video-jav.net

Bp Janocha: dobrze, że ten pomnik powstał

Dobrze że ten pomnik powstał, bo powinien powstać - tak o odsłoniętym dziś na pl. Piłsudskiego w Warszawie pomniku ofiar katastrofy smoleńskiej powiedział biskup pomocniczy warszawski Michał Janocha w wywiadzie dla radia RMF FM. Dodał, że potrzeba perspektywy czasu, aby ocenić, czy ten monument i emocje, które reprezentuje zjednoczy Polaków.

Polub nas na Facebooku!

Zdaniem biskupa Janochy źródła obecnie widocznej polaryzacji w społeczeństwie – na tych, którzy wierzą w katastrofę i tych, którzy wierzą w zamach – należy szukać w oddaniu śledztwa wyjaśniającego przyczyny katastrofy 10 kwietnia 2010 r. w obce ręce. – To było złamanie elementarnych zasad, więc ten spór będzie trwał pewnie jeszcze bardzo długo, a być może do końca i tak najważniejsze nie będzie wyjaśnione – zauważył bp Janocha.

Gdy dziennikarz porównał społeczeństwo polskie w tej sprawie do “rozbitego naczynia” i spytał, czy cokolwiek może nas posklejać – biskup przyznał, że byłaby tu raczej potrzebna cudowna interwencja.- Do wzniesienia się ponad tego typu bariery potrzebna jest przede wszystkim perspektywa czasu. Ta tragedia może jeszcze okazać się jednocząca, ale potrzeba czasu, by ujawniły się już istniejące pomosty między nami, dziś niewidoczne – powiedział biskup.

Zapytany, czy odsłonięty dziś w Warszawie pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej może pomóc w takim zjednoczeniu, nawiązał do słów wypowiedzianych dziś na pl. Piłsudskiego przez prezydenta Andrzeja Dudę: ofiary tej katastrofy złączył samolot, w czasie tragicznego lotu byli razem. – Jako historyk sztuki mogę powiedzieć, że pomniki zawsze wywoływały wiele emocji. Ale dopiero z perspektywy dłuższego czasu było widać, że nawet w okresie gorących konfliktów powstawało coś cennego – zauważył.

Przytoczył również fragment więziennego grepsu napisanego przez uwięzionego w radzieckim łagrze grekokatolickiego księdza Emila Jankowicza, który wspierał duszpastersko w czasie uwięzienia współosadzonych różnych wyznań. “Bóg jest tu jeden dla wszystkich” – pisał. ks. Jankowicz. W takiej perspektywie i takim kontekście nasze obecne spory wydają się małe – powiedział bp Janocha.

Dziennikarz pytał go również o sformułowanie “religia smoleńska”. Biskup odpowiedział, że uważa to za zwykły epitet, z którym nie polemizuje. – Mamy prawo do pamięci o ofiarach takiej katastrofy, nie można się tego wyrzekać. Ale jednocześnie pamiętajmy, że zawsze jest pokusa by własne cierpienie uczynić prywatną kapliczką – zauważył.

Zapytany, czy ta “kapliczka” może być używana w walce politycznej odpowiedział, że zawsze tak było i będzie, ale rolą Kościoła hierarchicznego jest starać się utrzymać tę kruchą równowagę.

Zapis całej rozmowy w serwisie YouTube

ad/Stacja7

Niech pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej nas jednoczy

Na Placu Piłsudskiego w Warszawie odsłonięto pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych z prezydentem Andrzejem Dudą. „Módlmy się o to, żeby ten pomnik wszystkich nas jednoczył” – powiedział metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, który poświęcił monument. Następnie rodziny ofiar, przedstawiciele władz z prezydentem RP i delegaci różnych środowisk składali pod pomnikiem wiązanki kwiatów.

Polub nas na Facebooku!

Podczas uroczystości kard. Kazimierz Nycz zachęcił do modlitwy w imieniu wszystkich, którzy zginęli w katastrofie przed ośmiu laty oraz ich najbliższych. „Módlmy się także o to, by ten pomnik wszystkich nas jednoczył” – dodał metropolita warszawski.

Kard. Nycz prosił Boga, by wejrzał na wszystkich zgromadzonych w tragiczną rocznicę śmierci sióstr i braci, którzy zginęli pod Smoleńskiem w drodze do Katynia. „Pobłogosław Boże ten pomnik wzniesiony jako znak naszej trwającej o nich pamięci oraz wyraz naszej wdzięczności za wszystko, co przez lata czynili dla ojczyzny w tylu obszarach życia politycznego, wojskowego, społecznego, ekonomicznego, religijnego i kulturalnego. Niech ten pomnik przemawia do przyszłych pokoleń” – modlił się metropolita warszawski.

Odsłonięcia monumentu dokonały rodziny ofiar.

Bryła pomnika, który umiejscowiony jest w pobliżu Grobu Nieznanego Żołnierza, ma kształt trójkąta. Przypomina zarówno statecznik samolotu, czyli część stabilizującą lot, jak i schody. Podstawa ma być podświetlona. Na pomniku widnieje napis: “Pamięci Ofiar Katastrofy Lotniczej Pod Smoleńskiem 10.IV.2010” oraz nazwiska ofiar w porządku alfabetycznym.

Autorem monumentu jest Jerzy Kalina. „Pomnik ma wyrażać to, co jest niewyrażalne, bo pustkę trudno wyrazić, ale mnie zależało, aby on miał w sobie przekaz pustki” – mówi 75-letni artysta.

Jerzy Kalina jest absolwentem malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Specjalizuje się w wielkich działaniach artystycznych, m.in. przygotowuje spektakle plenerowe. Do jego najgłośniejszych prac należy przedstawiająca 14 postaci rzeźba pt. „Przejście” (2005) usytuowana u zbiegu ulic Piłsudskiego i Świdnickiej we Wrocławiu. Rzeźba została uznana za jeden z 25 najbardziej kreatywnych pomników świata.

Kalina jest także autorem grobu bł. ks. Jerzego Popiełuszki a także projektu ołtarzy, przy których św. Jan Paweł II odprawiał Mszę św. w czasie wizyt w Warszawie: w 1987 r. na Placu Defilad i w 1991 r. na Agrykoli. Projektował ponadto kaplicę w Belwederze i Pałacu Prezydenckim.

Następnie, przed budynkiem Garnizonu Warszawa, naprzeciwko placu Piłsudskiego odsłonięto kamień w miejscu, gdzie ma stanąć pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie lotniczej w Smoleńsku zginęło 96 osób – wszyscy pasażerowie samolotu, którym członkowie delegacji państwowej zmierzali na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. W katastrofie Tu-154M śmierć poniósł m.in. prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria. Zginął też ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, biskup polowy Wojska Polskiego Tadeusz Płoski, duchowni różnych wyznań, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, parlamentarzyści.

tk (KAI) / Warszawa