Nasze projekty

Wielcy pielgrzymi. Jakub Starszy – pielgrzymka dla wytrwałych

"Idź swobodnie dokąd chcesz, my bowiem nie chcemy nawracać nikogo wbrew jego woli"

Reklama

Takie słowa miał wypowiedzieć św. Jakub do spotkanego na terenach Galicji (obecnie północna Hiszpania) Hermogenesa, potężnego czarnoksiężnika.

Apostoł Jakub był bratem Jana Apostoła, synem Zebedeusza, rybaka znad Jeziora Galilejskiego. Tak jak Piotr i Andrzej oraz jego brat Jan poszedł za Jezusem. Po śmierci i zmartwychwstaniu Mistrza chciał, aby Ewangelia trafiła do jak największej liczby ludzi, aby cały świat usłyszał, że Jezus Zmartwychwstał. Nie mógł inaczej. Przecież to jego, razem z Piotrem i Janem Jezus zabrał na górę Tabor i tam na jego oczach przemienił się, a obok Pana stanęli Mojżesz i Eliasz.

Jakub nauczał wśród swoich w Palestynie, ale to wzbudzało coraz większy sprzeciw Żydów, uczonych w Prawie. Nie poddawał się. Tradycja mówi, że po Zesłaniu Ducha Świętego postanowił wyruszyć do Hiszpanii i tam głosił Słowo Boże. Po powrocie do Jerozolimy został pojmany i za głoszenie prawdy o Jezusie, Herod kazał ściąć mu głowę. Pisze o tym zarówno autor Dziejów Apostolskich: „W tym samym czasie Herod zaczął prześladować niektórych członków Kościoła. Ściął mieczem Jakuba, brata Jana” (Dz 12,1-2), a Euzebiusz z Cezarei, pierwszy historyk Kościoła żyjący w IV w., dodaje, że św. Jakub serdecznie ucałował swojego kata. Ten wzruszony postawą apostoła także wyznał Chrystusa i za to także poniósł śmierć męczeńską.

Reklama
Reklama

Według tradycji uczniowie nocą potajemnie wykradli ciało apostoła, zanieśli je na statek, a ponieważ nie mieli pojęcia, dokąd można uciec, postanowili, że statek sam zaniesie ich we właściwe miejsce. Po jakimś czasie dobili do brzegów Hiszpanii. Położyli ciało na ziemi, a wokół niego w cudowny sposób uformował się kamienny sarkofag. Apostołowie przeciągnęli za pomocą dwóch otrzymanych od tamtejszej władczyni byków sarkofag na cmentarz. Po jakimś czasie grób został zapomniany. Dopiero w 813 r. pustelnik Pelayo ujrzał gwiazdę świecącą nad polem, na którym dawniej był cmentarz. Znaleziono tam szczątki Jakuba Apostoła. Nad grobem ś. Jakuba wybudowano okazały kościół, a miejsce nazwano Campsu Stellae – Gwiezdne Pole. Odtąd do Santiago de Compostella (św. Jakuba z Pola gwiazd) pielgrzymowano równie chętnie jak do Jerozolimy czy Rzymu.

Jeśli, jak chce tradycja, Jakub rzeczywiście dotarł do Hiszpanii, to była to pielgrzymka apostolska okupiona wieloma trudami: rejs statkiem przez Morze Śródziemne, nieznany kraj i kultura. Jemu jednak to nie przeszkadzało, bo z kart Ewangelii wiemy, że był gorliwy a nawet zapalczywy, i że sam Jezus nazywał synów Zebedeusza – synami gromu, właśnie ze względu na ich charakter. Był blisko Jezusa, także w Ogrójcu. Być może wtedy doświadczył najbardziej własnej słabości, gdy zamiast czuwać z Mistrzem, zasnął. Zabrakło mu wtedy wytrwałości. Dziś pielgrzymujący długą drogą św. Jakuba do sanktuarium jego imienia pokonują własne słabości, idąc w ciszy i milczeniu każdego dnia dziesiątki kilometrów. A Jakub, ukazywany często w ikonografii jako pielgrzym w kapeluszu, długim płaszczu, trzymający w ręku bukłak na wodę i kostur, stał się patronem wszystkich pielgrzymujących.

Od VIII w. do Santiago de Compostella pielgrzymowało wielu pielgrzymów, wśród nich byli święci papieże Jan XXIII i Jan Paweł II, święte Brygida Szwedzka i Elżbieta Portugalska i święci Franciszek i Ignacy Loyola, a także władcy, w tym Karol Wielki.

Reklama
Reklama

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę