video-jav.net

Franciszek to “wielki komunikator”

"Wielkim komunikatorem" nazwał Franciszka o. Antonio Spadaro SJ, podkreślając, że dla papieża nie istnieje masa ludzi lecz pojedyncze osoby. Szef opiniotwórczego włoskiego dwutygodnika „La Civilta Cattolica” uczestniczył w kolejnej konferencji pod hasłem „Kim jest papież Franciszek?”. Spotkanie zorganizowała Katolicka Agencja Informacyjna.

Polub nas na Facebooku!

O. Spadaro wskazał, że pontyfikat Franciszka jest pontyfikatem spotkania. Nie tworzy dystansu a wręcz go znosi. – To dla nas jest dziwne, bo przyzwyczailiśmy się do tego, że kto ma władzę, ten zachowuje dystans. Kultura dialogu jest dla niego wartością podstawową.

Jezuita podkreślił także aspekt profetyczny pontyfikatu. – Bycie prorokiem to ofiarowanie głębokiego sensu historii w danym momencie. W wydaniu Franciszka nie jest to związane z realizacją jakiś planów czy projektów. Oczywiście Franciszek nie jest papieżem naiwnym, jest bardzo świadomy tego, co robi – powiedział.

“Ten papież nie boi się napięć, różnic, przeciwieństw” – wskazał o. Spadaro. “Nie byłem do tego przyzwyczajony. Ale Franciszek mi powiedział, że odkąd został papieżem nigdy nie zatracił pokoju – to jego ważna charakterystyka” – powiedział jezuita. Podkreślił przy tym, że Franciszek dba jedynie o to, by celem dyskusji w Kościele było dobro Kościoła. Ponadto Franciszek nie chciałby Kościoła zajętego samym sobą, zamkniętego we własnych procedurach.

Papież powtarza, że Kościół jest ludem pielgrzymującym i ewangelizującym, który przekracza zawsze instytucję – powiedział szef jezuickiego pisma. Wskazał także, że papież jest bardzo wrażliwy na dialog wewnątrzkościelny, ale także na ekumenizm.

Franciszek wie, że plan Boży nie realizuje się poprze abstrakcyjne idee w historii – to nie myśli kierują historią, to nie idee kierują Kościołem, ale wola Boża. – Dla niego wolę Bożą odkrywa się w historii i to wola Boża tworzy procesy. Trzeba być wewnątrz nich, żeby je zrozumieć. Te procesy rozpoczynają dialog – wskazał.

– W 2013 roku, podczas wywiadu, Franciszek powiedział mi, że Kościół jest szpitalem polowym po bitwie. Nie powiedział, że czasami bywa tym szpitalem, ale że jest nim. To jest metafora eklezjologiczna określająca jego działanie: pierwszym zadaniem jest zbawiać dusze – dodał.

O. Antonio Spadaro podzielił się wrażeniami na temat tego, w jaki sposób komunikuje się Franciszek i jakie są punkty przewodnie jego pontyfikatu.

Jak powiedział, papież jest “wielkim komunikatorem” a jego autorytet nie wyraża się na sposób urzędowy. To oznacza, że papież spotyka się z tym, ku któremu wychodzi. Często posługuje się krótkimi zdaniami, używanymi w mediach społecznościowych.

Zdaniem o. Spadaro “wielkim komunikatorem” był także papież Jan Paweł II, choć w zupełnie inny sposób. Jan Paweł II był aktorem i poetą – dla niego słowo było wszystkim, a gest ciała jedynie towarzyszył odpowiednim słowom. Z kolei Franciszek mówi w rytm gestów. To gest wyraża to, co chce powiedzieć.

Papież Franciszek zarejestrował się na ŚDM w Krakowie!

Jezuita zauważył, że Franciszek nie komunikuje, ale tworzy wydarzenia komunikujące. Świadczy o tym m.in. jego pierwszy gest – gdy został wybrany na Stolicę Piotrową poprosił wiernych o błogosławieństwo, dopiero potem sam go udzielił. Tym samym tych, którzy do tej pory byli pasywni – uczynił aktywnymi.

Swój wymiar komunikacyjny ma także popularne “selfie”. Jak wyjaśnił o. Spadaro, to pokazuje, że papież jest częścią wydarzenia komunikowanego, jest po tej samej stronie, uczestniczy w tym samym wydarzeniu, drugiego czyni bohaterem wydarzenia, w ten sposób nie tyle komunikuje, co jest obecny. – Jest sobą, nie robi show komunikacyjnego – podkreślił.

Dodał także, że Franciszek nie jest papieżem telewizyjnym, a jedynym medium, na które jest wrażliwy to smartfon. – Trudno go ująć telewizyjnie. Trzeba patrzeć na niego ze strony wiernych – radził jezuita.

Jak podkreślił, Franciszek nie widzi tłumu, ale pojedyncze osoby. – Często celebruję z nim Msze św., widzę jego oczy, wiem jak patrzy – nigdy nie patrzy na tłum, jego wzrok jest zawsze pochylony nisko, chce zobaczyć tego, kogo może dostrzec, pojedynczo, jednego po drugim. Zdaniem jezuity, Franciszek jest papieżem gestów.

Gość z Watykanu dodał, że liturgie sprawowane przez papieża nie mają w sobie nic szczególnie uroczystego, charakteryzują się ogromną prostotą. – Franciszek jest uroczysty, świąteczny, ale to jest bycie uroczystym w prostocie.

50-letni o. Antonio Spadaro SJ, od 2011 r. jest redaktorem naczelnym jezuickiego dwutygodnika “La Civilta Cattolica” i wybitnym ekspertem w zakresie komunikacji.

Od 2002 wykłada w Centrum Interdyscyplinarnym Komunikowania Społecznego (CICS) na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Od 2008 przewodniczy komitetowi naukowemu “Wyzwanie i doświadczenie”, który gromadzi naukowców i ludzi biznesu zainteresowanych związkami między duchowością a innowacjami technologicznymi.

Prowadzi także własną stronę internetową oraz dwa blogi: na temat cyberteologii (http://www.cyberteologia.it) i poświęcony amerykańskiej pisarce Flannery O’Connor (http://www.flanneryoconnor.it).

W sierpniu 2013 z ramienia “La Civilta Cattolica” odbył kilka spotkań z papieżem Franciszkiem. Owocem tych rozmów jest obszerny wywiad jego autorstwa z Ojcem Świętym, opublikowany na łamach dwutygodnika oraz przez 16 narodowych czasopism jezuickich w różnych krajach.


am, tk / Warszawa

Abp Zimowski był zawsze oddany temu, co robił

Abp Zygmunt Zimowski był zawsze oddany temu, co robił. W swojej pracy miał okazję spotkać się z ludzkim cierpieniem i umiał przełożyć to doświadczenie na własne życie – powiedział KAI we wspomnieniu o zmarłym wczoraj w nocy arcybiskupie krajowy duszpasterz służby zdrowia ks. prof. Stanisław Warzeszak

Polub nas na Facebooku!

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Chorych i Służby Zdrowia, biskup senior diecezji radomskiej, bliski współpracownik trzech papieży zmarł w szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej, po długiej chorobie nowotworowej. Miał 67 lat.

Ks. prof. Stanisław Warzeszak podkreślił, że z ramienia krajowego duszpasterstwa służby zdrowia miał okazję bardzo intensywnie współpracować z abp. Zygmuntem Zimowskim, m.in. przy okazji pielgrzymek oraz krajowych i międzynarodowych kongresów i sympozjów poświęconych chorym i cierpiącym.

„Był to człowiek niezwykle temu, co robił. Wiadomo, że jako najpierw pracownik watykańskich dykasterii, a potem ordynariusz diecezji radomskiej przyszedł do tego duszpasterstwa nieco z boku, ale wszedł w ten zakres obowiązków bardzo dobrze. Świetnie zorganizował Papieską Radę ds. Duszpasterstwa Zdrowia i Chorych, o czym świadczą zarówno przygotowywane przez nią coroczne orędzia na Dzień Chorego, czy tematyczne sympozja – bardzo bogate oraz dające przegląd zagadnień i stanowisk z całego świata” – powiedział KAI ks. prof. Warzeszak.

„Podczas naszego ostatniego spotkania w Rzymie było widać, że jest już mocno zniszczony przez chorobę, niemniej staraliśmy się – mimo jego niemocy i wyraźnego pogorszenia stanu zdrowia – jako Polacy być bardzo blisko niego. Czuliśmy solidarność z księdzem arcybiskupem. On z tej solidarności bardzo się ucieszył – wspomina ks. prof. Warzeszak.

Abp Zimowski jako kapłan i biskup oraz odpowiedzialny za duszpasterstwo chorych, w czasie swojego życia i pracy miał okazję spotkać się z ludzkim cierpieniem. – Potrafił przełożyć tę wiedzę i to doświadczenie na własne życie i to mu bardzo pomogło w przyjmowaniu losu – dodał krajowy duszpasterz służby zdrowia.


lk / Warszawa