Nasze projekty

„Więcej” – przepustka do nieba

Komentarz do niedzielnej Ewangelii (Mt 5, 20-22a, 27-28, 33-34a, 37) autorstwa ks. Piotra Brząkalika.

Reklama

„Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5,20-22a,27-28,33-34a,37).

 

„Więcej” - przepustka do nieba

Reklama
Reklama

Dzisiejszej niedzieli słyszymy drugą część tej mowy Pana Jezusa, która nazwana została Kazaniem na Górze. Liturgia proponuje nam dziś dwie możliwości. Albo wsłuchać się w całą resztę piątego rozdziału Ewangelii Mateusza z wyjątkiem ośmiu błogosławieństw, albo też poświęcić uwagę kilku fragmentom z niej wyjętych. Zatrzymajmy się więc na chwilę na paru tylko myślach, naukach Pana Jezusa, jakie zapisał Mateusz w tymże rozdziale.

 

Pan Jezus bardzo wyraźnie stawia w tym tekście taką zależność: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż (…), nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Nie wystarcza więc tylko sprawiedliwość rozumiana dosłownie i wąsko, na poziomie oddawania każdemu tego, co mu się należy, albo stosując miarę, że każdemu to samo, każdemu według jego zasług, każdemu według jego dzieł, każdemu według jego potrzeb, każdemu według jego pozycji, każdemu według tego, co mu przyznaje prawo. W perspektywie nieba trzeba sprawiedliwości pojmowanej nie wprost.

Reklama
Reklama

 

Sprawiedliwość to też godziwość, uczciwość, bezstronność, neutralność, obiektywizm, ale też prawość, rzetelność, szlachetność, wielkoduszność, a nawet solidaryzm społeczny.

 

Reklama

Ich sprawiedliwość, ale też i nasza, bo w to „jeśli wasza” wpisani jesteśmy i my, ma być większa niż… innych, tamtych, stosujących, żyjących wedle zasady tylko oddawania Bogu i bliźniemu tego, co im się należy.

 

I Pan Jezus dość precyzyjnie wyjaśnia nam, na czym polega sprawiedliwość większa niż… Słyszeliście, że powiedziano (…): Nie zabijaj! (…) A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata… Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę… Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał (…). A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie… Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: (…) jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!… Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół…

 

Żeby wejść do królestwa niebieskiego nie wystarczy tylko podstawowy poziom sprawiedliwości oddawania każdemu tego, co mu się należy. Panu Jezusowi zależy na dawaniu każdemu „więcej”, niż mu się należy, i to „więcej” właśnie jest przepustką wprowadzającą do nieba.

 

Wprawdzie nie zabijamy, za to gniew na swego brata jest codziennością, może i nie cudzołożymy, ale pożądliwe patrzenie jest powszechnością; może fałszywie nie przysięgamy, ale dotrzymywanie słowa i obietnic jest rzadkością; wprawdzie nie stosujemy wprost zasady oko za oko i ząb za ząb, ale chętnie odpłacamy „pięknym za nadobne”; może i nie nienawidzimy naszych nieprzyjaciół, ale żeby ich zaraz kochać…

 

Sprawiedliwości na poziomie podstawowym oddawania Bogu i bliźniemu tego, co im się należy być może nam i nie brakuje. Choć, czy aby na pewno? Nad poziomem tego więcej z pewnością trzeba jednak sporo popracować. I tu warto wziąć przykład ze św. Józefa, który ze sprawiedliwości mógł oddalić, odprawić, ale dzięki temu „więcej”, uznał za swoje, co wcale nie przyniosło mu ujmy, ani też nie zaszkodziło.

 

To „więcej” nikomu jeszcze nie przyniosło ani wstydu, ani uszczerbku. Nam też nie zaszkodzi.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę