Kard. Gulbinowicz trafił do szpitala. Jego stan jest poważny

Według doniesień lokalnych mediów kard. Henryk Gulbinowicz trafił do szpitala w zeszłym tygodniu. Informację tę w rozmowie z Onetem potwierdził rzecznik archidiecezji wrocławskiej ks. dr Rafał Kowalski.

Polub nas na Facebooku!

Kardynał Gulbinowicz od tygodnia jest w szpitalu; jego stan jest bardzo ciężki, ale stabilny – powiedział ks. dr Kowalski w rozmowie z Onet.

 

Wyrok Stolicy Apostolskiej

W ubiegły piątek Nuncjatura Apostolska poinformowała o decyzjach dyscyplinarnych podjętych w sprawie oskarżeń wysuwanych wobec kard. Gulbinowicza.

SPRAWDŹ: Sprawa kard. Gulbinowicza. Jest wyrok Stolicy Apostolskiej

W wyniku przeprowadzonego dochodzenia duchowny otrzymał “zakaz uczestniczenia w jakiejkolwiek celebracji lub spotkaniu publicznym oraz zakaz używania insygniów biskupich”. Kardynał został pozbawiony również prawa do nabożeństwa pogrzebowego w katedrze i pochówku w tym miejscu.

Kard. Gulbinowicz ma również wpłacić darowiznę na działalność Fundacji Świętego Józefa powołaną przez Konferencję Episkopatu Polski w celu wspierania działań Kościoła na rzecz ofiar nadużyć seksualnych, pomocy psychologicznej oraz prewencji i kształcenia osób odpowiedzialnych z ochronę nieletnich.

 

Oskarżenia wobec kardynała

Oskarżenia wobec kardynała Gulbinowicza, emerytowanego metropolity wrocławskiego, pojawiły się w zeszłym roku. Zawiadomienie o domniemanym przestępstwie, którego miał się dopuścić kard. H. Gulbinowicz w 1989 r. na 15-letnim uczniu z Niższego Seminarium Duchownego w Legnicy, dotarło w postaci mema internetowego, który został wysłany na skrzynkę kurialną. – Delegat biskupa ds. ochrony dzieci i młodzieży postanowił skontaktować się z osobą, która w tym „memie” występuje jako osoba pokrzywdzona przez kardynała. Po krótkiej wymianie korespondencji ta osoba odmówiła kontaktu z archidiecezją, odmówiła złożenia wyjaśnień a także odmówiła oficjalnego złożenia zawiadomienia w tej sprawie – informował wówczas ks. Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej. Delegat arcybiskupa ds. ochrony dzieci i młodzieży postanowił wszcząć postępowanie wyjaśniające na podstawie doniesień medialnych, traktując je jako zawiadomienie w sprawie.

Dodatkowo w maju ubiegłego roku do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu skierowano zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kard. Henryka Gulbinowicza. W nim Karol Chum oskarżył kard. Gulbinowicza o wykorzystywanie seksualne.

Treścią zawiadomienia jest świadectwo pana Karola Chuma, podaliśmy w nim okoliczności, czas i miejsce popełnienia prawdopodobnego przestępstwa oraz wskazaliśmy osobę, którą można by w związku z tym przesłuchać – powiedział wówczas pełnomocnik mecenas Artur Nowak.

Postać kard. Gulbinowicza pojawiła się także w filmie braci Sekielskich “Tylko nie mów nikomu”. Wskazano, w nim, że po zatrzymaniu księdza Pawła K. w 2005 r. poręczył za niego ówczesny metropolita wrocławski abp Marian Gołębiewski. Szybko jednak to poręczenie wycofał. Następnie, według dokumentu Sekielskiego, poręczenia udzieli kard. Henryk Gulbinowicz, emerytowany biskup archidiecezji wrocławskiej. Dzięki temu poręczeniu K. miał uniknąć tymczasowego aresztowania.

 

kh, ag, ah/Onet/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

O. Leon Knabit wyszedł ze szpitala. Miał COVID-19

O. Leon Knabit poinformował na Facebooku, że wrócił do klasztoru. Benedyktyn przebywał w jednym z krakowskim szpitali od końca października z powodu wykrycia u niego zakażenia koronawirusem.

Polub nas na Facebooku!

„Chwała i dziękczynienie najwyższemu Bogu, że wysłuchał tylu modlitw życzliwych Osób i sprawił, że dzisiaj, w rocznicę poświęcenia bazyliki Jana na Lateranie, odesłał mnie ze szpitala do klasztoru” – napisał o. Leon Knabit.

SPRAWDŹ: O. Leon Knabit wraca do zdrowia. Był chory na COVID-19

Kilka dni temu zakonnik informował w mediach społecznościowych, że stan jego zdrowia poprawił się na tyle, by mógł wrócić do opactwa.

 

Benedyktyn dziękuje personelowi medycznemu

Mnich był leczony na oddziale zakaźnym Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego w Krakowie. „Dziękuję całym sercem całej służbie zdrowia w szpitalu. Trudno mi wymienić każdego, zwłaszcza, że w kombinezonach pracują niemal anonimowo. Wszyscy warci są najwyższego uznania” – podkreślał benedyktyn.

„Pracują zmęczeni w obliczu wielkich braków personalnych, a szczytne hasła, pełne wzniosłych wartości, które do nich dobiegają, mają się nijak do jakiejkolwiek pomocy, choćby w wolontariacie” -dodał.

Ojciec Leon wyraził radość, że „liczba uzdrowionych powiększyła się o kolejną jednostkę”, a akcja „Wspieraj Seniora” została w jego wypadku uwieńczona sukcesem.

 

KAI/kh/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap