropolita senior.

Emilia i Karol Wojtyłowie mieli troje dzieci. Najstarszy syn Edmund został lekarzem i zmarł w wieku zaledwie 26 lat, po zarażeniu się szkarlatyną w bielskim szpitalu od chorych, którym spieszył z samarytańską pomocą. Drugie dziecko, córeczka Olga, zmarła wkrótce po porodzie. Młodszy syn, Karol, został wielkim papieżem i świętym Kościoła katolickiego. Matka papieża zmarła, gdy mały Karol miał zaledwie 9 lat. Śmierć ojca nastąpiła w Krakowie, w 1941 roku. Grobowiec rodzinny Wojtyłów i Kaczorowskich znajduje się w wojskowej części Cmentarza Rakowickiego w Krakowie.

KAI/ad

Dominikanie przygotowują proces beatyfikacyjny o. Badeniego

Polska prowincja dominikanów postanowiła rozpocząć przygotowania do wszczęcia procesu beatyfikacyjnego dwóch zmarłych w ostatnich latach członków Zakonu: o. Joachima Badeniego OP oraz br. Gwali Torbińskiego OP.

Polub nas na Facebooku!

Wprawdzie kapituła, w czasie której podjęto taką decyzję obradowała w lutym 2018 r., jednak jej postanowienia weszły w życie dopiero teraz, po opublikowaniu akt kapituły.

Na mocy tej decyzji powstaną komisje, których zadaniem będzie sprawdzenie, czy istnieje podstawa do rozpoczęcia wspomnianych procesów. – “Będą zbierane informacje na temat kandydatów, dowody istnienia ich kultu, także zostaną wstępnie przejrzane pozostawione przez nich pisma” – wyjaśnia Elżbieta Wiater, historyk i teolog zajmująca się biografią br. Gwali Torbińskiego OP.

Joachim (Kazimierz Stanisław) Badeni urodził się 14 października 1912 r. w Brukseli w rodzinie arystokratycznej (nosił tytuł hrabiego i pieczętował się herbem Bończa). Ukończył prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. W młodości czerpał z życia pełnymi garściami, nawrócił się niewiele przed wybuchem II wojny światowej. Po wyświęceniu w 1950 r. na kapłana posługiwał jako duszpasterz akademicki w Krakowie i Poznaniu, rozwijając działające tam dziś duszpasterstwa. Miał wyjątkowy dar porozumienia ze świeckimi oraz dar uzdrawiania i słowa. Był stałym spowiednikiem i kierownikiem duchowym dla wielu osób, szczególnie ceniono jego rady dotyczące poszukiwania żony lub męża oraz życia małżeńskiego. Wielu ceniło jego kazania. Ostatnie tygodnie swojego życia spędził obłożnie chory, starając się do swojego cierpienia podchodzić z humorem. Dla świadków jego odchodzenia ten czas był wielkimi rekolekcjami. Zmarł 11 marca 2010 r. w krakowskim klasztorze Dominikanów.

Br. Gwala Torbiński OP był z kolei niewiele znanym ludziom świeckim bratem zakonnym, który większość ostatniej części swojego życia spędził za klauzurą wśród współbraci, posługując zakonowi swoją pracą. Pracował m.in. jako zecer w wydawnictwie dominikanów we Lwowie, jako organista na Służewie, jako klasztorny zaopatrzeniowiec w Poznaniu. W 1960 r. otrzymał asygnatę do klasztoru krakowskiego i tu już pozostał do śmierci, pracując jako zakrystianin a przede wszystkim pomocnik bibliotekarza. Korzystając ze swojego miejsca pracy, bardzo dużo czytał i stale się douczał. Sam nauczył się łaciny i francuskiego oraz prawdopodobnie znał biegle niemiecki. Pomimo rosnącego stale osłabienia organizmu i towarzyszącego mu nieustannie bólu (wykryto u niego raka kości) bez skargi przyjmował polecenia i starał się je wykonywać najlepiej, jak potrafił. Uczył się na pamięć imion i nazwisk całych roczników braci – zwykle był pierwszym z krakowskich dominikanów, który znał ich wszystkich. Zamówione książki przynosił pod drzwi cel, aby bracia nie tracili czasu na schodzenie do czytelni. Nieustannie się modlił i zachowały się świadectwa, które świadczą o tym, że miał przeżycia mistyczne, choć nigdy się nimi nie dzielił. Często nocami czuwał w kaplicy, z wielką pobożnością przyjmował Komunię św. i służył do mszy, czasem po kilka razy dziennie, jeśli była taka potrzeba. Zmarł 13 lipca 1999 r. w Krakowie.

ad/Stacja7

Więcej o o. Joachimie Badenim >>

o. Joachim opowiada bajkę o smoku