Jak wyglądają przygotowania do ŚDM? “Diecezje wzięły się mocno w garść”

"Przygotowania do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie rozpoczęła już każda diecezja. Choć nie we wszystkich są równe zasoby ludzkie, to wszędzie wzięto się mocno w garść, a młodzież i duszpasterze są pełni zapału i pomysłów"

 Z Dianą Golec z Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM w Warszawie rozmawia Łukasz Kasper (KAI)

Przygotowaniami do przyszłorocznych Światowych Dni Młodzieży zajmują się Komitet Organizacyjny ŚDM Kraków 2016 oraz Krajowe Biuro Organizacyjne Światowych Dni Młodzieży w Warszawie. Jaki jest podział kompetencji między nimi?

Przygotowanie ŚDM, które odbędzie się w Krakowie, należy do tamtejszego Komitetu Organizacyjnego. Równolegle trwają przygotowania w diecezjach do tzw. „Dni w Diecezjach” 20-25 lipca, poprzedzających wydarzenia centralne w Krakowie.

– Krajowe Biuro Organizacyjne ŚDM w Warszawie ma trzy zadania. Pierwsze ma wymiar pastoralny – jesteśmy odpowiedzialni za stworzenie programu duchowych przygotowań w polskich diecezjach do Światowych Dni Młodzieży. Obejmuje on trzy etapy – każdy na jeden rok poprzedzający ŚDM – „Czat ze Słowem” (2014) i „Serce 2.0” (2015). Każdy z nich nawiązywał do konkretnego błogosławieństwa Chrystusa. W grudniu br. rozpocznie się trzeci etap formacyjny, związany z błogosławieństwem „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”. Krajowe Biuro Organizacyjne w Warszawie czuwa też nad peregrynacją symboli ŚDM.

Naszym drugim zadaniem jest informowanie mediów o stanie przygotowań do ŚDM we wszystkich diecezjach. Chodzi o „Dni w Diecezjach”, czyli tydzień poprzedzający centralne wydarzenia Światowych Dni Młodzieży w lipcu 2016 r. w Krakowie.

Trzecim obszarem przygotowań, za które odpowiada wyłącznie KBO w Warszawie, jest ogólnopolski projekt „Bilet dla Brata”. Polega on na zbiórce środków, z których sfinansowany zostanie przyjazd na ŚDM młodzieży ze Wschodu. Przyjazd tych pielgrzymów na pewno nie będzie uzależniony tylko od zebranej kwoty – oni sami też zbierają środki – chodzi jednak o możliwie największe wsparcie tej młodzieży. Chcemy, aby ze Wschodu przyjechało 300 tys. młodych ludzi. Jest już kilka grup deklarujących „adopcję” pielgrzymów, czyli zbierających środki na przyjazd konkretnej grupy młodzieży – np. parafianie z warszawskiego Bemowa zbierają pieniądze na uczestników ŚDM z Białorusi. Warunki przyjazdu omawiają także osobno diecezjalni koordynatorzy ŚDM i ich odpowiednicy w konkretnym kraju. Dokładniejsze szacunki co do liczby pielgrzymów będą znane, gdy w lipcu ruszy rejestracja wszystkich uczestników ŚDM.  

Nie ma zatem konfliktu, jeśli chodzi o podział kompetencji między Warszawą a Krakowem?

Konfliktu nie ma, co więcej: wzajemnie się wspieramy w takich obszarach, jak sekcja pastoralna, czy komunikacji. Z kolei logistyka czy finanse są w gestii diecezjalnych centrów ŚDM, w których trwają indywidualne przygotowania do „Dni w Diecezjach”. Każda diecezja tworzy własny program przyjęcia pielgrzymów i troszczy się o wszystkie sprawy z tym związane. Nawet rejestracja na ŚDM będzie przebiegać oddzielnie. Najpierw dana grupa będzie musiała zgłosić się poprzez system elektroniczny na wydarzenia centralne w Krakowie, a potem już bezpośrednio zgłosić się do wybranej diecezji na „Dni w Diecezjach”.  

Peregrynacja symboli ŚDM jest momentem, który na dobre rozpoczyna diecezjalne przygotowania do przyszłorocznych wydarzeń w Krakowie?

Znaki ŚDM, czyli Krzyż i ikona Matki Bożej Salus Pupuli Romani faktycznie przynoszą duże ożywienie do każdej diecezji, którą nawiedzają. Ale nie jest to jedyny bodziec do podjęcia działań. Zarówno młodzież, jak i duszpasterze są pełni zapału i pomysłów. Na przełomie stycznia i lutego br. odbyło się Krajowe Forum Duszpasterstwa Młodzieży, podczas którego o swoich przygotowaniach mówiły diecezje, które już wtedy powołały centra ŚDM z podziałem na sekcje tematyczne i rozdziałem zadań dla konkretnych grup wolontariuszy. Rzeczywiście, w dużej mierze były to diecezje, w których peregrynacja już się odbyła. Z kolei inne diecezje, zorientowawszy się, jak daleko są w tyle, wzięły się bardzo mocno w garść. Dziś działa już każda diecezja, choć nie we wszystkich są równe zasoby ludzkie, które można by włączyć w przygotowania. Dlatego korzysta się z już wypracowanych metod organizacji.

W archidiecezji warszawskiej za sprawą jej koordynatora ks. Tomasza Zapertego powstała zwięzła instrukcja dotycząca „Dni w Diecezjach”, przeznaczona dla parafii. Upowszechniliśmy informację o tym w mediach, dzięki czemu rozdzwoniły się telefony z innych diecezji z prośbą o udostępnienie tego opracowania tak, by można było konkretne rozwiązania zaadaptować do warunków w danej diecezji. To jest przykład współpracy między diecezjami.  

Łatwiej pewnie o stworzenie takiego programu diecezjom, które już wiedzą, że będą gościć pielgrzymów z konkretnego kraju.

Nie tylko. Ważnym czynnikiem jest zdobyte wcześniej doświadczenie organizatorów, np. wypracowane w przeszłości bardzo dobre zasady prowadzenia wolontariatu. W Warszawie są za niego odpowiedzialne osoby, które mają za sobą współpracę z wolontariuszami Muzeum Powstania Warszawskiego. To one podpowiedziały, jak konkretnie zorganizować przyjęcie pielgrzymów w parafiach. Jest to bowiem bardzo zaawansowane przedsięwzięcie logistyczne. Poza tym wielu kapłanów oraz wolontariuszy było już kilkakrotnie na Światowych Dniach Młodzieży i wiedzą czego się spodziewać. Dzięki temu mogą wcześniej przewidzieć wiele rzeczy i przeszkolić tych, wolontariuszy którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z ŚDM.

Wiele diecezji jest już bardzo zaawansowanych jeśli chodzi o stan przygotowań do ŚDM. Oprócz szkoleń dla wolontariuszy, liderów, czy też animatorów, prowadzone są też szkolenia medialne, dzięki którym młodzież może w profesjonalny sposób relacjonować wydarzenia z diecezji. Już dzisiaj w kilku diecezjach młodzież na swoje audycje radiowe ŚDM oraz pisze do lokalnej prasy. Chcemy podnieść ich kwalifikacje jeszcze bardziej, dlatego w dniach 20-21 czerwca Krajowe Biuro Organizacyjne wraz ze Stacją7 przeprowadzi warsztaty medialne, na które są zaproszeni przedstawiciele sekcji medialnych zarówno z centrów diecezjalnych ŚDM, jak i młodzież zgromadzona przy duszpasterstwie wspólnot zakonnych, przygotowujących się do Światowych Dni Młodzieży.

W całej Polsce młodzież, przygotowując się do ŚDM, pamięta też o swoich kolegach i koleżankach ze Wschodu. Chcą pomóc im w zgromadzeniu środków na przyjazd do Polski w lipcu 2016 r. Jak bardzo są w tej kwestii kreatywni, pokazuje przykład diecezji siedleckiej. Niedawno przeprowadzono w niej z pełnym sukcesem akcję „Poświęć kilometr”, która polegała na zbiórce środków potrzebnych do sfinansowania przyjazdu młodzieży z Boliwii i Czadu. W akcję zaangażowały się wszystkie parafie, uzbierano ok. 400 tys. zł. Myślę, że to nie tylko pokazuje jak bardzo hojni są katolicy, ale i jak dużo można zdziałać, kiedy wszyscy jednoczą się wokół jednej idei.


Rozmawiał Łukasz Kasper lk / Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

O. Manjackal znów przyciągnął tłumy. W Kielcach spotkał się z prawie 2 tys. wiernych

Z udziałem ponad 1800 wiernych rozpoczęły się w Kielcach rekolekcje w duchu nowej ewangelizacji, głoszone przez charyzmatycznego misjonarza z Indii o. Jamesa Manjackala. W ich programie są konferencje, modlitwy o uzdrowienie duszy i ciała oraz Msza św. koncelebrowana przez pod przewodnictwem bp. Jana Piotrowskiego.

Rekolekcje odbywają się w hali Targów Kielce i zakończą się w niedzielę 17 maja. Uczestniczą w nich nie tylko mieszkańcy Kielc ale zainteresowani z całej Polski oraz Niemiec, Litwy, Białorusi, Czech i Wielkiej Brytanii.

Codziennie spotkania rekolekcyjne rozpoczynają się o 9 rano i trwają do ok. 19, z przerwami, w tym na obiad. W programie są konferencje misjonarza, wspólna modlitwa, śpiew, Msza św. z modlitwą o uzdrowienie. Chorym uczestnikom rekolekcji pomaga ponad 50 wolontariuszy.

Dziś o James Manjackal podkreślał ważność wiary w życiu chrześcijanina, mówił m.in. o tym, że to silna wiara czyni cuda. Opowiadał o młodym mężczyźnie, który początkowo po pobycie w Indiach i ezoterycznych doświadczeniach duchowych, za swoich bogów uznawał węża i mysz. Nawrócony, stał się gorliwym chrześcijaninem. Okrutnie zamordowany, poniósł śmierć za wiarę, niech chcąc się wyrzec Jezusa.

– My nie doświadczamy zagrożeń wiary za cenę życia, a jednak pozostajemy obojętni – komentuje koordynatorka kieleckich rekolekcji, Bogumiła Wróblewska. Opowiada, że sama dzisiaj pomagała wstać z wózka inwalidzkiego dwóm osobom, uczestniczącym w rekolekcjach, które poszły potem o własnych siłach.

Wróblewska podkreśla, że rekolekcje, które prowadzi o. Manjackal zawsze są wydarzeniem gromadzącym rzesze ludzi chcących pogłębić wiarę, uporządkować swoje życie i doświadczyć bliskiej obecności Boga.

Za obecność misjonarza i prowadzenie rekolekcji dziękował dziś bp Piotrowski. – Jeśli ktoś spotkał Chrystusa w swoim życiu, nie może zatrzymać Go dla siebie – mówił życząc obfitego „ewangelicznego posiewu”

O. James Manjackal jest członkiem Zgromadzenia Misjonarzy Świętego Franciszka Salezego. Podczas swej posługi ten urodzony w Indiach misjonarz, odwiedził ponad sto krajów. W 1976 r. został wysłany przez zgromadzenie z misją ewangelizacji świata. Z daru jego nauczania i uzdrawiania skorzystały już tysiące ludzi. W głoszeniu Ewangelii jest otwarty, bezpośredni, ale też jasny w swych poglądach, wymagający i bezkompromisowy.

W Polsce gościł kilkanaście razy, za każdym razem spotykając się z rzeszami ludzi. Jego rekolekcje składają się z części modlitewnych, w tym modlitw o uzdrowienie oraz konferencji, podczas których głoszona jest nauka w oparciu o Pismo Święte i zasady wypływające z nauczania Kościoła.

O. Manjackal nigdy nie nazywa siebie uzdrowicielem. Wielokrotnie powtarza, iż to nie on uzdrawia, lecz Jezus.

Pierwsze rekolekcje w Polsce o. James wygłosił w Warszawie w maju 2014 r. Wzięło w nich udział ponad 6000 osób z Polski i z zagranicy. Kolejne odbyły się w listopadzie 2014 r.

Organizatorem rekolekcji w Kielcach jest miejscowa parafia św. Krzyża. Swojego patronatu obok biskupa kieleckiego udzielił również prezydent Kielc – Wojciech Lubawski.


dziar / Kielce


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas