Nasze projekty
Tomasz Jelonek

Objawienia we śnie

Noc to tajemniczy czas objawiania się Boga. Niewidzialny Bóg przychodzi w ciemności, by przez widzenia i obrazy oznajmić człowiekowi swoje zamiary. We wszystkich religiach obecny jest element „nocnej mistyki”, nocnych nawiedzin przez bóstwo. Wspomnijmy choćby „nocną podróż” proroka Mahometa, podczas której otrzymał on objawienie od Boga.

Reklama

Sen Józefa

Nowy Testament rzadko wspomina o śnie jako stanie, w którym dokonuje się przekaz nadprzyrodzonego przesłania. Jasne stwierdzenia na ten temat możemy znaleźć jedynie w Ewangelii św. Mateusza. Anioł Pański objawia Józefowi we śnie tajemnicę niezwykłego poczęcia Syna Maryi (Mt 1, 20), również we śnie anioł przestrzega Józefa przed planami Heroda (Mt 2,13), a potem powiadamia go o śmierci krwawego króla (Mt 2, 19).

Przekaz, który otrzymał Józef, jest jasny i jednoznaczny, jego sny nie potrzebują wyjaśnienia, jak to bywało w opowieściach Starego Testamentu (zob. Rdz 41, 1; Dn 2, 1 i Dn 4, 1). Józef bowiem jest człowiekiem sprawiedliwym (Mt 1, 19) i jak inni sprawiedliwi Izraelici – patriarchowie, sędziowie i prorocy, którym Bóg objawiał we śnie swoje zbawcze zamiary – nie potrzebował pośrednika w ich interpretacji (zob. Rdz 15, 12 – 21; Sdz 6, 25; 1 Sm 3, 1; 1 Krl 3, 5-15; Za 1, 1 – Za 6, Dn 2, 1 i Dn 7, 1).

Anioł odwiedza św. Józefa na płótnie Georgesa de La Tour

Sen trzech Mędrców

Św. Mateusz wspomina również o śnie, jaki mieli trzej Mędrcy (Mt 2, 12). Otrzymali w nim wyraźny nakaz, by w drodze powrotnej do swych krajów nie wstępowali do Jerozolimy, gdzie Herod czekał na wieści o Nowonarodzonym. Mędrcy, którzy uznali w Dziecięciu Mesjasza, nie potrzebowali dodatkowych interpretacji swego snu. Różnią się więc zasadniczo od pogan opisanych w Starym Testamencie, Egipcjan czy Babilończyków. Tamci bowiem nie potrafili zrozumieć ukrytego sensu swych widzeń, dlatego szukali interpretatorów, którymi byli słudzy prawdziwego Boga, np. Józef (Rdz 41, 1- 43) czy Daniel (Dn 2,1-45).

Reklama
Reklama

Nocne widzenia św. Pawła

Spośród pozostałych ksiąg Nowego Testamentu jedynie Dzieje Apostolskie kilkakrotnie wspominają o nocnych widzeniach. Miał je św. Paweł w przełomowych momentach swojej działalności. Nie były to sny, ale pewien rodzaj mistycznych wizji. Św. Paweł doświadczał ich przed czekającymi go nowymi zadaniami: podróżą do Europy (symbolizował ją Macedończyk; Dz 16, 9n), początkiem głoszenia w Koryncie (Dz 18, 9), powołaniem do głoszenia w Rzymie (Dz 23, 11) czy katastrofą okrętu u wybrzeży Malty (Dz 27, 23n).

Dla św. Pawła treść widzeń była zawsze jasna i precyzyjna. Bóg przez swego posłańca pouczał Apostoła o czekających go wydarzeniach, zachęcał do podjęcia nowych zadań i dodawał otuchy w obliczu trudności i niebezpieczeństw. Szczególnie ważne było pierwsze widzenie św. Pawła: jakiś Macedończyk stanął [przed nim] i błagał go: „Przepraw się do Macedonii i pomóż nam! ” (Dz 16, 9). Było ono kolejnym działaniem Ducha Świętego, kierującego krokami Pawła i jego towarzyszy. Tak też zrozumieli je przyjaciele Apostoła, skoro Łukasz zanotował: Zaraz po tym widzeniu staraliśmy się wyruszyć do Macedonii, w przekonaniu, że Bóg nas wezwał, abyśmy głosili im Ewangelię (Dz 16, 10).

Bóg mówi wprost

Stanowisko Nowego Testamentu w sprawie snów jest więc następujące: Bóg może się czasem posłużyć nocnym widzeniem, by przekazać człowiekowi swoje przesłanie. Jeśli sen pochodzi od Boga, to jego treść jest zawsze zrozumiała, prowadzi do przylgnięcia do Boga i pełnego zaangażowania w pełnieniu Jego woli. Nie należy więc doszukiwać się w snach ukrytego sensu, gdyż Bóg zawsze wypowiada się w sposób zrozumiały dla człowieka.

Reklama
Reklama

Artykuł pochodzi z Miesięcznika List

Reklama
Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite